Karczma na Discordzie Dołącz do naszej grupy na FB!
Strona główna » Reakcja Lifecoacha na Homecoming!
Publicystyka

Reakcja Lifecoacha na Homecoming!

Powrót legendy!

Wraz z odrodzeniem Gwinta w najnowszej aktualizacji część starych wyjadaczy powróciła by wypróbować najnowszą wersję i ocenić czy warto dalej inwestować w nią czas. Jedna z takich osób był Lifecoach, który swojego czasu był jedną z największych osobistości Gwinta na twitch.tv i nie tylko. Ostatnio na swoim streamie zrobił spontaniczne AMA, w którym opisywał swoje wrażenia z HC.(link: https://www.twitch.tv/videos/326923331?t=06h10m30s) Użytkownik u/Kalain1984 przygotował streszczenie najważniejszych kwestii, którego tłumaczenie znajdziecie poniżej.

Podsumowanie AMA

  • Ogólne wrażenia z Homecoming są negatywne, raczej nie zobaczymy powroty Lifecoacha do profesjonalnego Gwinta.
  • Uważa, że ekipa tworząca Gwinta to świetni ludzie i życzy im i ich grze jak najlepiej, ale nie widzi dobrego zakończenia dla obecnej iteracji Gwinta.
  • Nadal nie wie czy weźmie udział w Gwent Masters, ale jeżeli pójdzie, przygotuje się do turnieju najlepiej jak potrafi.
  • Większość rzeczy, które sprawiły że pokochał Gwinta zostawały sukcesywnie usuwane i żadna zmiana wprowadzona w HC nie jest w mu w stanie tego wynagrodzić.
  • Twierdzi, że coinflip i szpiedzy nie byli aż takim problem jak ogół graczy twierdził, a usunięcie ich w HC zmniejszyło znaczenie przewagi kart.
  • Bardzo podobało mu się granie szpiegami i wokół szpiegów w starym Gwincie.
  • Limit kart do 10 na ręce jest dziwny i nieintuicyjny.
  • Nie podoba mu się skrócenie mapy o rząd. Ogranicza to możliwości gry jak i jej rozwoju, czuje się jakby grał w „mini” Gwinta.
  • Nie podoba mu się umieszczenie dowódców jako części integralnej stołu.
  • Lubi system prowizji i redukcję liczby kart wyciągających inne karty (np. Nowicjusz z Vicovaro), ale uważa, że karty typu „muster” (np. Temerscy piechurzy) powinny zostać w grze, ponieważ dodają dodatkową rzecz, o której należy uważać przy mulliganie.
  • Nie podoba mu się dobieranie trzech kart co rundę, tworzy to sytuacje w których pierwsze dwie rundy nie mają znaczenia.
  • Mówi, że stary Gwint miał więcej potencjału do ogrywania przeciwnika przy pomocy przewagi kart.
  • Najlepszą wersją Gwinta była dla niego ta sprzed Midwinter, która najbardziej pokazywała umiejętności graczy i dlatego w topce były cały czas te same osoby.
  • Każda zmiana od Midwintera, uzasadniona czy nie, odbierała Gwintowi część tego co czyniło go wyjątkowym.
  • Podoba mu się to, że jedna karta może mieć kilka umiejętności zależnych od miejsca umieszczenia.
  • Interfejs HC jest dla niego nieczytelny i nieintuicyjny.
  • Uważa że „świeżość” Gwinta nie jest dobrą rzeczą, a gra która istnieje od tak długiego czasu powinna mieć zdefiniowany cel i zasady, zamiast zmieniać je w co większej aktualizacji.
  • Podsumowując, zmiany sprawiły, że Gwint przestał dla niego być tym czym był kiedyś.

A czy wy zgadzacie się z opiniami Lifecoacha? Chcielibyście zobaczyć go jeszcze na scenie profesjonalnej Gwinta? Podzielcie się opiniami w komentarzach!

Prośby Karczmarza

I jak znajdujecie najnowszy wpis w Karczmie? Co japę rozdziawia? Tak, do Ciebie mówię! Podjadłeś? Popiłeś? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? No! To bardzo dobrze, a teraz bądź tak miły i doceń starania starego Karczmarza dołączając do naszej wesołej kompanii! 

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja
  • Samael

    Moje uwagi co do poszczególnych punktów:
    1. No trudno, nikt za nim nie tęskni.
    4. Ot, część rzeczy zniknęła (moim zdaniem słusznie) a nowe się pojawiły. Wystarczyłoby dać szansę nowym elementom gwinta, a nie truć że kiedyś to było i odebrali mu ulubione zabawki!
    5. Szpiedzy nie byli problemem? Wymóg wkładania ich do każdej talii, ogromna przewaga gdy ktoś go miał na ręce startowej, no błagam! I tak, przewaga kart nie jest już tak istotna…ale w czym problem? Teraz nie trzeba grać pod tempo, które narzuci nam przeciwnik, ważniejsza jest sama talia i pomysł na nią, ważniejsze są umiejętności niż to że mamy kartę więcej od przeciwnika! W starym gwincie to był festiwal tempa, brązowa miała dawać trzynaście punktów (No chyba że handbuff!) a złota dwadzieścia, kto nie wyrobił odpadał! Teraz to nie jest takie oczywiste, ważniejsza jest strategia. I można grać wolne tempo na początku by zyskać długofalową korzyść.
    7. Dry pass, to proste, teraz nie występuje.
    8. W którym aspekcie ogranicza to jej rozwój? W starym gwincie rzędy były bez znaczenia (w większości przypadków grało się wokół igni i pożogi, co w drugim przypadku rzędy i tak znaczenia nie miały), teraz mamy karty które działają tylko w wybranym rzędzie! Teraz takich kart nie ma za dużo, ale przecież to dopiero podstawka! Wraz z dodatkami pula kart się powiększy!
    A brak olbrzymich łańcuszków z kart sprawia że te 18 miejsc w zupełności wystarcza.
    9. No a mi tacy dowódcy się podobają, są wyróżnieni, mają ciekawsze umiejętności, teraz naprawdę czuć klimat pola bitwy!
    11. O panie… na forum gwinta mieliśmy już jedną taką batalię na temat ,,ważności” rund i zgodnie doszliśmy do wniosku że brak znaczenia pierwszej i drugiej rundy może dostrzegać gracz który a) dopiero zaczyna b) nie pojmuje nowych zasad rządzących gwintem.
    Absolutnie nie chce mi się powtarzać, po prostu wkleję wypowiedź jednego użytkownika, zapraszam na forum:

    Pierwszą rundę trzeba grać o zwycięstwo bo od tego zależy czy masz szansę na CA lub chociaż ostatnie zagranie w meczu.
    Drugą rundę grasz o CA (by je zyskać lub nie dać zyskać przeciwnikowi).
    Trzecią rundę grasz o zwycięstwo w meczu.

    ,,Czyli przechodzimy z jednej skrajności w drugą. Obecnie liczy się tempo, żeby za wszelką cenę go nie stracić. Natomiast w Homecoming tempo nie ma żadnego znaczenia.”

    Obecnie liczy się tempo w 1 rundzie i combo w 3. W HC w 1 rundzie możesz grać tempo, ale możesz też zacząć nieśpiesznie. Możliwości zagrywania kart i budowania talii się zatem zwiększają. W 3 rundzie natomiast mniejsze znaczenie ma combo budowane w oparciu o 1 kartę. Bardziej liczyć się będzie synergia miedzy kartami. 3 runda upodobni się bardzo do 1 rundy co sprawi, że nawet ten sam deck będzie mógł być grany na różne sposoby bo raz pewien zestaw kart zagrasz 1 rundzie, a drugi w 3, a w kolejnej partii odwrotnie.

    ,,Nie tędy droga. Warto dać graczom większe możliwości grania wolniejszymi deckami, ale też sytuacja w której myślenie o tempie nie ma znaczenia spłyca tę grę.”

    Tempo nadal jest ważne. Zagrane w 1 rundzie jako 5 karta może dać nam zwycięstwo. Z kolei zagranie tempem w 2 rundzie może dać CA.

    14. Tyle że dla każdego to ,,wyjątkowe” coś to co innego. Dla mnie jest to ulubione uniwersum i postacie. 😉
    16. Kwestia przyzwyczajenia. T proste. Przyzwyczaił się do starego wyglądu i ma trudności z nowym. Tak to działa. Ja też za pierwszym razem nie mogłem się odnaleźć, ale nie zgadniecie co, przyzwyczaiłem się!

    :p

    • TreSo

      Sporo twoich uwag koncentruje się na stanie po midwinterze który nie spodobal się 80% graczy i sam lifecoach który poniekąd był pionierem w budowaniu społeczności gwinta odwołuje się do stanu sprzed midwintera gdzie wtedy gra naprawdę była cholernie ciekawa i ,,skillowa” tak jak mówi LC w topce zawsze były praktycznie te same osoby te które grę rozumiały najlepiej. Po midwinterze wystarczy spojrzeć na turnieje które były nadzwyczaj nudne i ograniczał się do niewielu archetypów i grze według schematu. Co do aktualnego gwinta 3 karty co ture które sztucznie wydłużają rozgrywkę + kompletnie nudny/powolny gameplay bazujący na enginach czy jak to teraz nazwać, daję gwintowi pół roku albo go zamkną albo będą dalej go zmieniać. Jak broniłem HC które miało być powrotem do korzeni
      Liczyłem że będzie to stan sprzed Midwintera a nie kompletnie nowa gra nijak mająca związek z gwintem próćż sameego uniwersum

      • Samael

        Nadal twierdzę że gwint przed midwinterze nie dorównuje obecnej wersji, a należy zwrócić uwagę że to właściwie nowy początek gwinta, więc to co teraz mamy niedługo się rozwinie.
        A mam nadzieję że gracze którzy wspominają zamkniętą betę nie mówią poważnie, przecież to był nie grywalny potworek opierający się w zbyt dużym stopniu na pierwowzorze, który działał tylko w single player.
        1. Sztucznie wydłużają rozgrywkę? No wybacz, jeśli chcesz dynamicznych, trwających pięć minut rozgrywek, gdzie bezmyślnie wyrzucasz karty na stół, to masz całą masę innych karcianek, ja oczekuję gry strategicznej, gdzie każdy ruch trzeba przemyśleć, a to musi trwać.
        2. Nudny? Jeśli planowanie twoim zdaniem jest nudne to twój problem. Dla mnie nie ma nic lepszego niż nowa mechanika rozkazów.
        3. To nadal jest gwint, tyle że nie gwint z wiedźmina, bo ten si nie nadawał pod multi, nie gwint plujący punktami, nie gwint gdzie liczy się przewaga kartowa, tylko nowy gwint nastawiony na grę multi player, czyli odcinający się od niedrowych mechanik. Zadałeś sobie pytanie, że może to nostalgia przez ciebie przemawia? Może stary gwint nie był taki dobry?
        Czego się spodziewałeś? Przecież wyraźnie zaznaczali skalę zmian.

        I to nie jest tak że jestem samotnym bastionem broniącym gwinta, o nie. Zajrzyjcie na oficjalne forum, większość tam obecnych ma podobne, albo zbliżone zdanie co moje. Cała masa streamerów ma pozytywne zdanie.Widzę całą masę nowych graczy w gwincie i na forum. Także nie liczyłbym na ,,OOooO, gwint jest martwy!11!! Trza było nas słuchać!!!!”. Gwint będzie żył dalej w takiej, a nie innej formie. My się z tym zgadzamy, jeśli wy odejdziecie to nie skoczymy z urwiska ze smutku, a wraz z nami nowy gwint. Było jasne że cała masa graczy odpadnie, ale zamiast nich przyjdą nowi.

        • felo

          Możesz sobie fanbojować i bronić ile chcesz ale nikt nie wie ile z tych nowych osób faktycznie zostanie, a ilu się znudzi po miesiącu. Ja tam mam zamiar trochę pograć i zobaczyć jak najbliższe 1-2 patche rozwijają tę grę. Wydaje mi się, że gra ma potencjał tylko na start jest sam core set i przez to wiele mechanik jeszcze czeka na półce na dodanie. Pytanie kiedy je faktycznie dodadzą…

          • Samael

            To nie jest ,,fanbojowanie” tylko stwierdzanie oczywistych racji. Na chwilę obecną spore grono zachwyca się obecnym gwintem, to jest fakt a nie przypuszczenie. Co pozwala na tą chwilę wywnioskować że gwint ma się dobrze i będzie miał się jeszcze lepiej. Czegoś tu nie rozumiesz?
            Inni w kółko powtarzają te same zarzuty wobec gwinta nie próbując nawet zrozumieć nowych mechanik i ich sensu, zaślepieni nostalgią z góry przyjmują że to co nowe jest złe. Ja nostalgikiem nie jestem, gram w obecnego gwinta, uważam że to świetna gra, moje pozytywne opinie wynikają z tego co widzę i co słyszę od innych… gdzie tu to twoje ,,fanbojstwo”?
            Jak ktoś się nie zgadza to oczekuję konkretów: co dokładnie się nie podoba i dlaczego, a nie trucie dla samego trucia.

          • felo

            Jasne, „na chwile obecną’ nie jest źle i się z tym zgodzę, ale ponawiam to co powiedziałem, zobaczymy co będzie za pare miesięcy. Wiesz, że po MW grono graczy skoczyło kilkukrotnie i utrzymywało się tak przez 1-2 miesiące? Nie mam już do tego linka, ale było to na reddicie, były to bodajże liczba użytkowników GwentUp co jest raczej współmierne, że wzrasta ona wraz z liczbą graczy i spada tak samo. Także to, że jest dużo graczy… no jasne, że jest a ile miało być? Prawdopodobnie 90% graczy która Gwinta porzuciła chętnie go teraz spróbuje ponownie, a jak się doda osoby zachęcone kampanią reklamową jak i Wojną Krwi to nie ma opcji, żeby tych graczy nie było…

            Powtórzę po raz kolejny. Zobaczymy za kilka miesięcy. Teraz każdy jest podekscytowany bo jest to po prostu nowe, pytanie na ile to będzie nie monotonne i ludzie się nie wypalą. i znowu nie leć tak, że znowu nieuzasadnione argumenty. Sporo osób się z wieloma argumentami LC zgadza, a to, że aktualnie jest więcej tych pozytywnych? No cóż wcale jedno nie wyklucza drugiego. Jak na razie za mało czasu było na testy. Ty możesz mieć inne odczucia a ktoś inny może mieć inne. Dopiero po czasie jak się już meta ukształtuje i każdy pogra na prawdę sporo, a szczególnie jak się zobaczy jak wyglądają rozgrywki na wysokim poziomie kiedy każdy już opanuje grę, to będzie można orzec co z tego wyszło.

            Ja osobiście Gwinta nie skreślam, bo lubię tę grę a mam też zaufanie jakieś do CDP więc daje im kredyt zaufania. Mam nadzieję, że Gwint fajnie się rozwinie, ale ślepe patrzenie, że dosłownie wszystko jest teraz super KAŻDA krytyka jest bezzasadna, jest naiwne.

          • Samael

            Nie twierdzę że żadna krytyka jest bezzasadna (nawet nie sformułowałem tak zdania, jasno z mojego komentarza wynika że NIEUZASADNIONA krytyka jest zła), twierdzę że krytyka LC jest bezzasadna. Sporo grono osób, których komentarze przeczytałem, robią to samo. Krytykują, mówią że dana rzecz jest zła ale nie uzasadniają! Podam przykłady: ,,Dwa rzędy to ograniczenie dla przyszłości gwinta” Dlaczego tak uważasz? Znasz plany redów na przyszłość, albo czy w starym gwincie rzędy były tak istotne? ,,Nowy gwint to już nie to samo!” To samo, czyli co? Gwint z wiedźmina? To oczywiste, gra ewoluowała.
            Nie wszystko jest super, tak, tylko wylewanie pomyj a konstruktywna krytyka to dwie różne rzeczy, a z tym pierwszym spotykam się najczęściej.
            Bo tylko wtedy gdy oponent wyłoży swoje argumenty, można się z nim zgodzić albo zaoponować i wyjaśnić swój punkt widzenia. ,,Nie podoba mi się bo tak!” albo ,,Stary gwint lepszy” to nie argumenty.

          • Samael

            A przyszłości gwinta nie znam, swoje przekonanie opieram na swoim własnym odczuciu i na stanie obecnym gry i społeczności. Ale to nie ja wieszczę śmierć gwinta albo mówię o ograniczeniu przyszłości wynikającym ze skrócenia rzędów.

          • felo

            Nie bronie tutaj tych argumentów specjalnie, tylko chcę ci pokazać, że wcale to nie takie trudne.
            „Dwa rzędy to ograniczenie” – 1 co mi do głowy wpada – swarm. Daaawno temu nie było limitu wcale, po MW dali limit, a teraz jeszcze zmniejszyli. Powiesz mi, że to nie prawda? Jasne, można powiedzieć, że teraz masz mniej jednostek ale są one ciekawsze niż zwykłe tokeny z punktami, ale może ktoś właśnie takie coś lubił. Powiesz mi, że 2 rzędy nie ograniczają swarm decków?

            ” Gwint to nie to samo teraz” cóż, trudno się nie zgodzić, Gwint to teraz nie jest to samo, co wciągnęło mnie do grania rok temu, gdzie pierwszy konkretny deck który zrobiłem – szpiedzy – zapewniał wythinowanie decku do 0, przez co jak się nauczyło nim operować, dało się zawsze wykminić jakąś odpowiedź. Od września zeszłego roku, jak zacząłem grać, do MW grałem praktycznie TYLKO szpiegami i gra mi się nie nudziła. Czy teraz mi się nie znudzi? Nie wiem, mam nadzieje, że nie, ale prawda jest taka, że teraz Gwint to nowa gra i trzeba się do niej przekonać na nowo. Argument, że to nie to samo jest jak najbardziej PRAWIDŁOWY, bo to nie jest to samo i osobiście jestem w stanie zrozumieć, jeżeli komuś nowy Gwint nie przypadł do gustu, bo gusta są różne.

            Od siebie tylko dodam, że gra na tą chwilę jest wykastrowana z wielu ciekawych mechanik, a też kart wcale dużo nie ma. Oczywiście liczę na to, że wiele mechanik wróci, musieli jakoś ograniczyć liczbę kart, żeby się wyrobić z terminem, ale ciężko się nie zgodzić, że jest tego na daną chwilę mało.

            A teraz kilka zmian co do których nie jestem pewien:
            -thinning – ja osobiście lubiłem, jak w każdej grze mogłem przewinąć cały deck. Dawało mi to pewność, że jeżeli coś wrzucę do decku to w końcu się do tego dokopie. Teraz thinnowanie jest dużo trudniejsze.
            -reveal – sporu osobom się nie podoba to co zrobili z tym archetypem. Osobiście nie przepadałem za nim nigdy bo jeżeli w 3 turach przeciwnik odkrył całą twoją rękę to była to trochę przesada, ale to co teraz z tym zrobili to głupota.
            -limit 2 bronzów – większe RNG, mniejsze consistency
            -teraz praktycznie każda 3 tura to co najmniej 4-5 kart, a szkoda, bo czasem krótka 3 tura to też była strategia

            To tak na szybko.

          • Monika Wysocka

            Ja tylko co do Reaval. Zasada się zmieniła, to prawda. Zamiast odkrywania ręki, szuka w decku, ale to, co potrafią zrobić Wiedźmini Szkoły Żmii, to paskudne do kwadratu. Wiedźmini budowani ze wsparciem odkrywania to naprawdę silny deck.
            I tak od siebie – wiele kart nadal czeka na odkrycie. Co rusz spotykam nowe comba obecnie na rankedach. Pewne jest też, że wróci sporo archetypów (pancerz raczej tak 🙂 i to nie za długo. Zobaczymy. Myślę, że LC jednak uległ pierwszemu wrażeniu, które w przypadku nowego Gwinta własnie takie może być. Ba, moje własne przy PTRze takie było. Im dłużej jednak grałam, tym bardziej przekonywałam się do nowych rozwiązań. Coraz bardziej mi się podobało dobieranie kart, bo eliminuje CA z drypassów, granie dla CA Cirek (Szarży i zwykłej, wg mnie takich kart powinno być więcej, z różnymi efektami), ordery, oczywiście samo tworzenie decku i wiele innych.
            Z jednym się z LC zgodzę – UI musi być dopracowane, to obecnie bywa nieczytelne. Nawet profil gracza zawiera dane, które nie wiadomo skąd i co mówią.

  • Hell Unleashed

    Ciężko się nie zgodzić, jednak dla mnie najlepszą wersją Gwinta była ta przed Open Beta Test, gdzie pogody miały jeszcze swój unikalny charakter

  • Mogiel

    Wszystko to prawda. Ciekawe co redzi wymyślą za dwa/trzy miesiące jak gra będzie już martwa, w sumie to nawet na dzień dzisiejszy już jest.

    • krysu

      Skoro już jest martwa to będzie tylko lepiej xD

  • Majroneri

    Czas pokaże czy LifeCoach miał rację i czy Gwint przetrwa. Ok gra mu się podobała w poprzedniej wersji ale nie znaczy to, że HC jest zły. Wiadomo obecność kogoś takiego jak LifeCoach na pewno pomogłaby w promocji ale jeżeli nowy Gwint się przyjmie to sam się obroni.

    • Mogiel

      Już się nie obronił XD

    • Szymon Chojnacki

      patrząc na zainteresowanie graczy na twitchu, przed premierą a po, to raczej będzie mocna stagnacja, zależy kiedy CDP wypuści dodatek, ale obawiam się że większość sił zostanie przydzielona do wersji singlowej, bo będzie mieć lepszą monetyzację

  • Paweł Zając

    Moim zdaniem Gwint nie jest już produktem głównym tylko poniekąd uzupełnieniem do Wiedźmińskich Opowieści, które z kolei ukazując się periodycznie (oprócz generowania $) mają podtrzymać zainteresowanie universum do czasu wyjścia Wiedźmina 4 (za ok. 5 lat).

    • Szymon Chojnacki

      tak, i tutaj jest problem, bo gwent jako gra karciana zapewne sam od siebie nie będzie dostać aktualizacji na poziomie HS (100+) nowych kart na dodatek, a wątek fabularny z nowymi kartami do gry online, zresztą zobaczymy jak bardzo będą nowego gwinta cisnąć na e-sport bo to najlepsza reklama dla tego typu gier.

      • Grenshinimo

        Akurat aktualizacje tego typu są już zapowiadane i na pewno będą grube. Przede wszystkim Redzi zapowiedzieli, że odchodzą od aktualizacji dodających pojedyncze karty do gry i karty będą od teraz dodawane w dużych pakietach. Ponadto, czeka nas (i to ponoć wkrótce) jedna nowa frakcja, a w kuluarach mówi się, że z biegiem czasu mają być dodane nawet dwie nowe frakcje. Myślę, że akurat pod tym względem nie będziemy mieli co narzekać. Ja na miejscu Redów dawałbym ze trzy duże dodatki kart rocznie, w tym np. jedną w postaci Wiedźmińskich opowieści (choć to może raz na dwa lata). Mnie przyciągnęłoby to do tej gry na długie czas 🙂

        • Szymon Chojnacki

          tyle że obecnie jest mało kart, i jeszcze mniej mechanik, jeśli na najbliższy dodatek przyjdzie nam czekać prawie rok, obawiam się że wiele osób tyle cierpliwości mieć nie będzie

  • kofano

    nie mam pojecia co to za gosc bo az tak nie wnikalem nigdy ale bardzo duzo gralem od tak dla przyjemnosci:)i mam te same odczucia……to nie jest gwint…………………to jakis twor gwinto podobny………….

    • Kaczor79

      Potwierdzam, HC to jakiś potworek. Co się odczuwa, to tylko ból głowy.

  • wiesiu

    niestety ale muszę się zgodzić z LC, Z gry głębokiej i taktycznej, stała się plastikową, gołą wydmuszką dla casuali …

    • Maciej Lipiński

      1. Ważniejsze stało sie odpowiednie sekwencjonowanie kart.
      2. Zwiększyły się opcje taktyczne, w związku z dodaniem rozkazów i zmienionymi zdolnościami dowódców.
      3. Trudniejsze stało sie czyste wypluwanie punktów, obecnie wykręcanie kosmicznych wyników punktowych wymaga sensownego set-upu.
      4. Zmniejszone wartości punktowe i dociąg 3 kart sprawiają, że wyczucie dobrego momentu na pas stało się jeszcze ważniejsze.

      To gdzie jest ta plastikowa wydmuszka dla casuali?

      • wiesiu

        odsyłam do powyższego artykułu ..

        • Maciej Lipiński

          … do którego odnoszą się wymienione przeze mnie punkty. Plus tak jak napisałem w innym poście, o ile szanuję zdanie Lifecoacha jako profesjonalnego gracza, to im dłużej gram w HC tym silniejsze mam wrażenie, że LC nie spędził z nowym gwintem zbyt wiele czasu i nie we wszystkim ma rację. Podczas PTR sam rozważałem porzucenie Gwinta, głownie ze względu na potężne problemy techniczne, ale obecnie uważam że gra – choc zupełnie inna – posiada większą głębię taktyczną niż stary Gwint (przed Midwinterem). Zachęcam do formułowania własnych opinii, bez oglądania się na gwiazdy e-sportu.

          • Kaczor79

            Jakie zagrywki taktyczne w nowym HC? Jak tu jadą w jednym ruchu na koniec 3 rundy zagrywki po 50 i więcej punktów, które w starym gwincie liczone byłyby jako 90+ punktów. To po prostu żenada. Prealpha. Wydana gra pośpiesznie i bez sensu.

          • Maciej Lipiński

            Tylko przypominam, że w Gwincie po Midwinterze zagrania za milion były możliwe praktycznie bez zadnego set-upu, podczas gdy obecnie większość takowego wymaga (choć sądzę, że Redzi powinni się zastanowić nad obecnością finisherów, bo są to trochę karty typu „win more”). Co do wydania gry, to tu karuat zupełnie sie zgadzam – zakończenie bety na HC nie było ani zbyt mądrym, ani zbyt uczciwym ruchem ze strony Redów, jednak nawet jeśli jest to faktyczna beta, to z solidnym potencjałem do rozwoju. Dlatego uważam, że nie ma co drzeć szat i płakać.

          • Grenshinimo

            Jako że podzielam większość Twoich opiniie @disqus_l4cucId488:disqus to odniosę się tylko do kwestii wyjścia Gwinta z bety. Jak dla mnie nie ma najmniejszej różnicy, czy on był w open becie, czy jak teraz – jest wydany. Nie oszukujmy się ta kwestia to tylko formalna sztuczka deweloperów, żeby pozwolić sobie na większe zmiany w grze. Dla mnie, szarego gracza, to jeden pies, czy jak odpalam grę to w obrazku startowym wyskakuje mi napis „otwarta beta”, czy taki napis nie wyskakuje. Szczerze nawet w Gwincie nie zauważyłem pod tym względem różnicy 😉

          • Kaczor79

            Widzisz. Grając w ostatnie miesiące tzw. „bety” można było grać z pomysłem i umysłem karcianego hazardzisty. W tej chwili jest to niemożliwe ze względu na straszne dysproporcje kart i zagrywek. CDPR poszło za daleko i ich zagrywka z wielkim odpaleniem HomeComing jako coś cudownego nie wyszła. A wyszedł jedynie smród. Szkoda tylko, że przez swoje unowcześniane ruchy zabili tak świetną grę jaką był Gwint.

    • Samael

      @wiesiuwis:disqus A niby gdzie była ta ,,głębia taktyczna” w starym gwincie? XD Rzucić szpiega teraz czy później!? Pocisnąć czy nie pocisnąć? Rzucić łańcuszek za milion punktów teraz czy poczekać?! No rzeczywiście, niezwykle skomplikowana i strategiczna to gra była! xd

      • wiesiu

        LC to ładnie wyjaśnił …

        • Mateusz Suchar

          Zatem nie powinno sprawić ci problemu ctrl+c ctrl+v fragmentów jego wypowiedzi, które tę przewagę opisują

  • Benisław Tarnowski

    Tak, jak już kiedyś pisałem: Niestety Redzi kompletnie zepsuli świetną karciankę. Zgadzam się w wielu kwestiach z LC.

  • krysu

    Moim zdaniem zmiana bardzo na +, brak 3 rzędów i walki o kartę w pierwszych rundach trochę boli, ale reszta to same zalety.

  • Maciej Lipiński

    Lifecoach ma moze rację w kwestii rzędów, ale co do przewagi kart to chyba nie bardzo wie co mówi. Karty takie jak jego ulubiona ongiś Ciri znowu są grywalne, a pilnowanie CA dalej jest bardzo istotne dla zwycięstwa. Nie jest też tak ,że 1 i 2 runda nie mają znaczenia, po prostu nie przesądzaja wyniku rozgrywki na 100 procent, co sprawia że nawet w rundzie 3 wynik pozostaje na ogół dość otwarty. Mi osobiście podoba się to, że 3 runda nie sprowadza sie już do topdeckowania albo zagrania maks. dwóch kart. Ogółem szanuję opinię, ale im dłużej gram w HC, tym mniej sie z nią zgadzam.

  • Quariks

    Coach ma racje, mało intuicyjny…Ograniczenie kart, ten dziki werbunek, do tego te rozgrywki trwają z 3 razy dłużej -_-. Nie jest dobrze z gwintem

  • Robert Majer

    Koleś zamieszał sobie herbatkę łyżeczką, a w Karczmie szaleje sztorm. Nie zdziwię się jak LC stanie się zaraz jedną z twarzy promujących Artifacta. Oczywiście HC może mu się nie podobać. Sam z nostalgią wspominam wersję sprzed MWU, ale HC też ma swój urok, przynajmniej dla mnie. Szkoda, że takie osobistości jak LC i Merchant odchodzą, ale należało się tego spodziewać decydując się na projekt HC. Oby na horyzoncie pojawiły się jeszcze ciekawsze persony zaangażowane w Gwinta. Będę miło wspominał turnieje GwentSlam – głównie za wysoki poziom.

  • Krzysztof Falkowski

    Z częścią uwag się zgadzam, z częścią nie do końca, ogólnie niestety na minus. Co mi najbardziej się nie podoba to bardzo długa rozgrywka, interfejs (strasznie przekombinowane i nie intuicyjne), praktycznie brak znaczenia 1 i 2 rundy, po nastu grach zawsze było 1:1 i zwykle z 7-8 kartami na ręce w trzeciej.

  • John Rambo

    Nowy Gwint wygląda ładnie, ale gra się słabo. Niestety, ale po góra 2 rozgrywkach nie chce mi się dalej grać. Przekombinowali niestety. Większość uwaga LC jak najbardziej słuszna i trudno się z nimi nie zgodzić

  • Michał tajne

    LC ma 100% racji. Mam na koncie prawie 1k godzin i takie same odczucia. Przed MW gra to była coś cudownego. Po MW, gwint zaczął iść w inną stronę. Sam nie byłem tym zachwycony, ale teraz żałuję bo nadal po MW zostało sporo „gwinta w gwincie” a to co jest teraz to jakaś żenada. HC może mógłby być dobrą karcianką, ale na pewno nie jest już gwintem, jedyne co zostało z gwinta to uniwersum.

    Tak po za tym CDP też za bardzo nie stara się żeby HC odniosło sukces. Szczerze mówiąc większy hype nakręcało przed MW niż teraz. Cała ich kampania skupiła się na Wojnie Krwi, a nie na gwincie zupełnie tak jakby był tylko dodatkiem do kampanii. Wczoraj wpadłem w osłupienie, gdy całkiem przypadkowo przeglądałem Twitcha i okazało się że Gwint, gra która miała premierę niecały tydzień temu ma oglądalność na poziomie Warcrafta 3 (gry sprzed ponad 15 lat!). To prawda że Gwint nigdy nie był w topce najbardziej oglądanych gier, ale na litość okres tuż po premierze to powinien być wielki bum, a jest niestety klapa…

  • Szymon Chojnacki

    Obawiam się że egzystencja gwinta na poważnie zakończy się wraz z premierą Artifact, bo większość ludzi gra w Gwenta tylko dla tego że nie chcą grać w HSa, a Ci co od zawsze grali w Magica nadal w niego będą grać, i jeśli za czasów HSa nikt się nim nie zainteresował podział graczy raczej jednostronny w przypadku tych którzy odstawią Gwinta, a szkoda gra miała potencjał była dobra, ale za bardzo kombinowali a gry karciane tego nie lubią, gracze tym bardziej.

    • felo

      Też mam takie przeczucie. Wielu streamerów, a z nimi graczy przejdzie do Artifact po premierze, a reszcie się znudzi niedługo potem. Liczę Gwintowi jak najlepiej, ale nie wygląda to dobrze. CDP miał praktycznie 2 lata na osiągnięcie popularności i ustabilizowanie się na rynku przed Artifactem, ale po takim overhaulu, to praktycznie jak nowa gra, która musi budować popularność od nowa i sama zapracować na swój sukces.

      Teoretycznie jest szansa, że jeszcze sporo się zmieni wraz z dodatkami i nowymi kartami, może sporo mechanik wrócić. Ale jak patrze na to co jest na daną chwilę, jak NADAL widzę CREATE w grze mimo tego co community o nim sądzi, jak widzę takie RNG jak w reveal, to nie jestem pewien czy CDP chce w ogóle pójść w stronę którą oczekują gracze…

      • Szymon Chojnacki

        ESO Legends też miało zainteresowanie na początek a teraz? praktycznie martwa gra, przynajmniej na streamach.

        • Di0da

          Bo Bethesda też lubi sobie strzelać w stopę i wyłączyła dropy – gwarantuję, że gdyby CDPR zdecydował się na taki krok to oglądalność spadłaby o połowę z marszu – wystarczy zobaczyć jaki (relatywnie) skok miały TES: Legends w ostatni weekend.

          Dla Gwinta kluczowe będą teraz nie tylko pierwsze tygodnie po 28.11 ale przede wszystkim postawa Swima – bo nie oszukujmy się, jeżeli on odejdzie to Gwint razem z nim.

          • Szymon Chojnacki

            Odejdą ludzie którzy to oglądają. Problem jest głębszy, ale patrząc na sam fakt że poprawa błędów będzie dopiero w grudniu, a gra wyszła w październiku to aż boję się pomyśleć kiedy jakieś rozszerzenie z kartami.

          • Di0da

            No i stało się.. Niestety ze Swimem sprawa też jest głębsza – wystarczy spojrzeć na talie z ostatnich kilku turniejów – zaledwie kilka talii (!) nie jest jego autorstwa.. Dodając do tego odejście pozostałych „twarzy Gwinta” (praktycznie cały set turniejowych kasterów – do Aertifact, a jakże..) wygląda to na stanie u stóp Wezuwiusza i czekanie tylko na nieuchronny koniec.. Nawiasem to odejście LC rozeszło sie po kościach bo i zainteresowanie było ogromne – natomiast odejście Swima, zwłaszcza w takim momencie, to już gwóźdź do trumny – przynajmniej w mojej opinii (bardzo chciałbym się mylić)..

            Ktoś wyżej pisał o olbrzymim zainteresowaniu na Twitchu po premierze HC – to ja się zapytam gdzie Ci wszyscy streamerzy sa teraz, zaledwie 2 tygodnie później.. Jeszcze kilka tygodni temu nie było momentu, żeby nie wybierać między kilkoma streamerami 24/7 – dziś jest ich kilku w europejskiej strefie czasowej i praktycznie wcale poza nią. Oglądalność Gwinta 2 tygodnie po premierze HC jest niewiele lepsza niż wspomnianego TES Legends – co też coś znaczy. Wielka szkoda, że tak się dzieje ale niestety nie bez przyczyny.

            Co do patcha – super, że pojawiła się wczoraj informacja o jego szybszym wydaniu ale również obawiam się, że na nowe karty trzeba będzie jeszcze (za długo) poczekać.

          • Szymon Chojnacki

            Gra nie urwała dupy na nikim, wszyscy przyjęli premierę normalnie, na dodatek w wątku fabularnym nie istnieje coś takiego jak poziom trudności, przez co rozgrywka fabularna wieje straszną nudą. Ludzie idą do Artifacta bo tam są pieniądze i to nie małe, już za tydzień rusza pierwszy turniej z pulą 10 tyś. USD. Teraz tylko czekać na odpowiedź Riotu jak zobaczą ile pieniędzy przelatuje im obok nosa na scenie e-sportowej w grze karcianej z uniwersum gry MOBA 🙂

          • Martinezik

            No i jak widać – wczoraj Swim też zdecydował porzucić „Projekt Homecoming” i poszukać czegoś innego. Nie wiem za wiele o Artifact, ale ta decyzja faktycznie powoduje, że perspektywy dla wypłynięcia Homecoming na szersze wody raczej się pogarszają…

  • moondry

    Zgadzam się ze wszystkim co powiedział Lifecoach. Zrobili z Gwinta, gry z potencjałem i aspiracjami, zwykłą jarmarczną popierdółke. Ten badziew jest jak futrzasty Geralt (no co za matoł dał mu futro na szyje) czy Eithne z silikonowymi cyckami. Na ch… mi te 400k fragmentów jak nie chce się grać. Nie bluzgam na forach, ale po tym co zrobili Gwintowi najnormalniej trudno zdzierżyć. Jak tu kupić od nich teraz Wojne Krwi, skoro się usłyszało „nie podoba sie? to sp…”.

    • Kaczor79

      Choć HC mi się nie podoba, to zakupiłem Wojnę Krwi, z czystego podziękowania za starego Gwinta.

  • Grumsh

    A kim jest taki LC? Gra tam gdzie dostanie więcej kasy. Grał w HSa nic tam wielkiego nie osiągnął, odszedł bo za duże RNG. Redzi zapłacili 4 streamerom HSa (pierwszy challenger) LC wygrał później promował Gwinta, Redzi przestali go opłacać poszedł gdzieś indziej. Teraz Velve go opłaca jako forma reklamy dla Artifacta i on będzie się wypowiadał o nim w samych superlatywach. Za rok pojawi się nowa gra i LC do niej przejdzie jak mu zapłacą. Nie potępiam tego, bo jest to forma reklamy, a dla niego pracy.

    • Robert Majer

      Aż tak do końca to bym tego nie lekceważył. LC jest profesjonalnym graczem, streamerem i organizatorem nieoficjalnych turniejów. Jest też zwycięzcą pierwszego challengera i długo był jedną z pierwszoplanowych postaci e-sportowej sceny Gwinta. REDzi nawet konsultowali z nim pewne zmiany w grze, choć już dość dawno. Z drugiej strony jego opinia na pewno nie sprawi, że ktoś sobie strzeli w łeb. Trochę szkoda, ale mówi się „trudno”. Myślę, że CDPR się z takimi sytuacjami liczyli.
      Ani lament po OBT, ani hurra optymizm po starcie HC nie sprawią, że gwint padnie lub nie. To mogą uczynić tylko jego twórcy swoimi dalszymi decyzjami. Ja jeszcze gram.

    • felo

      Przecież LC jest milionerem, widziałeś jego wille? Był w niej Gwent Slam. Myślisz, że za jakieś ochłapy by promował grę która mu się w ogóle nie podoba? To jest człowiek który nie gra w karcianki po kase z turniejów tylko po zwycięstwo. On kasy nie potrzebuje, on po prostu chce coś osiągnąć w danej grze…

      • Grumsh

        LC na grach tej willi nie zbudował. Z tego co słyszałem na początku grał w pokera. Nie ma osób co kasy nie potrzebują. Im więcej masz tym więcej wydajesz – popatrz na ludzi co wygrają w lotka. Myślą że są milionerami i im kasy do końca życia wystarczy, przepierdzielą wszystko i nic nie mają. Poza tym ile on pograł w nowego Gwinta? Widział go ktoś na ladderze? Nawet taki SuperJJ jest gdzieś w top200 z ok 100 meczami rozegranymi. A LC pograł godzinę, może dwie powiedział co wiedział, a teraz wszyscy „żywa legenda powiedziała że Gwint jest do dupy znaczy że jest do dupy”…

        • felo

          Przecież nigdzie nie napisałem, że zbudował na grach, to Ty pisałeś, że gra dla kasy ,a ja, że właśnie nie dla kasy. Oj LC robi wrażenie na prawdę ogarniętego kolesia i na pewno ot tak sobie kasy nie przegra, a też na bank to co ma inwestuje w coś innego.
          Zgadzam się, że żeby wyrazić konkretną opinię trzeba pograć więcej, a ile on pograł to nie wiem, ale nei znaczy to też, że dosłownie wszystko co wymienił jest błędne.
          Nikt nie mówi, że Gwint jest do dupy, ale udawanie, że dosłownie wszystko jest cacy jest naiwne i krótkowzroczne. Gwint na daną chwilę ma problemy, i nie mówię, że ta gra umrze, ale najbliższe 1-2 dodatki i to w jakim kierunku pójdą zdecyduje o tym ile osób przy tej grze zostanie. A prawda jest taka, że niektóre decyzje są co najmniej dyskusyjne… co robi CREATE w tej grze nadal…?

  • gru

  • Pijanek _

    Jak dla mnie HC jest gorszy od poprzedniej wersji ,niemal wszystkie rzeczy które mi przeszkadzały w OBT pozostały a nawet pogorszyły się zaczynając od coinflipa który ciągle jest problemem a teraz zostaliśmy pozbawieni drypasu ,2 muligan -brak blacklistingu, muligan bug i ograniczenie muliganu przy doborze 6 kart jest tylko max 5 poprzednio 3 do 5(wspólny muligan między rundami akurat na +).3 losowość-mój przeciwnik dwa razy odkrył sobie wyskakującą 4 a ja niestety nie I ostatnia z tych najpoważniejszych wad to tempo rozgrywki- jest strasznie powolne i nużące 2 gry i mam dość.

