Karczma na Discordzie Dołącz do naszej grupy na FB!
Strona główna » „Koniunkcja Sfer” – nietypowy fanowski pomysł na grę w uniwersum Wiedźmina
Newsy

„Koniunkcja Sfer” – nietypowy fanowski pomysł na grę w uniwersum Wiedźmina

Nietuzinkowy pomysł na grę

W dzisiejszym artykule odbiegniemy od tematyki Gwinta, pozostając jednocześnie w uniwersum wykreowanym przez Andrzeja Sapkowskiego. Niedawno dostałem informację o pewnym fanowskim, niekomercyjnym projekcie na grę w świecie Wiedźmina. Jego twórcą jest znany wielu gwintownikom Draagoon z Dol Blathanna, który niegdyś ochoczo nagrywał odcinki z nietypowych talii na youtube. Przejdźmy jednak do clue, czyli samego pomysłu na grę.

Jeśli będziecie mieli chęć zapoznać się ze stroną projektu, to znajdziecie ją tutaj. Strona około 22:00 przez godzinę śpi, bo jest na darmowym hostingu.


Opis pomysłu

Tutaj z miejsca oddaję głos autorowi:

„Stworzenie wyjątkowej gry nie jest proste. Nie można jedynie skopiować czyjegoś pomysłu i go przerobić. Nowe podejście z rewolucyjnymi dla gatunku mechanikami, to coś co sprawia, że gracze porównują gry do jakiegoś konkretnego tytułu, a nie całego gatunku. „Koniunkcja Sfer” mierzyłaby w rewolucję gatunkową i nowe podejście do tego typu gier.

Generalnie klas walczących wręcz w takich grach jest bardzo mało lub nawet nie ma ich wcale, klasy wspierające również mogą zadać obrażenia tak samo jak klasy tanka. Powoduje to, że gra jakąkolwiek klasą tak naprawdę opiera się na strzelaniu i robieniu ewentualnie czegoś dodatkowego.

Dwóch liderów gatunku czyli Overwatch oraz Paladins są do siebie bardzo podobne nie tylko w klasach oraz bohaterach, które tam występują. Overwatch jest bardziej futurystycznym konceptem gdzie ludzie ścierają się z robotami w przyszłości. Paladins niby jest fantastyczne, ale wystarczy spędzić w grze godzinę, aby zauważyć że fantasy to tylko dodatek do karabinów, granatów, nowoczesnej technologii, co powoduje pewien miszmasz którego na pewno nie można nazwać stricte fantastycznym. Pomysł na Koniunkcję Sfer jest nieco inny.”

R E K L A M A

Czym jest „Koniunkcja Sfer”?

Jak możemy wyczytać na stronie autora projektu, bazą dla „Koniunkcji Sfer” jest gatunek popularnych ostatnio Hero Shotterów, do którego należą m.in. Overwatch, Paladins + inspiracja mechanikami walki z m.in. For Honor czy Absolver. Można więc założyć, że Koniunkcja Sfer byłaby FPS’em wieloosobowym łączącym w sobie rozwiązania tytułów nastawionych na walkę orężem i strzelanie, w zuniwersalizowanym świecie Wiedźmina. Gra mogłaby zawierać mikropłatności (skiny, emotki, karnety). Autor nie określił ewentualnej ceny produktu.

Głównymi atutami tytułu w walce z konkurencją o gracza byłyby m.in. Dark Fantasy, unikalne klasy postaci, różne tryby gry i unikalne mechaniki.

  • Dark Fantasy – brutalność, poważna i krwawa otoczka, krótko mówiąc mrok.
  • Unikalne klasy postaci – klasy miałyby ściśle określone atuty i wady, zasięg, na jakim mogą działać, perki i duże ograniczenia m.in. brak zdolności bojowych (Kleryk) i mobilności (Tank), a także szeroko rozbudowany wachlarz umiejętności specjalnych. Autor wyróżnił takie klasy jak Wiedźmin, Czarodziej, Kleryk, Strzelec/Łucznik, Bard, Zabójca, Wojownik, Potwory, Tank.
  • Różne tryby gry – główny tryb – 10 vs 10 (wygrywa drużyna, która pierwsza skompletuje 300 zabójstw), pojedynki 2 vs 2/1 vs 1, drużynowe polowania na potwory (m.in. na Mantikorę), polowanie na gniazda potworów (m.in. Nekkerów, odpieranie fal), bitwy historyczne (m.in. bitwa pod Vergen, Brenną, zgodnie z kanonem fabuły), wydarzenia tymczasowe, tak zwane eventy na np. Królewicza Ropucha czy Giganta (które nagradzałyby rzadkimi specjalnymi przedmiotami).
  • Unikalne mechanikiszczegółowo opisane na tej podstronie + klasy postaci + styl walki.

