Karczma na Discordzie Dołącz do naszej grupy na FB!
Strona główna » Na czym polega manewr bleedowania („wykrwawiania”) w drugiej rundzie i jak go stosować?
Poradniki

Na czym polega manewr bleedowania („wykrwawiania”) w drugiej rundzie i jak go stosować?

Bleedowanie – jak robić to skutecznie?

Jedną z głównych zasad odróżniających GWINT: Wiedźmińską Grę Karcianą od konkurencji jest podział pojedynku na aż trzy rundy (lub dwie w przypadku zwycięstwa 2:0). Wbrew pozorom, każda z odsłon nie jest jednakowa – w zależności od rodzajów strategii jakie się ze sobą ścierają, mogą się one różnić długością oraz intensywnością. Wraz z podziałem na trzy rundy, nieodłącznym elementem GWINTA stało się pojęcie bleedowania (przekładając na polski – „wykrwawiania”). W tym poradniku wytłumaczę Wam, na czym polega owa czynność oraz jak/kiedy należy ją podjąć. Zapraszam do lektury!

Więcej poradników – zapraszamy do naszego działu FAQ!


Czym jest bleedowanie?

Na początku należy wytłumaczyć Wam, czym w ogóle jest bleedowanie. Otóż jest to manewr stosowany wyłącznie w rundzie drugiej przez gracza, który zatriumfował w rundzie pierwszej. Wykrwawianie ma na celu po pierwsze pozbawienie przeciwnika najlepszych kart na ostatnią rundę, a po drugie skrócenie rundy trzeciej. Pobocznym celem bleedowania może być uzyskanie CA (Card Advantage, czyli przewagi w kartach). Strata CA może być natomiast wypadkową manewru bleedowania, jeżeli rywal ma wystarczające tempo punktowe, by odeprzeć nasze zapędy.

Manewr bleedowania nie jest standardem i nie korzysta się z niego w każdej rozgrywce i grając każdą talią. O konieczności jego zastosowania decyduje głównie matchup (wzięcie pod uwagi swojej talii oraz przeciwnika), zaś w dalszej kolejności ilość wartościowych kart w naszej ręce. Niemały wpływ na podjęcie decyzji o bleedowaniu przeciwnika ma też rezultat rzutu monetą.

Przykładowe sytuacje stosowania manewru wykrwawiania

Przykład 1 – ze względu na matchup

Stosowane bez względu na zwycięzcę R1

Wygraliśmy pierwszą rundę grając talią Dużych Potworów. Strategia naszego decku opiera się na połączeniu małych kreatur ze zdolnością rośnięcia dzięki Pokrzepieniu oraz jednostek z dużą siłą bazową. Całą naszą siłę Pokrzepienia zużywamy, by wygrać R1, więc brakuje nam silników, by rywalizować w długiej rundzie trzeciej na równi z naładowaną enginami talią Królestw Północy. 

R E K L A M A

Z tego właśnie względu chcemy zastosować manewr bleedowania, by skrócić rywalowi rundę trzecią, przy okazji próbując wydusić od niego jak najlepsze karty. Wykorzystujemy do tego pozostałe jednostki z Pokrzepieniem czy inne brązowe karty, które w krótkiej rundzie nie dadzą nam odpowiedniej wartości. W ręce chcemy zostawić sobie silne finishery, które dają czystą siłę w momencie zagrania. W ten sposób przeciwnik traci potęgę silników, której realizacja jest możliwa jedynie w długiej rundzie. Nawet mniejsza ilość kart w ręce nie powinna pozbawić nas zwycięstwa.

To był przykład stosowania docisku ze względu na matchup. Oczywiście jest to tylko jeden przykład, gdyż nie sposób wypisać tutaj wszystkich matchupów w których jedna z talii powinna wykrwawiać tę drugą, tym bardziej, że meta ciągle się zmienia.


Przykład 2 – ze względu na karty w ręce

Stosowane bez względu na zwycięzcę R1

Mirror mecze rządzą się swoimi prawami. W nich liczą się przede wszystkim umiejętności oraz dobór kart. Ten gracz, który dobierze lepiej i będzie wystrzegał się błędów, zazwyczaj odnosi zwycięstwo. Decyzja o wykrwawianiu nie musi więc zwycięzcy rundy pierwszej przyjść łatwo i ciężko znaleźć jedną, skuteczną linię gry w tym przykładzie.

Załóżmy jednak, że w danej sytuacji zwycięzca R1 ma gorszy zestaw kart (a przynajmniej tak zakłada, gdyż nie widzi ręki przeciwnika) oraz że zaczynał z Przewagą Taktyczną (czyli ma 1 kartę mniej od rywala). Postanawia więc wyrzucić słabsze (głównie brązowe) karty ze swojej ręki w nadziei, że przeciwnik będzie chciał odeprzeć jego atak silniejszymi zagraniami pod tempo. Zwycięzca R1 bleeduje oponenta do momentu w którym w jego ręce zostają tylko karty, które chce zachować na R3 lub w chwili gdy nie może już przebić/nieznacznie przebija punktację przeciwnika.

Wykrwawianie jest w tym przykładzie ryzykowne, gdyż narażamy się na stratę CA (przy drypassie w R2 bylibyśmy na równych kartach), ale w nagrodę możemy zyskać lepszą sytuację w R3 (więcej mocnych kart złotych) oraz podyktować swoje warunki rozgrywania ostatniej rundy, o czym więcej w przykładzie 2.1.

Warto nadmienić, że czasami manewr bleedowania w oparciu o ten przykład przeradza się w pójście all-in, o czym więcej w przykładzie numer 4.

Przykład 2.1 – ustawienie linii gry pod karty w ręce (zasada – „gram tym, co mam”)

Kontynuując przykład numer 2, warto przytoczyć sytuację opartą na zasadzie „gram tym, co mam”. Zakłada ona, że bleedujemy przeciwnika do ledwie 2/3/4 kart w naszej ręce, w których pokładamy całe nadzieje na zwycięstwo w R3.

Bardzo dobrze można to zilustrować właśnie na przykładzie mirror meczu Syndykat vs Syndykat, szczególnie w konfrontacji Zbrodni i Trybutów z Portalem versus Zbrodnie i Trybuty bez Portalu. SY z Portalem ma się lepiej w długiej, zaś SY bez tej karty w średniej/krótszej rundzie. Frakcja novigradzkich rzezimieszków ogólnie błyszczy raczej w dłuższych rundach, ale dzięki takim kartom jak Graden (+As z Rękawa w Oszczerstwo), Madam Luiza + Savolla czy Filippa Eilhart ma też dużą siłę w krótszym starciu.

Jak to się ma do przykładu 2.1? Otóż gracz posiadający inicjatywę (wykrwawiający rywala), który wie, że może nie sprostać Portalowi w długiej R3, a który ma w ręce np. Luizę i Savollę, może zdecydować o zagraniu krótkiej ostatniej rundy z wykorzystaniem pełni siły tych kart do zwycięstwa, mimo słabszej ręki i potencjalnego pójścia na kartę mniej.

Przykład 3 – ze względu na uzyskanie przewagi w kartach (i tym samym last saya)

Stosowane, gdy R1 wygrał gracz bez Przewagi Taktycznej

Przykład prostszy od dwóch poprzednich i stosowany tylko w specyficznych matchupach, kiedy to jedna z talii potrzebuje last saya (ostatniego słowa), by zagrać bezpiecznie swojego finishera lub na odwrót – by zneutralizować ostatnie zagranie oponenta. Dlatego gdybyśmy zamienili właścicieli talii podanych w tym przykładzie, to absolutnie nic by się nie stało. I oto cała filozofia!

Przykład 4 – pójście all-in

Stosowane bez względu na zwycięzcę R1

I na koniec najprostszy przykład ze wszystkich do objaśnienia, lecz chyba jeden z trudniejszych do zrealizowania, o ile nie najtrudniejszy – ciśnięcie R2 do ostatniej karty, by albo wygrać do zera, albo pozbawić rywala wszystkich kart, licząc na lepsze topdecki (czyli lepszy dobór kart z wierzchu talii) w R3.

Decyzja o pójściu all-in często zapada spontanicznie, gdy podczas lekkiego bleedowania w R2 uznamy, że stan naszej ręki oraz dotychczasowy zapas punktów pozwala nam na próbę wygrania meczu w dwóch rundach. Najczęściej ten radykalny manewr stosuje się, gdy obie talie bazują na silnikach i długiej rundzie lub gdy bleedujący gra talią na silnikach i chce ośmieszyć/zaskoczyć rywala, który odpuścił R1.

Zagranie „vabank” może się skończyć tak spektakularnym zwycięstwem, jak i sromotną klęską. Zalecam więc chłodną głowę przy podejmowaniu się tego manewru. W ramach moich obserwacji z niższych rang wspomnę, iż duża ilość tamtejszych graczy z jakiegoś powodu usilnie prze na wygraną 2:0, zapewne z niewiedzy i braku świadomości tego, że istnieje coś takiego jak matchup czy mulligan. I to właśnie te obserwacje skłoniły mnie do stworzenia tego poradnika, więc miejmy nadzieję że pomoże!

Wskazówki dotyczące bleedowania

  • Kluczowa rada – na wyższych rangach 90% przeciwników pilotuje archetypy talii znane z Meta Snapshotów. Trzeba więc mniej-więcej wiedzieć, jak twoja talia chce grać z talią Y, a jak z talią X. To bardzo pomaga w podejmowaniu decyzji o wykrwawianiu rywala.
  • Grania matchupów możesz nauczyć się podczas rozgrywek rankingowych na wyższych rangach oraz podczas treningu z przyjacielem, którego możesz poprosić o grę talią z którą chcesz się nauczyć grać.
  • Mierz siły na zamiary – pójście all-in z 5/6 brązowymi kartami w ręce nie ma większego sensu. Lepiej zastosować strategię z Przykładu 2.

W następnym poradniku spojrzymy na drugą stronę medalu, czyli przedstawię Wam w jaki sposób skutecznie bronić się przed bleedem. Do następnego!


Prośby Karczmarza

I jak znajdujecie najnowszy wpis w Karczmie? Co japę rozdziawia? Tak, do Ciebie mówię! Podjadłeś? Popiłeś? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? No! To bardzo dobrze, a teraz bądź tak miły i doceń starania starego Karczmarza dołączając do naszej wesołej kompanii! 

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja
Discord Gwint24

Cześć!

Sign in

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamknij
z

Ładowanie...