  • deRenald

    To nie jest Gwint już.

  • Stary Wąż

    Ale że co, cały tydzień będziemy czytać o tym co ktoś powiedział?

  • Rzyciogrzmot

    Rzyciogrzmot

  • Piotr Sapkowski

    Cóż, przykro się czyta opinie wyrażone w komentarzach. W otwartą betę może nie grałem jakoś nałogowo ale trochę się potworami nastukało godzin i rankingów. Potem mnie lekko zmiany zaczęły wybijać z rytmu. Ale fajnie było! W HC zrobiłem samouczek (bardzo mi się podobał) i kilka partyjek, ale czekam na konsolowy grudzień, wtedy sam się przekonam jak to jest na dłuższą metę. Bo na razie, czytając opinie innych, strach się bać. Mam nadzieję, że większość tych wypowiedzi jest na zasadzie „kurła kiedyś to było, nie to co tera”. Czyli nostalgii za tym co odchodzi i strachu co jest/będzie dalej. Liczę na to, że po dłuższym ograniu, przyzwyczajeniu do nowości, ewentualnych aktualizacjach okaże się, że nie jest tak źle. Czego życzę twórcom i przede wszystkim wiernym graczom.

  • Krzysztof Falkowski

    Trochę pograłem więcej, są opcje zmiany grafiki pola bitwy przydała by się zmiana na karczemny stół, stary i zniszczony, albo np zieloną polanę, a także normalnych kart dowódców zamiast 3d, może to kiedyś wprowadzą, obecni dowódcy zabijają klimat

  • crazeworm

    Dla mnie największym problemem HC jest limit 10 kart na ręce i dobieranie 3 kart co turę…

  • Michał Woronik

    Osobiście zgadzam się tylko z rzędami a w ogóle kto to kurwa jest ze się tak wszyscy nad nim spuszczają sam gram w gwinta od samego jego początku i uważam ze jest bardziej wyrównany i urozmaicony niż wcześniej gdzie w skelige np widziało sie tylko cracha za dowodce itp ten czlowiek w ogole nie jest mi znany nie widzialem go na turniejach tak jak kolemoena adzikowa tailbota czy hanachana i wielu innych rozumiem jak oni by sie wypowiadali to co jest tu napisane jest według mnie bardzo nieobiektywne jak koles juz nie potrafi grac to jedzie po grze. (A komu sie nie podoba ta gra to moze przeciez przestac w nia grac xd)

    • Marcin Sysło

      Nie znam typa hurr durr, kto to kur## jest, ludzie sie spuszczaja, hurr durr debil!!! Drogi kolego…. to zanim coś napiszesz Ty lub ktokolwiek inny to warto sobie np po guglowac albo się zainteresować najzwyczajniej w świecie… LC to nie byle debil tylko karciany łep ktory rozgryzl doslownie kazda karcianke i nie bez powodu jego rad zasiegal CDPR czy nawet Blizzard…. a wiesz czemu? Zaskoczę Cię… bo typ sie na tym zna mln razy bardziej od nas…. ktoś tam jeszcze pisal wcześniej lepsza bzdure ze obraza bo mu cdpr nie placi bueheheheh…. gosc ma wór kasy z pokera i firm…. jak streamuje to ma nawet opcje dotacji zgaszona….. więc nie pograzajcie sie takimi, wypowiedziami. Był pierwszą osobą ktora powiedziala ze kaprawe oczko zepsuje kompletnie balans hs i powiedzial im to duzooooo wcześniej bo mial dostęp przed innymi. Można go nie lubić i nie znać ale jako prosa i specjalistę od kart trzeba szanować bo sie po prostu zna.

      • Michał Woronik

        Co mnie obchodzą jego pieniądze zastanów się co piszesz skoro dla ciebie autorytetem jest gościu co grał w pokera opisałem swoje zdanie na temat jego wypowiedzi z czym sie zgadzam a z czym nie i kogo w gwincie uwazam za na prawde prawdziwy autorytet nie interesuja mnie gry blizarda ani inne karcianki bronisz goscia jak by ci dupy dawal zastanow sie co piszesz i zamiast pisac o typie ktory mnie nie interesuje a co więcej nie jest jakims kurwa bogiem odnies sie do wypowiedzi na temat samej gry i tego co napisalem bo od tego jest te forum zeby skomentowac to co zostalo napisane w artykule pozdrawiam i nie lubie takich dziwnych spin jakby jakis gimbus sie wypowiadal

        • TreSo

          Koleś nie jest znany z tego że gra w pokera koleś jest znany z tego że ma łeb na karku i rozpracówuje każda karciankę na części pierwsze i mu to świetnie wychodzi bo każda karcianka w którą gra po jakimś czasie zawsze odzywają się twórcy i dyskutują z nim przyszłe zmiany, dlatego wielka szkoda że odszedł bo miał spory udział w tworzeniu gwinta. W starym gwincie były ciągle te same karty bo redzi nie zmieniali nic przez pół roku dlatego taka stagnacja. A LC odnosił się do tego że im dalej tym gorzej bo jego zdaniem im dalej tym mniej skilla było potrzeba. Nw jak jest z HC bo nie ograłem go zbyt wiele bo odbijam się od niego jak od ściany.A kolega wyżej nakreślił ci kim mniej więcej jest LC a ty go od gimbusow xD

          • TreSo

            Poza tym bardziej nie obiektywne jest ocenianie pro-graczy którzy dalej w tą grę grają choćby ze względu na to że utrzymują się z tego i to oni najwięcej stracą jeśli gwint faktycznie upadnie. A negatywne reakcje pro-graczy na pewno mogą to przyspieszyć

          • Marcin Sysło

            Dziękuje za zrozumienie 🙂

          • Kaczor79

            Rozumiemy 🙂 I wiemy że ciężej rozumieć tamtą drugą stronę, która się baardzo kotłuje w swoim mikrym móżdżku.

          • Robert Majer

            Koleś najwyraźniej przesadził z dopalaczami. Czytając tą wymianę zdań odniosłem wrażenie, że ma on problemy ze spójnością własnych myśli oraz z czytaniem że zrozumieniem. Wszystko to przykrywa wulgaryzmami, ale słabo, bo nawet one nie trzymają się kupy. Pojawił się tu chyba tylko po to, żeby z karczmy zrobić spelunę, bywa.

        • Marcin Sysło

          Normalnie ignoruje ludzi ograniczonych umysłowo oraz prostaków ale dziś zrobię wyjątek bo liczę na to, że może administracja tej strony zainteresuje się takim rakiem jak ty(teraz już z małej bo straciłem szacunek który miałem do ciebie wcześniej, sam sobie na to zapracowałeś). Zarzucasz mi na wstępie, że rozpisuje się nad kimś zamiast o grze, kiedy początek twojej wypowiedzi to cytuje „kto to kurwa jest ze się tak wszyscy nad nim spuszczają”…. więc postanowiłem w BARDZO wielkim skrócie opisać ci kim jest owy pan i jak bardzo mylisz się co do jego osoby. Przepraszam ale co osiągnąłeś ty w tej grze? Wbiłeś raz czy kilka razy bądź może w ogóle GM’ma? Wbiłeś top 100 albo top 10? Byłeś w jakimś światowym turnieju? Hmm obawiam się, że pewnie nie a pan LifeCoach tak i to wielokrotnie chyba w każdej możliwej karciance na rynku. Piszę to dlatego bo cytuje „koles juz nie potrafi grac to jedzie po grze”. Jeśli kiedykolwiek zapracujesz sobie swoją grą (w co bardzo wątpie) to będą pisać artykuły o tobie ale no cóż póki co każdy woli o kimś kto jest dosłownie legendą gier karcianych. Który moment w mojej wypowiedzi to cytuje „probujesz wmówic ze mam sie zgadzac z tym bo to wedlug ciebie bóg gier”?. Napisałem, że należy szanować zdanie każdego a w szczególności kogoś kto w danej dziedzinie coś znaczy, bo on znaczy. Rzecz która na wstępie mówi mi, że mało się znasz jest już sam fakt tego że nie znasz LC…. każdy kto się karciankami interesuję bądź Gwintem to zna tego pana to raz. Natomiast druga sprawa która mnie w twojej osobie rozbawia to cieszenie się, że gra jest teraz różnorodna i ciekawa bo każdy deck jest inny….. Ile nowy Gwint jest na rynku? Tydzień? Dodaj to

          + fakt, że mało osób gra + to że nie istnieje GwentDB = nie ma kto netdeckować. Kończę już i nie będę prowadzić z tobą szerszej dyskusji bo podejrzewam, że nie ma to większego sensu bo sposób twojej wypowiedzi i zachowanie przypomina mi takiego pana o którym ostatnio dużo w YT: Dawid Ozdoba… nic nie wie, nic nie osiągnął w pewnych dziedzinach ale jeśli ktoś ma inne zdanie to jest debilem i matołem dla niego, bądź cytując go ” Pałą życiową”. Dziękuje dobranoc i wesołych świat XD

          • Michał Woronik

            Czyli co nie wolno mi wypowiadać się na temat gry bo twój niesamowity koleś sie tak wypowiadał i jak owieczka mam na wszystko przytakiwać i się zgadzać rozumiem ze z tobą równiez mam sie zgodzić i powiedzieć faktycznie to co wypowiedział się na temat gwinta to racja słaba ta gra teraz bo tak napisał ktoś ja trochę przegrałem juz w nowego gwinta i bardzo mi się podoba strona w którą poszedł cdpr i uważam ze z nowymi aktualizacjami gra bedzie coraz lepsza ale w sumie ty nie dyskutujesz ze zwykłymi osobami to nie wiem po co to piszę w sumie zgłaszaj sobie co chcesz niech administacja porzeczyta całą wypowiedz i mnie zbanuje jak uzna to za sluszne a to ze nie znam wszyskich youtuberow i innego gówna którego raczej nie oglądam bo mam normalne zycie to juz nie moja wina nie wszyscy sa „nolifami” dzięki i tyle ode mnie ja rowniez nie mam ochoty z tobą wiecej dyskutować Dzięki 😉

  • Mateusz Suchar

    A dlaczego to niby ten przedzimowy gwint był taki super? Bo LC lubił thinnowac się do 0 grając szpiegami w mirrorze szpiegów? No doprawdy, to było szalenie pasjonujące.

    • Robert Majer

      Hmm… a może dlatego, że wtedy każda frakcja miała przynajmniej jeden grany archetyp? Albo inaczej, to nie było super, tylko był to dobry punkt wyjściowy do dalszego rozwoju gry. Wystarczyło delikatnie wzmocnić pozostałe archetypy. Poza tym oprawa graficzna była o niebo lepsza niż to, co mieliśmy po MWU aż do HC. Zafundowano nam wtedy 111 nowych kart, zupełnie niepotrzebnie (chodzi mi o ilość na raz), pogrzebano całkiem fajne, grywalne archetypy, a to co rzekomo miało być naprawione, zostało zrobione źle. Zaraz po MWU mieliśmy 1,5 miesiąca samego Brouvera (dla tych co nie pamiętają, to dopiero była nuda). Generalnie od czasu MWU wszystkie aktualizacje polegały na absurdalnym wzmacnianiu tego, co nie grało i całkowitym usuwaniu tego, co grało, jak wspomniani przez Ciebie szpiedzy Emhyra. Talia wcale nie była taka nudna, ale po midwinterze już jej nigdy na rankedach nie widziałem. Tamtą wersję wystarczyło szlifować, a nie rozłupać.

      • Mateusz Suchar

        Huh, krytyka midwintera w której nie wymieniono ani raz największej wady patcha czyli sporych ilości Create w deckach. Gdybym miał skrytykować update to właśnie od tego bym zaczął, bo trudno przeciwnikowi byłoby to zbić.
        Przynajmniej jeden grany archetyp? To dość niskie wymaganie, zwłaszcza że podczas półrocznej posuchy było mnóstwo grywalnych decków, nawet więcej niż przed midwinterem i każda frakcja mogła coś uszczknąć.
        Oprawa graficzna o niebo lepsza? Co takiego zmieniło się przy midwinterze? Nowy deckbuilder, który był o wiele lepszy od poprzedniego a potem jeszcze frakcyjne boardy. Przeoczyłem jakieś wizualne zmiany? Może buffy pojawiające się na kartach

        • Robert Majer

          Nie miałem ochoty pisać o create, bo na ten temat napisano już chyba wszystko.

          Jeden grany archetyp dla każdej frakcji to niskie wymaganie? Rok czasu zajęło REDom, żeby to osiągnąć. Poza tym przypominam, że do niedawna gra była w wersji BETA TEST. To, że ostatnie pół roku wyglądało pod tym względem podobnie, pomimo jakichkolwiek zmian od CDPR, odczytuję raczej jako mimo wszystko drzemiący potencjał w wersji beta.

          Oprawa graficzna i Brouver po MWU. Oczywiście, że jest to subiektywna opinia. A jaką ma być? Subiektywnie – świat wiedźmina w cukierkowej oprawie graficznej mi się nie podoba. Tyle w temacie.

          Rębacze przy nerfach są wyjątkiem, nie wiem dlaczego. Więcej wyjątków nie zauważyłem, subiektywnie. Prawdą jest, że nerfione były najbardziej karty z create, czyli te, które dodali w MWU – gdzie tu logika?

          Co do szpiegów Emhyra – subiektywnie, nie widziałem już potem. Podobnie jak i innych decków.

          CDPR zdecydowali się skasować wersję beta z serwerów, ich decyzja, dla mnie to wciąż miało potencjał.

          • Mateusz Suchar

            Zaorali Create bo miało zbyt duże wahania i praktycznie nikt go nie lubił, a wprowadzanie go w takiej formie było niewypałem – tu ta logika.

            Skoro cukierkowy wiesiek się nie podoba, to HC powinno trafić w twoje gusty :p

          • Robert Majer

            Tak, graficznie bardzo mi się podoba. Do reszty powoli się przekonuję. Jak wspomniałem w innym komentarzu, HC ma swój urok.

  • Mateusz Suchar
Discord Gwint24

Cześć!

Sign in

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamknij
z

Ładowanie...