Karczma na Discordzie Dołącz do naszej grupy na FB!
Strona główna » „Koronowane głowy” i twarze talii – historia dowódców w Gwincie. Z czego zapamiętamy Dagona i Radowida? (Podróże Avallac’ha #2)
Newsy

„Koronowane głowy” i twarze talii – historia dowódców w Gwincie. Z czego zapamiętamy Dagona i Radowida? (Podróże Avallac’ha #2)

Historia dowódców w Gwincie

Czwarty miesiąc oczekiwania na Homecoming już za nami… Ach jak ten czas leci… Ale nie wpływa to za bardzo na kogoś takiego jak ja. Podróżowanie między czasem i przestrzenią jest przecież moim chlebem powszednim!

Ciężko się z Avallac’hem nie zgodzić. Pół roku miały być dla nas wiecznością, a tak naprawdę do października pozostało ledwie półtora miesiąca. Przez ten czas nie dostaliśmy obiecanych filmów z postępem prac nad Homecoming czy nawet pojedynczych screenów z rozgrywki. Cały fizyczny kształt projektu Homecoming jest dla nas zagadką.

Bardzo ważnym elementem puzzli, z których Czerwoni układają Gwinta na nowo są dowódcy. Paweł Burza określił ich jako „coś całkowicie innego niż teraz, coś, czego nie można porównać z niczym innym”. Wraz z Avallac’hem nie mamy zamiaru zepsuć wszystkim niespodzianki skokiem w przyszłość i dowiedzeniem się o działaniu herosów w nowym Gwincie, nie będziemy nawet gdybać i spekulować. Przeniesiemy się do przeszłości, abyście mogli zobaczyć, powspominać lub uzupełnić swoją wiedzę o dawnej roli przywódców w Gwincie!

Artykuły z tej serii będą tworzone na podstawie sekcji Cards History z GWENT Wiki i wiedzy własnej.

Zapraszamy na poprzednią podróż do CBT – o sile i roli pogody w CBT! 

Zobacz także: Radowid nie będzie już dowódcą KP! Podsumowanie Mana Burn Show z Pawłem Burzą!

R E K L A M A

PS. Gdy już przeczytacie artykuł to zapraszam do napisania w komentarzu, który z dowódców z CBT był Waszym ulubionym i dlaczego! Podyskutujmy!


Dowódcy w Zamkniętej Becie

We wczesnej Zamkniętej Becie, gdy gracze stawiali dopiero pierwsze kroki w grze, dowódcy byli czymś w rodzaju wyznacznika kierunku, w jakim talie były składane. Lwia część talii była zatem budowana wokół liderów, a nie całych archetypów. Należy nadmienić, że zdecydowana większość herosów była bardzo uniwersalna i nie ograniczała się do wspierania jednostek na stole czy efektów. Idealnym przykładem na uniwersalność herosów byli ci z frakcji Wiewiórek: Francesca (wymień trzy karty z ręki), Eithne (podnieś wybraną jednostkę i natychmiast zagraj) i Brouver Hoog (zagraj wybraną srebrną kartę z talii).

Dowódcy nie byli jednostkami, co oznacza, że nie wstawiali żadnego ciała na stół. Można było ich bardziej porównywać do kart specjalnych. Ich efekty były unikalne i szczerze powiedziawszy, miało to większy klimat niż teraz. Eredin był wyjątkowym dowódcą, ponieważ nie miał żadnej umiejętności, ale wstawiał na stół siebie jako jednostkę z dużą siłą bazową, więc stanowił swego rodzaju wyjątek. Warto także dodać, że na początku wszyscy dowódcy byli legendami, ale po niedługim czasie stali się kartami epickimi.

POTĘŻNY Eredin na stole!

Wszystko jednak dynamicznie się zmieniało. Gracze zaczęli dostrzegać synergię między kartami, a dowódcy poczęli być traktowani jako coś ekstra, jako dodatek, silne zagranie czy wsparcie w setupie, a nie jak Słońce w Układzie Słonecznym.


Dowódcy Scoia’tael

Scoia’tael w Zamkniętej Becie miało swoje momenty dominacji. Ciarki mi przechodzą po plecach, jak sobie przypomnę te wszystkie mirrory Scoia vs Scoia. Wyobraźcie sobie, że nawet po nerfach ta frakcja mogła utrzymać się na topie dzięki absolutnie niedorzecznej pasywnej zdolności manipulującej coinflipem (możesz wybrać na początku jednej rundy możesz wybrać kto zaczyna jako pierwszy [można było pominąć umiejętność na starcie gry i np. użyć jej w ostatniej bądź drugiej rundzie, w mirrorach ta zdolność nie działała).

Marzenie każdego gracza – posiadanie władzy nad coinflipem

Francesca nie brała udziału w budowaniu tempa, ale pełniła bardzo ważną funkcję, naprawiając naszą rękę czy wymieniając Płotkę cofniętą Milvą (ówczesny sposób na zrobienie CA – zagranie Milvy na pusty stół z Płotką w talii i wymiana dowódcą). Ciężko o niej napisać coś więcej, bo jej umiejętność była bardzo prosta i trochę za słaba. Po potężnych nerfach dla Scoia’tael raczej jej nie widywano aż do OBT, zresztą same Scoia znacznie osłabło.

Combo Milva + Płotka

Czołowa talia w CBT: Swim’s Expert ST

Brouver robił za klucz do paczki srebrnych kart z naszej talii. Pożoga, Olgierd, a może Yaevinn? Wybierz i zagraj to, czego najbardziej potrzebujesz! Olgierd swego czasu był nadzwyczajnie mocny, szczególnie w pakiecie z granymi kiedyś wszędzie Mardroeme. Był to bardzo uniwersalny i silny lider, jedną z czołowych talii obok Krasnali jakiej przewodził był spam Neofitów Scoia’tael.

Jak się nie dobiera Igni to tak jest…

Czołowa talia w CBT: Swim’s Thunder Dorfs

Starą umiejkę Eithne można trafnie porównać do tej Emhyra z teraźniejszości z tą różnicą, że Eithne natychmiastowo zagrywała podnoszoną kartę. Mogła także ponownie zagrywać złote karty (później została ograniczona do brązowych i srebrnych), co było bardzo mocne z Aglais, Havekarskimi Medykami (wzmocnienie wszystkich jednostek w rzędzie o 3, nie było jeszcze limitów) i pułapkami.

Czołowa talia w CBT: Swim’s Dorfs Hybrid


Dowódcy Królestw Północy

KP w Zamkniętej Becie było prawdziwą potęgą w odróżnieniu od tego, czym jest teraz. Można by wyliczać i rozpływać się nad dawnymi taliami Nordlingów (z wyjątkiem jednej… BPP).

Foltest… zdecydowanie ciekawszy niż teraz, ale niestety był dowódcą najbardziej „rakowej” talii w historii Gwinta zaraz po ww. Scoia’tael. Stworzenie idealnej kopii naszej brązowej jednostki z pola bitwy było szalenie OP z ulepszoną grzybkami Biedną Piechotą, która dublowała się (to znaczy, gdy zagrywaliśmy BP to ona tworzyła swoją idealną kopię – pojawiały się dwie identyczne Piechoty jednocześnie). Foltesta wykorzystywano też do comba ze Zwiadowcami Rębaczy (którzy mieli niegdyś 2 siły i zagrywali egzemplarz wybranej brązowej jednostki po naszej stronie z talii, mogli też przyzywać siebie).

No dzień dobry ogółem, taką piechotę sobie zbuffowałem!

Czołowa talia w CBT: BPP

Radowid w odróżnieniu od Foltesta był dowódcą kontrolnym. Mógł zdjąć dosłownie każdą groźną kartę (nawet złotą, bił w jednostkę za 10, po nerfie za 8). O ile na początku Gwinta gracze nazywali go jednym ze słabszych herosów, to w miarę upływu czasu i dzięki duetowi Ruben&Dunkoro talia pod jego przewodnictwem wbiła się na szczyt. W sumie fajnie było móc odzłacać Vernona czy Barona i tworzyć chore kombinacje wskrzeszeń, ale tylko do czasu :-). Przyznaję się bez bicia, że Kontrola Radowida była to jedną z moich ulubionych talii. Niestety po wielu nerfach stała się mocno średnia, zresztą całe KP oberwało obuchem po reworku Kłobuka i reszty wesołej gromadki (Priscilla, Medyk Polowy, Stennis, Villen).

Radowid bezlistosny dla Triss!

Czołowa talia w CBT: R&D Punisher Radovid

Między zdolnościami Henselta z CBT i z OBT można postawić niewidzialny znak równości. Były one zupełnie inne na papierze, ale na polu bitwy miały podobny skutek – potężny tempo swing przy odpowiednim rozstawieniu. Ozłocenie całego rzędu z Margaritą na stole (a nawet dwiema dzięki Operatorowi), Wzmocnionymi Balistami (pamiętam, że zawsze wywalał mi błąd serwera, gdy ozłociłem mnóstwo jednostek z przynajmniej jedną na stole, taka anegdotka), Ves (przyzywała Komandosa z naszej talii za zagranie złotej karty), Wieżami Oblężniczymi (+2 za pojawienie się złotej karty na stole), Dijkstrą (odzłacał każdą złotą kartę i dostawał +2 za każdą przemianę) czy samą pasywą KP (+2 dla każdej złotej karty na stole). Był to kosmiczny archetyp, bo wszystkie złote karty były chronione na wiele sposobów przed większością umiejętności brązowych/srebrnych, a nawet złotych kart.

WOW

Czołowa talia w CBT: Promote Henselt

Henselt w pigułce…

Dowódcy Potworów

W tej frakcji stanowiska dowódcze są najbardziej niestabilne, a zmiana Dagona na Ducha Lasu (więcej o tym tutaj!) nie zmienia tego odczucia. Swego czasu Potwory były najbardziej budżetową frakcją i najbardziej nienawidzoną ze względu na wiele irytujących kart i zdolności. Potworki były także frakcją, w której najbardziej sugerowano się liderami przy budowaniu strategii, o czym wspominałem na początku.

Zacznijmy może od Dagona, który brutalnie zostaje odstawiony na boczny tor i nie znalazł się w planie na Homecoming. To on był zaczynem dla tak zwanych pogodynek (talii opartych na efektach pogodowych, o nich dowiecie się z poprzedniej podróży). Pogodynki to był chyba najbardziej żenujący archetyp w CBT. Zalewanie za wszelką cenę wroga desczem czy mrozem i wrzucanie na board jednostek z odpornością + Geralt: Aard. Litości…

Biedni Neofici 🙁

Dagon znalazł też dom w Pożerce, gdyż ta zazwyczaj grała na jedną linię, a Dagon później dostał jeszcze Brzask do ewentualnego przyzwania brązowej jednostki czy wyczyszczenia pogody w mirrorach. Poza tym jedna ze złotych kart – Kejran – była wówczas odpowiednikiem obecnej Królowej Krabopająków, a lepszego lidera dla Pożerki wówczas nie było.

O Panie, a kto tu Panu takie carryover zrobił?

