Karczma na Discordzie Dołącz do naszej grupy na FB!
Strona główna » Przygody Sklepa bez Sklepa – Nilfgaard
Newsy

Przygody Sklepa bez Sklepa – Nilfgaard

Sklep bez Sklepa – a po co to komu?

Krótkie przypomnienie dla tych, którzy nie widzieli ostatniego artykułu z serii. Celem mojego małego wyzwania jest sprawdzenie talii bez żadnych duplikatów na każdym dowódcy każdej frakcji i sprawdzić jak sobie radzi. Dodatkowo nie mogę w niej grać Przygód Sklepa, dla dodatkowego utrudnienia/urozmaicenia. Ostatnio udało mi się przebrnąć przez Scoia’tael z niemałym sukcesem, o czym możecie przeczytać TUTAJ, następnie planowo miały być Królestwa północy, ale z powodu Wojen Frakcji przerzuciłem się na…

Nilfgaard

I jego czterech dowódców, z czego każdy miał kiedyś odpowiadającą mu talię, więc tym razem nie wykręcę się „kopiuj, wklej, zmień lidera”, tak jak to miało miejsce w przypadku ST. Tak więc zaczynajmy! (talie wyświetlą Wam się po kliknięciu w nagłówek z nazwą talii!)

Emhyr van Emreis: Mill

Najbardziej znienawidzona i ikoniczna dla Emhyra talia powraca w zupełnie nowym, beznadziejnym wydaniu! Jako że mill w normalnej wersji nie ma zbyt dobrych wyników, nie spodziewałem się zbyt wiele, ale grało mi się wyśmienicie. Niestety musiałem użyć brązów z archetypu szpiegów, ale mill nie ma zbyt wielkiego wsparcia, jeżeli chodzi o ten kolor. Jeżeli niestraszna wam strata punktów rankingowych, szczerze polecam tę talię, zabawa przednia! Jedno zwycięstwo na pięć meczy.

Jan Calveit: Alchemia

Kolejna ikoniczna i kolejna nie do końca lubiana talia Nilfgaardu. Dowiodła swojej skuteczności wielokrotnie znajdując się w topce najlepszych talii wiele sezonów z rzędu. Jednak czy pozbawiona swojego największego atutu, stabilności, nadal będzie tak dobra? Odpowiedź: nie. Ale nadal skuteczna, nadal denerwująca i nadal Wiedźmin Szkoły Żmiji wchodzi za zbyt wiele punktów. 80% zwycięstw na pięć gier.

Uzurpator: Szpiedzy

Archetyp, niegdyś popularny i mocny, po wielokrotnych nerfach i zmianach reprezentuje zaledwie cień starego siebie. Mimo to nadal jest uważany za talię definiującą Nilfgaard i jedną z niewielu trudnych do prowadzenia talii pod tempo. Przynajmniej jego oryginalna wersja. To, co złożyłem ja raczej nie wymaga umiejętności w prowadzeniu, a już na pewno nie radzi sobie z nakładaniem presji na przeciwnika. Tak naprawdę jedyne do czego się nadaje to doprowadzanie graczy pożerki do granic wytrzymałości. Ale z innymi taliami też nie radzi sobie źle. 60% wygranych na pięć meczy.

Morvran Voorhis: Odkrywka

Kolejny oryginalny archetyp Nilfgaardu, który z biegiem czasu zmienił się z kontroli skupiającej się na graniu wokół tego, co ma przeciwnik na maszynkę robiącą punkty z pokazywania mu naszych kart. Mimo dosyć radykalnej zmiany w sposobie prowadzenia, talia nadal ma swój urok i pozwala na nieco inne podejście do gry. Niestety z powodu przewidywanego braku stabilności musiałem zrezygnować z combo Regis-Letho, ale talia dała radę wygrywać bez tego. 40% zwycięstw na pięć meczy.

R E K L A M A

Podsumowanie

Fajnie było, ale się skończyło. Mi Nilfgaard podobał się dużo bardziej niż Scoia’Tael, mimo zdecydowanie gorszych wyników. Jeżeli ktoś będzie miał wystarczająco odwagi, to polecam złapać którąś talię i pograć dla starej dobrej przyjemności, bez tryhardu, bez walki o punkty. Zabawa Gwarantowana!


Prośby Karczmarza

I jak znajdujecie najnowszy wpis w Karczmie? Co japę rozdziawia? Tak, do Ciebie mówię! Podjadłeś? Popiłeś? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? No! To bardzo dobrze, a teraz bądź tak miły i doceń starania starego Karczmarza dołączając do naszej wesołej kompanii! 

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja
Discord Gwint24

Cześć!

Sign in

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamknij
z

Ładowanie...