Okiem Beletrysty

Pomysł na grę na pewno jest bardzo ambitny i po wyobrażeniu sobie całości, można dojść do pozytywnych wniosków. Taktyczne podejście do postaci w grze staje w opozycji z frywolnymi założeniami klas z liderów gatunku, a mnie imponuje strategiczny charakter jakiejkolwiek gry. Same klasy także są zaplanowane z pomyślunkiem, oferując różne od siebie style, a ich mała uniwersalność, wymagałaby od drużyny obrania prowadzącego lidera, który ustalałby taktykę na pole bitwy i „rozstawiał kolegów po kątach”. Pełnokrwista otoczka to kolejny duży plus, który staje w kontraście z cukierkowymi konkurentami.

W opisie pomysłu dostrzegłem jednak wiele założeń, z którymi nie do końca się zgadzam. Głównie dotyczą trybów rozgrywki. Główny tryb i wymagane 300 zabójstw na drużynę wydaje się nużące. Autor nie podał, ile mecz miałby trwać. Bardziej skłaniałbym się ku zasadzie, że ta drużyna, która ma więcej zabić wygrywa – wtedy można narzucić dokładny czas trwania meczu, nadać tempo i presję rozgrywce, aby nie zrobiła się z niej nużąca papka, w której trzeba mozolnie brodzić.

Idąc dalej – polowania na potwory są interesujące, ale obawiam się, że to nie wypali. Evolve oparte na czymś takim jest teraz mrzonką, graczom szybko znudziło się zabijanie bestii w kooperacji. Zależy to oczywiście jeszcze od rozwiązania, jakie zostałyby zastosowane w tym trybie zabawy. Fale z Nekkerami to do bólu oklepany koncept trybu gry z wielu, wielu tytułów i także nie zachęca. Bitwy historyczne i ich wizja, owszem, byłyby czymś niezwykłym, ale obawiam się, że realizacja czegoś takiego pochłonęłaby za wiele funduszy i za wiele pracy, a graczom szybko by się to znudziło. Czerwoni musieliby zatrudnić naprawdę duży zespół, aby ogarnąć Bitwy + resztę gry. Specjalne eventy to mało kreatywne, ale z pewnością warte implementacji rozwiązanie, które sprawdza się na rynku, a znając błyskotliwość CDPR pomysłów na ich realizację mieliby setki.

Dalej – koncept walki zasięgowej i klasy. Bardzo ciężko byłoby zbalansować klasę Łucznika, który to z połowy mapy mógłby zabić każdego przeciwnika. Zabójca za to wydaje się za słaby, ponieważ zakładam, że zanim się zbliży do rywala, to ten go zabije jedną serią, nim zdąży wbić sztylety w grdykę (owszem, Zabójca według autora najlepiej działa z sojusznikiem, ale co, jeśli jest skazany na samodzielność?) Klasa Wiedźmina wydaje się wojownikiem na sterydach mutacjach.

Przechodząc do zakończenia, wspomnę jeszcze o braku danych od autora o sposobie ładowania umiejętności (zakładam, że będą to punkty adrenaliny i mana), ograniczeniach w wyborze klas do drużyny (już widzę te starcia 10 wojów kontra 10 łuczników :D), systemie ekonomii i progresji, a także o ewentualnej scenerii plansz do potyczek.

Reasumując – „Koniunkcja Sfer” to ciekawy, dobrze zaprezentowany pomysł na grę w uniwersum Wiedźmina. Na pewno nie wszystkim przypadnie on do gustu, wielu znajdzie swoje zastrzeżenia, a tuzin go wyśmieje, zanim przeczyta jego zamysł (Shotter w uniwersum Wiedźmina? Co?) Nie żałuję, że się z nim zapoznałem, i choć sam stronię od wieloosobowych gier akcji, to jestem przeświadczony, że gra z miejsca znalazłaby swój wierny fanbase.


Prośby Karczmarza

I jak znajdujecie najnowszy wpis w Karczmie? Co japę rozdziawia? Tak, do Ciebie mówię! Podjadłeś? Popiłeś? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? No! To bardzo dobrze, a teraz bądź tak miły i doceń starania starego Karczmarza dołączając do naszej wesołej kompanii! 

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja