Karczma na Discordzie Dołącz do naszej grupy na FB!
Strona główna » Przedpremierowe recenzje Wojny Krwi! Jak została przyjęta najnowsza produkcja CD Projekt RED?
Newsy

Przedpremierowe recenzje Wojny Krwi! Jak została przyjęta najnowsza produkcja CD Projekt RED?

Wojna Krwi pod lupą

Dzisiaj zostało zniesione NDA dla recenzentów Wojny Krwi. Internet został zalany recenzjami najnowszej gry studia deweloperskiego CD Projekt RED. Jak został oceniony najnowszy produkt Czerwonych?

Głównie są to recenzje bardzo pozytywne! Krytycy chwalą fabułę, złożoność i unikalność postaci, grafikę i świetnie zaprojektowane karciane pojedynki, audio i dialogi, które w znacznej mierze zmuszą nasze szare komórki do wysiłku (o ile nie gramy na najniższym poziomie trudności). Oceniający zwracają także uwagę m.in. na wyśmienicie poprowadzoną narrację czy mnóstwo odniesień do książek i gier.

Wojna Krwi nie jest jednak grą idealną. Główne zarzuty recenzentów to m.in. słaby balans kart, które możemy wrzucić do talii (niektóre z nich są bezużyteczne, szczególnie karty jednostek). Uwaga została zwrócona także na umiejętności niektórych kart, które są zbyt zawiłe. Oberwało się też interfejsowi.

Poniżej macie linki do kilku recenzji gry z najpopularniejszych portali polskich i zagranicznych:

Wojna Krwi będzie dostępna do pobrania już 23 października na PC i 4 grudnia na PS4/Xbox ONE. Jeśli szukasz informacji na temat gry, to zapraszamy do naszego artykułu zbiorczego!


Prośby Karczmarza

I jak znajdujecie najnowszy wpis w Karczmie? Co japę rozdziawia? Tak, do Ciebie mówię! Podjadłeś? Popiłeś? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? No! To bardzo dobrze, a teraz bądź tak miły i doceń starania starego Karczmarza dołączając do naszej wesołej kompanii! 

R E K L A M A
R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja
  • Grillowana Kiełbasa

    Nic czego nie można byłoby się spodziewać. Nowy RPG Redów=Świetna gra. Tak się już przyjęło. Ciekawe czy będą jakieś pojedyńcze łatki balansujące dla gry. Choć w sumie jest to gra singleplayer więc na pewno niektóre rzeczy będą mocniejsze od innych. Taka już kolej rzeczy.

    • It’s High Noon

      Pewnie będą poprawki bo na gry online pisali mniej więcej że o ile fabularnie jest to świetna gra, tak mechaniki rozgrywki są nierówne mocno – często za łatwo lub za ciężko (głównie to pierwsze), plus podobno wiele kart jest słabych a niektóre tworzą takie synergie że recenzent wygrał bitwę nad jarugą (tak tą z książek) przewagą 140 punktów, co może byłoby normalne w miarę w starym gwincie ale w nowym 50-60 to jest już sporo.

  • maro893211

    gra być może dobra ale cena zbyt wysoka. Przypomnę tylko, że wiedźmin 3 w dniu premiery kosztował 120 zł

    • Grillowana Kiełbasa

      Gry ostatnimi czasy podrożały.

      • Majroneri

        Masło też.

        • Nitras95

          Komentarz dzisiejszego dnia. xD

    • Lukas Storm (The Opera Games)

      Nie kompromituj się.

      Poza tym Wiedźmin w dniu premiery nie kosztował 120zł. Coś Ci się przyśniło.

      • Paweł Piskurewicz

        Masz rację, kosztował 129 zł za wersje cyfrową i 139 za pudełkową. Jako ceny wyjściowe, bo różne sklepy robiły na premierę różne promocje z niższymi cenami. Maro pomylił się o 9 zł. 🙂

        • Kaczor79

          W media markt kosztowała 119 zł, więc pomyłka o 1zł 🙂

          • Paweł Piskurewicz

            Pisałem o tym niżej 129 i 139 to ceny wyjściowe. Wiele sklepów sprzedawało za mniej by zachęcić. Wojnę Krwi można kupić tylko na GOGu wiec nic takiego nie ma miejsca.

      • maro893211

        Wiesz co? Właśnie się skompromitowałeś 🙂

    • Paffcio

      120 zł? Z palca to wyssałeś.
      W dzisiejszych czasach za 15h gre na psa płace 200 zł.
      Dlaczego 100 zł za 30h rozgrywki to byłoby za dużo?

      • Paweł Piskurewicz

        Przecież internet nie jest chyba jeszcze płatny, cenę Wiedźmina III na premierę można wyszukać w 2 minuty. Na PC wynosiła 129 zł w wersji cyfrowej i 139 w pudełkowej (z toną dodatków). Co więcej, ponieważ sprzedawać mógł ją każdy to można było spokojnie na start znaleźć sklepy z niższymi cenami, bliższymi 100 zł.

      • maro893211

        Nie chodzi o czas spędzony z grą tylko o to jaka to jest gra. Wiem, że na pewno jest dobra ale 100 za tego typu grę to za dużo.

    • Strzelec Bartek

      Serio?! Shadow of The Tomb Raider kosztuje około 250 zł i daje zabawę na 20h. Far Cry 5 kupisz za 200 zł i przejdziesz go w 30.
      100 zl za wyśmienitą i oryginalną Wojne Krwi, która starcza na 40h, to NIEWIELKIE pieniądze.

    • Robert Majer

      Chyba raczej jedynka 11 lat temu. W porównaniu do innych tytułów na dziś, to cena nie jest wysoka. Natomiast na polski portfel, to można powiedzieć, że wszystkie gry są drogie. Albo to akceptujesz, albo szukasz sobie innej rozrywki, niestety.

      • Paweł Piskurewicz

        Nie, nie jedynka tylko III. @maro893211:disqus w tym temacie ma rację, Wiedźmin 3 w dniu premiery na PC kosztował 129 zł.

        • maro893211

          No właśnie nie pamiętam ile dokładnie kosztował. Wiem, że na pewno kupowałem go razem ze steelbookiem za 140 zł więc tak około 120 musiał kosztować

      • maro893211

        Jedynka kosztowała poniżej 100

  • Strzelec Bartek

    Brak balansu w kartach to niejako wizytówka Redów. Oby na premierę naprawili balans kart.

    • filo9011

      Thronebreaker w zamyśle nie musi być zbalansowany, ponieważ jest to tylko gra singlowa. Balans oraz prawdziwe wyzwanie powinno być w wersji online (w Gwincie).

      • It’s High Noon

        A ja pozwolę sobie napisać pewną rzecz która dotyczy każdej karcianki – nie da się wszystkich kart zbalansować, zawsze gra tylko garstka kart i i ich nerfienie sprawia że te karty są niegrywalne, a do gry trafia część kart które nie grały, to samo w drugą stronę, zbuffujesz karty – część kart wyleci i co najwyżej będzie nawet ok zamiennikiem. Dlatego np. w mtg nerfów nie ma (chociaż to nie była cyfrowa karcianka od początku to też fakt) a wprost banują karty, i to tylko w sytuacjach krytycznych, tak to dają mecie się rozwijać po przez graczy – oni tworzą metę a twócy tworzą nowe karty do gry raz na pół roku i wtedy część kart wylatuje (ciekawe jest to że część kart wraca po jakimś czasie do gry w innym dodatku – ta sama nazwa, ten sam efekt tylko obrazek zaktualizowany). Więc o ile CDP nad balansem kart muszą popracować tak niech to robią na ptr np. miesiąc/pół miesiąca przed updatem, a potem niech dają grze żyć, później kolejny update i np.. są 3 update’y, wchodzi 4 to niech 1 update zostanie zamrożony np. i niech niektóre karty z zamrożonych dodatków (np. te użyteczne ale nie za mocne) wracają na jakiś czas do gry przez to by się np. nie opłacało pyłować tych kart a dla zamrożonych kart byłyby potyczki, może z czasem jakby było więcej graczy – rankng może nawet turniej ala open (chociaż te pewnie by community zrobiło wcześniej)

        • Kaczor79

          No przez te bany w MTG tak mi brakuje lighting bolta , grizzli bears i pszczółek…

          • It’s High Noon

            W mtg na ta porę nie siedzę jakąś mocno więc nie kojarzę tych kart, mimo tego współczuję:/

          • Kaczor79

            To karty z 4tej edycji będzie to chyba 1997 rok. Lighting za jedną czerwoną manę 3 obrażenia, misie jedna zielona mana kreatura za 2/2 , pszczółki http://gatherer.wizards.com/Pages/Card/Details.aspx?multiverseid=3990 no i jeszcze terror za 1blank i 1czarnej many wywalał z gry (bury) kreaturę poza czarną i dark rituals 1 czarna dawała 3 many , przy olbrzymim szczęściu tzn.mając na ręce jedno bagno i 4 rytuały w pierwszej rundzie można było wystawić coś za 9many, choć z ręki pozostawało nic 🙂

          • It’s High Noon

            Akurat lightning znam bo jak gram w mtg:arena to karta występuje w podstawowych dekach korzystających z red Many – nie raz mi dupe uratowała

          • Kaczor79

            No właśnie ale tam masz lighting za 2 many który zadaje 3 obrażenia. A kiedyś mieliśmy za 1 many, to był mega kozak a był zwykłym commonem.
            http://gatherer.wizards.com/Pages/Card/Details.aspx?multiverseid=2291

      • Strzelec Bartek

        Bzdury! Przecież gry singlowe też muszą być zbalansowane. Jeśli by w Uncharted Drake cały czas miałby na wyposażeniu Desert Eagle to grze solidnie by się oberwało za balans.

  • Bakayoko

    Przeczytałem te wszystkie recenzje (ekhm… a medal? Jakiś medal mnie za to?!) i odnoszę wrażenie, ze pochlebniej o tytule piszą jednak zagramanicą. Oceny ocenami, ale do mnie zawsze bardziej trafiały podsumowania recenzji – w nich jest zawsze bowiem takie „zdanie stempel”:

    -> Gry Online:
    „Jeśli więc umiecie przymknąć oko na słabości mechaniki, a świat wiedźmina Geralta zwiedziliście już wzdłuż i wszerz w każdej możliwej formie, to nie wahajcie się. Wszystkich innych ostrzegam – łyżka dziegciu w tej beczce karcianego wina może Wam zaszkodzić bardziej niż mnie.”

    -> ppe.pl:
    „Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści to początek zupełnie nowej serii, która choć potrzebuje pewnego ożywienia, to jednak potrafi w wielu miejscach zachwycić. Wiedźmińska atmosfera jest wyczuwalna od początku do końca, fabuła potrafi wielokrotnie zaskoczyć, a gameplay zainteresuje nie tylko fanów Gwinta.”

    -> polygamia.pl:
    „Ale po (raz jeszcze – bardzo pozytywnych) doświadczeniach z fabularnym Gwintem absolutnie nie mam ochoty na wypróbowanie jego wersji multiplayer. A to chyba nie jest efekt, na jaki liczyli twórcy.”

    -> Game Spot:
    „Gwent was a side attraction in The Witcher 3, but through Thronebreaker, it’s blossomed into something new that stands on its own as a proud member of the Witcher family.”

    -> PC Gamer:
    „It’s too light on systems to be a fully fledged RPG, and too unbalanced to be robust and challenging card game. But through a great story, surprising, enjoyable encounters, and a new spin on The Witcher’s world, Thronebreaker carves out a niche that’s well worth your time”

    -> PC Games N:
    „If you’re looking for an in-depth card game then Thronebreaker is probably not for you. There are some great ideas hidden just under its surface, but I find its take on Gwent simplistic.”

    -> Games Radar:
    „Thronebreaker isn’t just a great spinoff of The Witcher, or just an excellent card game – it’s a spectacularly crafted RPG that’ll delight anyone who loves a good story wonderfully told”

    —–
    I jeszcze mój krótki komentarz: każda z tych recenzji to subiektywna ocena kogoś, kto w „zawodowo zagrał w grę”. Dziwie się zatem / zirytował mnie brak profesjonalizmu u redaktora z Gry Online, który to narzeka na zbyt łatwą rozgrywkę – jednocześnie w prost przyznając się iż nie grał na najwyższym stopniu trudności. To tak, jakby ktoś marudził że za długo idzie do pracy – bo chodzi pieszo, a w garażu ma nieużywane, sprawne auto. Opinia o trywialnym poziomie trudności byłaby zatem zasadna, gdyby to był werdykt po graniu na „hardzie”. A tak jest to tylko „z dupy” marudzenie.

    • Kaczor79

      Gry-online raz że ma słabiutkich recenzentów to zazwyczaj oceny gier różnią się z oceną publiki o 1,5-2 punkty w ich skali 10punktowej, więc dla przeciętnie inteligentnego człowieka ich opinie nie staną się przez to wyrocznią.

  • Maciej Lipiński

    Z recenzji wyłania się nastepujacy obraz – świetne RPG, średnia (głownie przez kwestie balansu) karcianka. Trafne, ale nie do końca optymistyczne podsumowanie projektu HC – Redom prawdopodobnie zabrakło czasu na doszlifowanie zaimplementowanych z tym ostatnim zmian. Nie wiem w sumie dlaczego firma nie przesunęła premiery chociaż odrobinę, by mieć wiecej czasu na poprawki.

    • It’s High Noon

      Ale tu chodzi o balans thronebreakera nie HC, poza tym granie w gry na normalnym poziomie to jak granie na Easy w tych czasach, plus granie na bota to jest albo granie na debila, albo na przeciwnika który oszukuje (Nie zawsze, bo dobry balans się zdarza) więc o ile thronebreaker może mieć średni balans, tak ważne by balans był w HC, a nawet jeśli będą problemy z balansem, to można wprowadzić poprawki (od tego są patche w końcu). A i jeszcze jedna rzecz – wiele kart było tworzone tylko do thronebreakera, więc może były tak specjalnie projektowane – twórcy lubią dawać potęgę, bo możemy z niej skorzystać lub ja olac.

      • Maciej Lipiński

        Źle zbalansowana singlowa karcianka to ciągle źle zbalansowana gra i to dokładnie mam na myśli – że zajmowanie sie unifikacją interfejsu i wprowadzaniem Homecomingowej rewolucji graficznej odciągało siły i czas od tego, co ważniejsze, czyli balansowania rozgrywki. CDPR wciąż zdołało dokonać ogromnej modyfikacji swoich produktów w bardzo krótkim czasie, ale o tym będą pamiętać raczej ci, co te zmiany siedząc po godzinach wprowadzali, niż recenzenci i – zwłaszcza – nabywcy. Znaczace balans-patchowanie singlowej gry po premierze to de facto przedłużenie beta testów, za które płacą klienci, nikt raczej za to nie będzie Redów całował po rękach. TB ogólnie wyglada bardzo dobrze, ale w warstwie gameplayowej projekt wydaje mi się sfinalizowany zbyt pospiesznie i nie wiem, co – poza finansowym nożem na gardle – kazało Redom dać sobie tak mało czasu.

Cześć!

Sign in

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamknij
z

Ładowanie...