Karczma na Discordzie Dołącz do naszej grupy na FB!
Strona główna » Król Demawend III – cytaty z Księgi Nagród.
Bez kategorii

Król Demawend III – cytaty z Księgi Nagród.

Zobacz cytaty z Księgi Nagród! Specjalnie dla Was podajemy wpisy z drzewek dowódczych!


Drzewko dowódcze Króla Demawenda III:

  • Zwój 1: Demawend miał cechy predestynujące go do wielkości: bystry, biegły w politycznych intrygach, doskonale wykształcony. Niestety, był też bardzo, ale to bardzo niecierpliwy.
  • Zwój 2: Demawendowi zawsze było za mało, zawsze myślą był przy jutrze, zapominając o przyziemnych wymogach dnia dzisiejszego. Kiedy doradcy zanudzali go niuansami polityki fiskalnej, Demawend planował kolejne podboje…
  • Zwój 3: Sąsiedzi Aedirn szybko przekonali się, że żadne ustępstwo, żaden kompromis nie usatysfakcjonuje Demawenda. Jego królestwo rosło jak na drożdżach, co i raz przesuwając granice… Podobnie jak cesarstwo Nilfgaardu.
  • Zwój 4: Kiedy Nilfgaard przekroczył Jarugę, na władców Północy padł blady strach… Z wyjątkiem Demawenda. On, jako jedyny, się cieszył. Wreszcie spotkał godnego siebie przeciwnika! Cóż… Radość nie trwała długo.
  • Skrzynia 1: Choć mało kto to pamięta, Demawend był za młodu przystojnym mężczyzną. Orlego profilu mógłby pozazdrościć sam Foltest, pod spojrzeniem jego świdrujących zielonych oczu rumieniły się panny. Ale lata dostatniego życia zrobiły swoje. Wydatny brzuch i zaczerwione policzki dobitnie świadczą o tym, że Demawend nie żałował sobie trunków ani jadła, obwisła szyja i zgarbione ramiona dowodziły zaś, że wojskami wolał dowodzić z wyłożonego jedwabnymi poduszkami tronu niż z siodła…
  • Skrzynia 2: Nienawiść Demawenda wobec elfów jest przysłowiowa. O ile Foltest czy Vizimir zwalczali Wiewiórki z konieczności, władca Aedirn robił to z religijnym wręcz zapałem. Mimo, iż po wojnie z Nilfgaardem skarbiec świecił pustkami, Demawend płacił pięćdziesiąt sztuk złota za głowę każdego bojownika Scoia’tael. Węsząc dobrą okazję, jego poddani wyłapywali niewinne elfy i krasnoludy, przypisując im zmyślone występki, byleby wyłudzić nagrodę. Demawend doskonale zdawał sobie z tego sprawę… I niespecjalnie mu to przeszkadzało.
  • Skrzynia 3: Demawend zawsze nosił pod koroną biały czepiec wyszywany złotą nicią, nawet w trakcie upalnego aedirńskiego lata. Czemu? Ponoć próżny król wielce wstydził się postępującej łysiny. Przez jego dwór przewinęło się wielu alchemików i cyrulików, którzy obiecywali, że przywrócą Demawendowi bujną grzywę. Wszyscy, co do jednego, skończyli w kazamatach twierdzy Aldersbergu – oskalpowani za życia.

Prośby Karczmarza

I jak znajdujecie najnowszy wpis w Karczmie? Co japę rozdziawia? Tak, do Ciebie mówię! Podjadłeś? Popiłeś? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? No! To bardzo dobrze, a teraz bądź tak miły i doceń starania starego Karczmarza dołączając do naszej wesołej kompanii! 

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja