Karczma na Discordzie Dołącz do naszej grupy na FB!
Strona główna » Reakcja Lifecoacha na Homecoming!
Publicystyka

Reakcja Lifecoacha na Homecoming!

Powrót legendy!

Wraz z odrodzeniem Gwinta w najnowszej aktualizacji część starych wyjadaczy powróciła by wypróbować najnowszą wersję i ocenić czy warto dalej inwestować w nią czas. Jedna z takich osób był Lifecoach, który swojego czasu był jedną z największych osobistości Gwinta na twitch.tv i nie tylko. Ostatnio na swoim streamie zrobił spontaniczne AMA, w którym opisywał swoje wrażenia z HC.(link: https://www.twitch.tv/videos/326923331?t=06h10m30s) Użytkownik u/Kalain1984 przygotował streszczenie najważniejszych kwestii, którego tłumaczenie znajdziecie poniżej.

Podsumowanie AMA

  • Ogólne wrażenia z Homecoming są negatywne, raczej nie zobaczymy powroty Lifecoacha do profesjonalnego Gwinta.
  • Uważa, że ekipa tworząca Gwinta to świetni ludzie i życzy im i ich grze jak najlepiej, ale nie widzi dobrego zakończenia dla obecnej iteracji Gwinta.
  • Nadal nie wie czy weźmie udział w Gwent Masters, ale jeżeli pójdzie, przygotuje się do turnieju najlepiej jak potrafi.
  • Większość rzeczy, które sprawiły że pokochał Gwinta zostawały sukcesywnie usuwane i żadna zmiana wprowadzona w HC nie jest w mu w stanie tego wynagrodzić.
  • Twierdzi, że coinflip i szpiedzy nie byli aż takim problem jak ogół graczy twierdził, a usunięcie ich w HC zmniejszyło znaczenie przewagi kart.
  • Bardzo podobało mu się granie szpiegami i wokół szpiegów w starym Gwincie.
  • Limit kart do 10 na ręce jest dziwny i nieintuicyjny.
  • Nie podoba mu się skrócenie mapy o rząd. Ogranicza to możliwości gry jak i jej rozwoju, czuje się jakby grał w „mini” Gwinta.
  • Nie podoba mu się umieszczenie dowódców jako części integralnej stołu.
  • Lubi system prowizji i redukcję liczby kart wyciągających inne karty (np. Nowicjusz z Vicovaro), ale uważa, że karty typu „muster” (np. Temerscy piechurzy) powinny zostać w grze, ponieważ dodają dodatkową rzecz, o której należy uważać przy mulliganie.
  • Nie podoba mu się dobieranie trzech kart co rundę, tworzy to sytuacje w których pierwsze dwie rundy nie mają znaczenia.
  • Mówi, że stary Gwint miał więcej potencjału do ogrywania przeciwnika przy pomocy przewagi kart.
  • Najlepszą wersją Gwinta była dla niego ta sprzed Midwinter, która najbardziej pokazywała umiejętności graczy i dlatego w topce były cały czas te same osoby.
  • Każda zmiana od Midwintera, uzasadniona czy nie, odbierała Gwintowi część tego co czyniło go wyjątkowym.
  • Podoba mu się to, że jedna karta może mieć kilka umiejętności zależnych od miejsca umieszczenia.
  • Interfejs HC jest dla niego nieczytelny i nieintuicyjny.
  • Uważa że „świeżość” Gwinta nie jest dobrą rzeczą, a gra która istnieje od tak długiego czasu powinna mieć zdefiniowany cel i zasady, zamiast zmieniać je w co większej aktualizacji.
  • Podsumowując, zmiany sprawiły, że Gwint przestał dla niego być tym czym był kiedyś.

A czy wy zgadzacie się z opiniami Lifecoacha? Chcielibyście zobaczyć go jeszcze na scenie profesjonalnej Gwinta? Podzielcie się opiniami w komentarzach!

Prośby Karczmarza

I jak znajdujecie najnowszy wpis w Karczmie? Co japę rozdziawia? Tak, do Ciebie mówię! Podjadłeś? Popiłeś? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? No! To bardzo dobrze, a teraz bądź tak miły i doceń starania starego Karczmarza dołączając do naszej wesołej kompanii! 

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja
Discord Gwint24

Cześć!

Sign in

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamknij
z

Ładowanie...