Czołowa talia w CBT: Consume

Eredin w CBT był „waniliowym” jeźdźcem. Oferował czyste 10 (później 11) punktów z odpornością na pogodę i… tyle. Było to mocne z pasywą Potworów (pozostaw losową sojuszniczą jednostkę na kolejną rundę), szczególnie na samym początku gry (złoty Geralt za 12 + złoty Eredin za 10, nic nie możesz z nimi zrobić, a któryś z nich przejdzie na następną rundę – deal with it). W miarę rozwoju i balansowania gry Król Gonu zaczął być za słaby i wyśmiewany (był moment, w którym brązowe Miśki ze Skellige miały tyle samo siły bazowej co potężny Eredin).

Czołowa talia w CBT: Pogodynka

Pewnie wielu z Was zastanawia się jak to było z trzecim dowódcą Potworów. Otóż był nim Ge’els – jeden z najbardziej specyficznych herosów. Ustawiał on siłę wszystkich jednostek (innych niż złote) w rzędzie na 6 (później dostał rework i wzmacniał o 2 wszystkie jednostki [inne niż złote] po naszej stronie). W obydwu formach działał jako lider dla talii pod Rój (dublowanie malutkich brązowych jednostek z tagiem Rój za pomocą brązowych Gniazd Potworów), a później Swarm. Rój był dość śmieszny i łatwy do skontrowania, ale w jakimś stopniu się sprawdził i coś tam grał.

Azonh założył wylęgarnię Nekkerów, Krabopająków i Golemów!

 

i jeszcze Ge’els za milion
Ge’els po reworku + Stare Groty

Czołowa talia w CBT: Rój


Dowódcy Skellige

„Ach Skellige… Polubiłem tę frakcję od samego początku mojej gry w Gwinta… Dobra, dobra, bo Avallac’h mnie wyśle mnie na Wyspę Mgieł za to, że się mu wcinam z nostalgicznymi wspominkami!” 

Ekhm… Skellige od początku miało problem z dowódcami. Crach (stwórz 2 Wojowników An Craite – Siła 7, zadaj sobie 2 punkty obrażeń) i Bran (odrzuć 2 karty z ręki i dobierz wybraną kartę z talii) długo pozostawali w cieniu wielkiego Haralda, którego siła była naprawdę ogromna od momentu zmiany (przed zmianą Haralda na zadawanie obrażeń wszystkim jednostkom, a nie tylko tym zranionym decki Skellige były mocno średnie). Dopiero później sytuacja się unormowała, bo Crach dostał sporego buffa (a raczej to Wojownicy An Craite których tworzył go dostali), a Bran przestał robić CA przeciwnikowi (odrzuć dwie karty z talii).

Jarl Crach An Craite długo nie mógł znaleźć dla siebie miejsca w jakiejś mocnej talii. Dopiero pod koniec CBT karty współgrające z osłabianiem (nie mam na myśli Rębaczy) dostały dużego buffa, więc naturalnie powstała talia wokół Toporników, Okrzyku Bojowego (podwajał on siłę osłabionych jednostek) i miśków.

Przyznać się, kto zaklął Król Dzikiego Gonu w Niedźwiedziu?!
Nie powiem, lubiłem grać na talie Cracha

Czołowa talia w CBT: Osłabianie (Okrzyk Bojowy)

Król Bran od początku Gwinta był herosem dla archetypu Odrzucania. Pod tę strategię było mnóstwo dostępnych kart i ponadto były one dość mocne. Wszystkie listy talii Odrzucania konsekwentnie nie brały pod uwagę Brana jako herosa, ponieważ ten jak ww. był po prostu źle zaprojektowany. Dopiero po reworku Bran zaczął grać i z miejsca talia Odrzucania stała się jedną z lepszych. Ciri: Szarża, nieśmiertelny Morkvarg, Olgierd, dwóch szpiegów i duże wskrzeszenia – Odrzucanie było skazane na sukces! Bran był także naturalnym wyborem dla talii zbudowanej wokół Straży Królowej czy Kambi.

Casualowa Ciri:Szarża za 28 od Bartek PC!
Tak Gwynbleidd ogrywał ludzi swoim Kambi w topce.

