Karczma na Discordzie Dołącz do naszej grupy na FB!
Strona główna » Czy Syndykat jest przegięty? Komentarz odnośnie sytuacji w grze po Novigradzkiej aktualizacji!
Publicystyka

Czy Syndykat jest przegięty? Komentarz odnośnie sytuacji w grze po Novigradzkiej aktualizacji!

Tydzień po wprowadzeniu Syndykatu

Dosłownie tydzień temu mogliśmy się radować z okazji wprowadzenia do gry mitycznej szóstej frakcji, jaką okazał się być Syndykat, czyli mieszanka novigradzkich grup przestępczych oraz kapłanów Świętego Ognia. Tak twórcy jak i gracze poza ekscytacją nowościami, mieli także swoje obawy co do potencjalnych problemów z balansem, gdyż stworzenie zupełnie nowej frakcji oraz wprowadzenie jej do gry jest iście trudnym zadaniem ze względu na potencjalne zachwianie podstawami rozgrywki oraz balansem w mecie. Jak wygląda krajobraz GWINTA po tygodniu od wprowadzenia Syndykatu? Zapraszam do lektury!

Jesteś początkujący i nie wiesz nic o Syndykacie? Zapraszamy tutaj!


„Miliony monet!”

Bez zbędnego owijania w bawełnę, na wstępie trzeba przyznać jasno – Syndykat jest fenomenalnie zaprojektowaną frakcją, która wprowadziła do GWINTA potrzebny powiew nowości. Mechaniki powiązane z monetami to coś, czego brakowało w Gwincie, czyli możliwość wykorzystywania systemu bardzo podobnego do many. System monet jest po prostu idealnym kompromisem między balansowaniem a rozwijaniem gry, gdyż to kolejna modyfikowalna wartość pozwalająca twórcom wprowadzać zmiany w sile kart, a także nowy motyw wznoszący GWINTA na wyższy poziom. Już nawet pojawił się pomysł zrobienia odpowiednika novigradzkich monet dla reszty frakcji od Freddiego, aby każda strona konfliktu w grze mogła zyskać własną, prawdziwą tożsamość ala pasywną zdolność frakcyjną jak to miało miejsce w Zamkniętej Becie, dzięki czemu ten świetny system mógłby stać się przyczynkiem do kolejnej modyfikacji gry. Nie uważam jednak, aby enta przebudowa gry leżała na sercu CDPR, aczkolwiek pomysł wydaje się interesujący.

Powracając jeszcze do tematu monet – Syndykat dzięki nim jest frakcją, która przynosi na myśl dawne Skellige z CBT. Wymaga opanowania specjalnej strategii, pilnowania zasobu monet oraz odpowiednich decyzji – jeden błąd może kosztować przegranie gry. Syndykat, podobnie do wyżej wspomnianego Skellige z Zamkniętej Bety ma zdecydowanie najlepiej zarysowany styl gry – najpierw zbierają fundusze, okupując początek rundy słabszymi zagraniami, aby pod koniec zastosować swoje najsilniejsze karty opłacone ze skarbca do zwycięstwa. Właśnie tego złotego środka brakowało najbardziej w grze po maju 2017 roku. Dlatego im mocniej się zastanawiam nad pomysłem Freddiego, tym bardziej się do niego przekonuję, iż właśnie to może ostatecznie przywrócić GWINTA do korzeni. Podsumowując – należą się wielkie brawa dla Rysika i reszty pracowników, którzy stworzyli Syndykat – tak się to robi!


Tym bardziej że…

Inne frakcje odstają. Okazało się, że Syndykat posiada o klasę lepsze zdolności niż inne „rasy” (z wyłączeniem Skellige). Opłata bije na głowę mechanikę Rozkazu, wokół której zbudowane są Królestwa Północy, gdyż monety to tak naprawdę Ładunki, zaś sama Opłata to Rozkaz z Zapałem, a do tego w większości przypadków bez odgórnych limitów, iż generacji monet jest pod dostatkiem w Syndykacie, a szczególnie dzięki statusowi Nagrody i takim kartom jak Wesołki czy Ewald Borsodi. W mojej nigdy nieopublikowanej analizie frakcji po Zamkniętym PTR przed premierą Homecoming napisałem, że KP bazuje na powolnych i topornych mechanizmach, co może sprawić że ta frakcja będzie jedną ze słabszych – po części się to sprawdziło, iż praktycznie nigdy KP nie miało talii, którą można by uznać bez dyskusji za Tier 1, a poza tym sama tożsamość Nordlingów na dzień dzisiejszy jest po prostu mało interesująca (choć dobra i taka niż żadna jak w przypadku Nilfgaardu). Removal zawsze wygra z enginem, niestety.

Jednak to nie jest istota problemu KP czy innych frakcji. Są nią niepozorne brązowe karty, których power level został mocno podniesiony po Krwawej Klątwie, a następnie teraz, przy Novigradzie. To wręcz absurd, żeby karta brązowa za 4 werbunku wchodziła za 10 (!!!) wartości, gdy uśrednione value brązowej karty za 4 prowizji to ok. 5-6 punktów! Coś tutaj wymknęło się spod kontroli, ale to akurat kwestia Wesołków (synergia z Magisterką Niepostrzeżonych), które są po prostu kartą, która nigdy nie powinna zostać dopuszczona do gry w takiej formie… Kontynuując, karty innych frakcji powinny zostać odpowiednio wzmocnione, by nie odstawać od Syndykatu czy Skellige, choć obawiam się, że z każdym kolejnym dodatkiem deweloperzy znowu będą popełniać błąd z bety GWINTA, jakim było nieustanne podnoszenie mocy kart, co w szczytowym momencie CBT doprowadziło do tego, że każda jedna grywalna brązowa karta wchodziła za grubo ponad 10 punktów.

R E K L A M A

To samo co o combie Wesołek + Magister można napisać o kombinacji Caleb Menge/inna karta wyznaczająca Nagrodę + Ewald Borsodi. Daje to niesamowity swing, a Ewald zamienia się w karabin maszynowy, który przy last sayu dewastuje przeciwnika. Przyjemność zamienia się we frustrację i aż odechciewa się grać…


Dziś wchodzi hotfix, wzmocnienia kart brązowych

Twórcy nie pozostają bierni wobec sytuacji. Jason Slama po raz kolejny udowodnił, że jest odpowiednim człowiekiem na odpowiednim miejscu, deklarując gotowość do wzmocnienia kart brązowych innych frakcji pod koniec miesiąca. Mało tego – już dziś (jak wspominał Pavko Gale na swoim streamie) można się spodziewać hotfixu balansującego, który naprostuje Syndykat i usunie toksyczne kombinacje.

Miejmy nadzieję, że sytuacja się unormuje, a po buffach pod koniec lipca CDPR w końcu raz a dobrze zajmie się frakcją Nilfgaardu oraz Królestw Północy, bo nie ma sensu ukrywać, że Nilfgaardzka aktualizacja okazała się klapą, a obydwie frakcje mocno odstają od reszty stawki.


Prośby Karczmarza

I jak znajdujecie najnowszy wpis w Karczmie? Co japę rozdziawia? Tak, do Ciebie mówię! Podjadłeś? Popiłeś? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? No! To bardzo dobrze, a teraz bądź tak miły i doceń starania starego Karczmarza dołączając do naszej wesołej kompanii! 

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja
  • moondry

    „należą się wielkie brawa dla Rysika i reszty pracowników, którzy stworzyli Syndykat – tak się to robi!” vs. „można się spodziewać hotfixu balansującego, który naprostuje Syndykat i usunie toksyczne kombinacje”. No to zdecydujcie się czy spieprzyli po raz kolejny dodatek, jak gdyby go w ogóle nie testowali czy też może testowali i ten cały Nowigrad patch okaże się kolejnym midwinterem demolującym dotychczasowy gameplay. Nie zdziwiłbym się też gdyby go zbalansowali tak, że przestanie być w ogóle grywalny. A te zapowiedzi przywrócenia siły brązów do poziomu SY to znaczy że teraz we wszystkich frakcjach będą robić po 12-15 punktów? To nie jest powrót do jakichkolwiek korzeniu, to jest powrót do powercreepa.

    • Kuba Świerżewski

      Akurat trzeba twórcom przyznać że syndykat jest bardzo ciekawą frakcją i jest to dodatek 100x lepszy od CC. Balans to rzecz zupełnie inna, i nie można zarzucać że tylko przez to zawalili sprawę. Dodatek jest genialny, wolę taką metę gdzie trzeba trochę pomyśleć niż jakieś głupie karty damagu i najgłupszy dowódca na swiecie- detaff

  • Smok wot

    Wystarczyło by (w sumie tak myślałem, że tak to będzie działać) aby nagrodę za zniszczenie karty mógł odebrać gracz tylko kartą z tagiem np łowca nagród, a nie jakakolwiek karta zadająca uszkodzenia.

  • Michał Michaslki

    Przegięty to jest mało powiedziane, gwint jest teraz niemal niegrywalny, bo jak nie to combo to inne.
    śmiech pusty.

Discord Gwint24

Cześć!

Sign in

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamknij
z

Ładowanie...