Karczma na Discordzie Dołącz do naszej grupy na FB!
Strona główna » Opinia Tailbota o obecnej długości sezonu na randze Pro – „Mam nadzieję, że CDPR rozważy powrót do 2 miesięcznych sezonów dla graczy Pro Rank”
Esport

Opinia Tailbota o obecnej długości sezonu na randze Pro – „Mam nadzieję, że CDPR rozważy powrót do 2 miesięcznych sezonów dla graczy Pro Rank”

Konstruktywna krytyka od legendy Gwinta

Damiana „Tailbota” Kaźmierczaka chyba żadnemu fanowi Gwinta przedstawiać nie trzeba. To gracz-legenda, zwycięzca GWENT Challengera #3 i najbarwniejsza postać na esportowej scenie wiedźmińskiej karcianki. Wczoraj na jego koncie na Twitterze pojawił się ciekawy wpis, wyrażający opinię Damiana na temat zmiany długości sezonu w specjalnym trybie dla graczy Pro z 2 miesięcznego na miesięczny w związku z połączeniem zwykłego trybu rankingowego z dawnym Pro Ladderem (zmienionym na Pro Rank).

Z jego wpisu możemy wyczytać, że według Tailbota zmiana długości sezonu jest po prostu zła (dosłownie tłumacząc: tragiczna). Swe zdanie argumentuje tym, że teraz gracze muszą rozegrać dwa razy tyle pojedynków, aby mieć możliwość kwalifikacji do turniejów rangi Open w związku z resetem mmr. Dodał też, że dobry gracz i tak będzie w stanie wbić wymagane 2600+ mmr dla czterech frakcji, ale kosztem dużej straty czasu na grind.

Posiadacz sygnetu Scoia’tael porównał też liczbę gier, które musiał rozegrać, aby zakwalifikować się na Opena w starym systemie (732 gry w ostatnim sezonie Pro Ladder i nieco ponad 1000 w przedostatnim) do potencjalnych liczb z tego sezonu. Obecnie niektórzy gracze mają rozegranych już 500 gier, a nie zdobyli jeszcze magicznych 2600 mmr czterema frakcjami. Przewiduje, że obecnie do miejsca premiowanego kwalifikacją będzie potrzebne minimalnie 1200-1400 rozegranych gier, a większość graczy, sumując oba sezony, będzie potrzebowało ok. 2000 gier. Damian porównał ten system do starego laddera w Hearthstone, ale w gorszej postaci.

Mimo otwartej krytyki, Tailbot rozumie, dlaczego CDPR zdecydowało się na taki krok. Otóż po fuzji obu trybów 2 miesięczny sezon dla zwykłych graczy byłby stanowczo za długi. Ponadto miesięczny sezon pozwala devom implementować częstsze aktualizacje do gry między nimi, aby nie wprowadzać chaosu w środku sezonu, aczkolwiek sam Tailbot nie ma nic przeciwko takim zmianom w środku sezonu trwającego 2 miesiące. Na koniec wyraża nadzieję w to, że deweloperzy rozważą powrót do 2 miesięcznego sezonu dla graczy trybu Pro, gdyż zawodnicy muszą poświęcić dwa razy więcej czasu niż kiedyś, aby walczyć o czołowe lokaty w rankingu.

Wpis Tailbota poparło kilku znanych graczy na scenie, m.in. Konsiu, Cameron (ex-IaPOROgise), Duofanel, Adzikov czy Aethr3n. Pod wpisem udzielił się też Paweł Burza i Vladimir Tortsov (CDPR Esport Manager), którzy podziękowali za feedback, więc najprawdopodobniej zostaną podjęte jakieś kroki w celu wprowadzenia zmian.

Wpis Tailbota w języku angielskim znajdziecie tutaj.

R E K L A M A


Okiem Beletrysty

Popieram Tailbota, bez dwóch zdań. W kierunku poprzedniej iteracji trybu dla „prosów” było słychać głosy krytyki, że na Pro Ladderze liczy się grind (czego przykładem było ok. 3 tysiące gier rozegranych przez Nujwka w jednym z sezonów). Jednak porównując stary system z obecnym, aż dziw bierze, że deweloperzy zamiast wyciągnąć wnioski z krytyki, zrobili zupełnie na przekór.

Nikt tak dobrze nie potrafi ocenić sytuacji, jak doświadczony gracz turniejowy i ladderowy, więc na miejscu CPDR nie polemizowałbym z nim i zebrał feedback na ten temat od reszty graczy z topu i wspólnie z nimi ustalił i wprowadził zmiany w systemie. Bo nie wydaje mi się, aby tym graczom zależało na osiągnięciach czy punktach nagród za sezon (bo taką możliwość uzyskali po fuzji zwykłego laddera z Pro Ladderem), tylko na realnej szansie powalczenia o kasę na turniejach. A nawet jeśli, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby gracze znów dostali oddzielny ladder na kształt starego, tyle że nagradzany Punktami Nagród, potrzebnymi do wypełnienia drzewek sezonowych, bez konieczności grania w dwóch trybach – po prostu dostają punkty za osiągnięcia w Pro Rank, skoro owe punkty są teraz jedynymi nagrodami za całokształt postawy gracza w sezonie.

Niestety, z tego wszystkiego wyłania się negatywny obraz CDPR jako dewelopera Gwinta. Czy Czerwoni próbowali jakoś konsultować kształt nowego systemu z graczami? Chyba jednak nie. A szkoda, bo uważam, że Gwint w becie zbudował szybko i sprawnie naprawdę prężnie rozwijający się esport i aż dziwi, że w tym aspekcie coś nie pykło. Jeśli czyta to ktoś z zespołu Gwinta, to mam apel do Was – naprawdę zacznijcie tworzyć tę grę przy wsparciu utalentowanych graczy, albo inaczej – po prostu częściej się do nich zwracajcie. Zresztą, sami z taką deklaracją wyszliście na streamie z planami na 2019 rok, więc liczę na pozytywną zmianę w tej kwestii!


Prośby Karczmarza

I jak znajdujecie najnowszy wpis w Karczmie? Co japę rozdziawia? Tak, do Ciebie mówię! Podjadłeś? Popiłeś? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? No! To bardzo dobrze, a teraz bądź tak miły i doceń starania starego Karczmarza dołączając do naszej wesołej kompanii! 

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja
  • krysu

    Jako amator też wolałbym dłuższy sezon, przy czym mogliby zmniejszyć ilość gier klasyfikacyjnych jeszcze trochę.
    Jednak ten artykuł jest napisany jakby cdpr zawalił cały system rankingowy tym że zmniejszył długość sezonu XD
    Problem aktualnego gwint24 jest to, że jest pisany przez fana rozczarowanego nowym gwintem i moim zdaniem to się wylewa w każdym tego typu artykule.

    • Mateusz Byliński

      Jeśli wyrażenie mojej subiektywnej opinii (jest to wyraźnie podkreślone w nagłówku) jest dla ciebie problemem, to bardzo mi przykro.

      • ampIiDude

        Tyle że gościu ma rację. Każdy kolejny artykuł to kolejne wylewanie pomyj na gwinta. Jeżeli aż tak nie podoba się Homecoming to po co w ogóle dalej pisać artykuły i do każdego wtrącać swoje trzy grosze jak to cdpr rzekomo skopał swoją grę?

        • Mateusz Byliński

          Serio nazywasz konstruktywną krytykę wylewaniem pomyj? I gdzie ja napisałem, że Homecoming mi się nie podoba?

          • ampIiDude

            Ta „konstruktywna krytka” zaczela nudzić po trzecim artykule, a teraz zwyczajnie denerwuje i nie można jej więcej brać na powaznie.

          • Mateusz Byliński

            Przecież to dopiero pierwszy artykuł w którym otwarcie skrytykowałem jakiś element Gwinta.

          • Camill

            Looool! Gość przytacza na stronie opinię jednego z najbardziej znanych polskich graczy… przedstawia również swoją opinię na ten temat i podpiera to argumentami to zostaje opluty za to, że krytykuje Gwinta… Ja tylko przypomnę że nazwa tej strony brzmi „Gwint24” a nie „ChwalmyGwinta24h/7”. Poza tym przydałoby się umieć odróżnić konstruktywna krytykę od tzw. krytykanctwa, które tutaj nigdy miejsca nie miało…

          • Robert Majer

            A ja mam wrażenie, że skoro nie ma (wreszcie) krytyki HC w komentarzach, czyli nikt z obozu przeciwnego się nie wychylił i nie ma na kogo pluć, to trzeba się było przy…lić do Mateusza. Poziom niektórych gości w Karczmie jest powalający.

          • Piotrek Grucha King

            POTWIERDZONE INFO;) ale przyznajmy też, że przez to że komentarze w głównej mierze opanowali hejterzy HC jest wrażenie jakby na tym portalu przeważała krytyka HC

          • krysu

            Osobiście nie mam nic przeciwko konstruktywnej krytyce i doceniam artykuły na tej stronie. Ale jak ktoś wylał kubek z wodą i mówi mi, że jest powódź, to też chciałem wtrącić swoją krytykę.
            Pragnę zauważyć że post Tailbota powstał dopiero ostatnio, a wcześniej jakoś nie słyszałem by ktoś się strasznie burzył z tego powodu (o miesięcznym systemie wiemy już przynajmniej kilka miesięcy). Czyli coś nie wyszło w praniu i tyle.
            Chętnie się poprawie może ominąłem jakieś artykuły jak Tailbot 2 miesiące temu mówił że to nie wypali i go olali..
            W wielu grach im dłuższy sezon tym wyżej rośnie ranking topowy który trzeba wbić, by być top(ileśtam). Być może CDPR uznał że będzie po prostu niższy próg przy skróceniu sezonu, ale okazuję się że zmiana nie jest proporcjonalna, więc słusznie że problem został zauważony. Tylko nie udawajmy teraz, że wszyscy wiedzieli że tak będzie.

  • sew

    Zwykły ladder teraz też jest tragiczny, bo od rangi 12 wzwyż potrzebujesz ciągłej serii zwycięstw by piąć się wyżej. Jeżeli jesteś nawet masz ratio w okolicach 60% nic to nie da, jeżeli nie będzie serii zwycięstw. Co ciekawe można mieć nawet dość wysoki fmmr co da dość wysokie miejsce w rankingu (w okolicach 3000-4000) wciąż będąc na randze poniżej 10.
    Dla mnie dziwne i niesatysfakcjonujące. Coraz bardziej mnie przekonuje by grać tylko potyczki. Szkoda mi tych nowych graczy którzy dopiero się uczą.

    • Bakayoko

      Dokładnie. I co gorsza, to może zniechęcić tych wszystkich „każualuf”, do których to zwrócił się CDPR wypuszczając Gwinta HC / Thronebreak’era Online. Grasz, grasz i stoisz w miejscu. Brak poczucia progresu we wdrapywaniu się po rankingu.

  • Andrzej Pułaski

    Z przykrością muszę przyznać, że to marudzenie na Gwinta HC… jest już szczeniacko nudne. Gwint w końcu stał się grą logiczną i strategiczną, która pod każdym względem bije wersję z bety. I na dodatek stała się rewelacyjna graficznie i znajduje immersję z Wiedźminem. Gry tego typu zmieniały się ustawicznie dawniej, zmieniają się aktualnie i zmieniać się będą nadal.. Gra w kształcie HC – zmieniła się na korzyść – bo przestała być zabawką dla pseudo-profów – nie pasuje komuś, odchodzi i szuka innej… Ot i cała filozofia.

  • jarek.chrebor

    Jak najbardziej popieram Tailbota. Jak dla mnie, gracza, który jest od prawie samego początku gwinta, ponad 1000 godzin, gdzie grywam średnio 1-2 h dziennie(brak czasu)- 2 m-ce jest dobrym rozwiązaniem. Poza tym ubolewam bardzo nad zmniejszeniem wagi pogody. Pogoda zawsze stanowiła wazny element w tej grze w poprzednich latach, natomiast teraz tylko jest skromnym dodatkiem.

Cześć!

Sign in

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamknij
z

Ładowanie...