Karczma na Discordzie Dołącz do naszej grupy na FB!
Strona główna » Przygody Sklepa bez Sklepa – Scoia’tael
Newsy

Przygody Sklepa bez Sklepa – Scoia’tael

W hołdzie dla starego Gwinta

Może nie niedługo, ale bliżej niż dalej Gwint którego teraz znamy zniknie na wieki, zastąpiony przez nową wersję wraz z nadejściem Homecoming. Dlatego też, w ramach mojego osobistego pożegnania z tą iteracją Gwinta, zamierzam podkreślić w tej serii to co w nim najważniejsze. A co jest w nim najważniejsze? Ci którzy regularnie przeglądają Reddita tudzież inne media z Gwintem związane na pewno znają odpowiedź na to pytanie – jest to obecny od grudniowej aktualizacji point slam i redukowanie synergii.

Jednak czy naprawdę jest tak źle jak ludzie mówią? Żeby to sprawdzić postanowiłem przeprowadzić mały eksperyment: stworzyłem talie która posiada tylko jedną kopię każdej karty, ale dla dodatkowego utrudnienia nie gram w niej Przygód Sklepa. Ponadto zamierzam zrobić takie talie dla każdego obecnego w tym momencie dowódcy i sprawdzić jak sobie radzą poszczególne frakcje bez możliwości wykorzystywania brązowej synergii.

Scoia’tael

Mój mały eksperyment postanowiłem rozpocząć od dowódców Wiewiórek z jednego prostego powodu: z powodu binarnego rozróżnienia pomiędzy dobrymi i słabymi brązami ST, poza liderami nie musiałem wymieniać żadnej karty. Talia którą testowałem prezentuje się następująco:

Jak widać jest to kompletnie normalna talia pod Sklepa, z wyłączeniem tytułowego Sklepa. Główne założeniem tego składu jest wyrzucanie kart od lewej do prawej, bo każda z nich robi punkty sama z siebie i poza małymi wyjątkami takimi jak Aelirenn czy Mistrzyni Miecza nie ma w sobie wielkich synergii. Do omówienia zostali jeszcze liderzy. (Wszystkie mecze zostały rozegrane w trybie rozgrywki rankingowej na około 3k MMR)

Francesca – Od niej zacząłem i wydaje mi się, że jest ona najlepszym wyborem do tego typu talii. Niweluję małą stabilność, pozwala na szybkie dobranie tego, co jest nam akurat potrzebne, odesłanie martwej/słabej karty do talii i jest całkiem dobrym zagraniem po drypassie przeciwnika. Nic tylko grać i wygrywać. 100% zwycięstw na 5 meczy.

Eithne – Mój ulubiony lider z całej gry, prowadzący moje ulubione Scorch’tael zostaje wysłany na pole ze zgrają 15 niepasujących do siebie brązów i zaledwie 4 kartami specjalnymi do wskrzeszania. Co może pójść nie tak? Najwidoczniej nic bo talia działa jak marzenie a Eithne chyba pasuje bycie kolejnym Rekonesansem. 100% zwycięstw na 5 meczy.

R E K L A M A

Brouver Hoog – Staruszek z Mahakamu zdecydowanie najmniej pasuje do tej talii jako lider, ale i tak spełniał swoje zadanie. Możliwość dobrania Idy w każdym meczu wystarczyła, żeby nie wydawał się dużo słabszy. Mimo to z nim nie poszło tak dobrze, jak z poprzedniczkami. 40% zwycięstw na 5 meczów.

Filavandrel – Mądry człowiek powiedział kiedyś: „Jak chcesz grać Filavandrela, to graj Eithne i wybieraj srebra z zamkniętymi oczami”. W pełni serca się z nim zgadzam, lider sam w sobie jest tragiczny i nie ma nic do zaoferowania. Pomimo lepszego wyniku niż z Brouverem, grało mi się gorzej. 60% zwycięstw na 5 meczy.

Podsumowanie

Pomimo że spodziewałem się, że talia nie będzie najgorsza, wynik kompletnie mnie zaskoczył. Pozytywny stosunek zwycięstw do porażek zlepkiem dwudziestu pięciu zupełnie przerósł moje oczekiwania, które z początkiem tego eksperymentu wyglądały bardziej jak: „może nie skończę na 2k MMR”. Natomiast rzeczą, która zdziwiła mnie najbardziej, było to, jak dobrze mi się grało. Nie miałem pojęcia, że tak prosta talia może dostarczać tyle radochy. A czy Wam podobał się pomysł nieco lżejszego podejścia do rozgrywek rankingowych? Którą frakcję chcielibyście zobaczyć jako następną? A może chcecie jeszcze więcej Wiewiórek? Podzielcie się opiniami w komentarzach!


Prośby Karczmarza

I jak znajdujecie najnowszy wpis w Karczmie? Co japę rozdziawia? Tak, do Ciebie mówię! Podjadłeś? Popiłeś? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? No! To bardzo dobrze, a teraz bądź tak miły i doceń starania starego Karczmarza dołączając do naszej wesołej kompanii! 

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja
  • speedor123

    To teraz dawaj alchemie bez kart alchemii

    • kosynier

      Alchemia to tylko dla kopiarzy decków, takich nilfgardzkich niedorobionych popierdółek. A Batz sie wykazał pomyślunkiem i wystrugał własny deck, to i należy sie respect!

Cześć!

Sign in

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamknij
z

Ładowanie...