Czołowa talia w CBT: Księżniczka Skellige od Zakapiora

I dochodzimy do prawdziwego MVP Skellige wśród herosów. Harald Chromy był absurdalnie mocny na długą rundę i sprawdzał się jako lider w taliach kontrolnych na pogodzie, z Topornikami czy po prostu jako duże zagranie w talii Cmela na Drakkarach (talia ta abusowała Ocvista, który jeszcze wtedy nie był jednorazowy i można było go zagrywać, a nawet wskrzeszać w nieskończoność!)

Czołowa talia w CBT: Weather Skellige

Typowi topornicy. Powinienem zagrać D-Bombę, cóż…

Dowódcy Nilfgaardu

Cesarstwo to najmłodsza frakcja w Gwincie. Została dodana 7 lutego. Gdy wyszła, miała wiele niedociągniętych mechanik i zbyt niską siłę większości kart. Bardzo szybko okazało się, że Czarni mają też kilka bardzo mocnych mechanik (szczególnie po pierwszych buffach od redów) i tutaj bardzo dużą rolę odegrali dowódcy.

Emhyr var Emreis, Biały Płomień Tańczący na Kurhanach Wrogów był głównym dowodzącym dla strategii opartej na Odkrywaniu kart (odkrywał trzy losowe karty z ręki przeciwnika). Talia ta jednak nigdy nie zawojowała mety w Zamkniętej Becie – była po prostu za słaba, choć wydawało się, że znajomość ręki rywala będzie wręcz OP. Taka opinia ciągnie się za Odkrywką właśnie od CBT, i choć archetyp jest zdecydowanie silniejszy niż kiedyś, to Morvran Voorhis odziedziczył po Emhyrze łatkę przeciętności talii, której przewodzi.

Czołowa talia w CBT: Odkrywka

Morvran Voorhis to co innego… Posiadanie umiejętności Jana Calveita, który na dziś jest najsilniejszym liderem w grze, już w tamtych czasach było mocne, szczególnie z działającym na licznik Cahirem, który odnawiał nam zdolność dowódcy po odliczeniu do 2 (działało to po passie przeciwnika, do pewnego czasu). Kontrola była pierwszą talią Nilfgaardu, która rozsiadła się na topie i muszę przyznać, że grało mi się nią wybornie! Combo Krowie Truchło + Aeromancja czyszczące cały rząd – pamiętamy!

Menno był alternatywą dla Calveita

Czołowa talia w CBT: Control Nilfgaard

Calveita nie trzeba nawet opisywać. Przeciągnięcie WSZYSTKICH szpiegów na swoją stronę było po prostu broken, co najlepiej pokazuje poniższa akcja Dragoona z Dol Blathanna (pozdrawiamy!)

Działanie Cahira, Kajdan, Calveita i Sapera w CBT na jednym GIFie z filmu Dragoona z Dol Blathanna!

Czołowa talia w CBT: Swim’s Reach Calveit


Dowódcy w Otwartej Becie

I dotarliśmy do końca podróży. Cóż, Otwarta Beta przyniosła duże zmiany w działaniu dowódców. Nie tylko zmieniły się umiejętności dowódców, ale też stali się oni jednostkami, które normalnie możemy do dziś zagrywać na stół. Większość umiejętności dowódców zostało zmienionych, aby bardziej pasowały do nowo stworzonych archetypów i kart frakcyjnych.

W Midwinter Update zostały także dodane nowe karty dowódców oparte na mechanice Utwórz. Napisałem o nich obszerny felieton.

W artykule umieściłem GIFy z filmów z następujących kanałów youtube:


Prośby Karczmarza

I jak znajdujecie najnowszy wpis w Karczmie? Co japę rozdziawia? Tak, do Ciebie mówię! Podjadłeś? Popiłeś? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? No! To bardzo dobrze, a teraz bądź tak miły i doceń starania starego Karczmarza dołączając do naszej wesołej kompanii! 

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja