Karczma na Discordzie Dołącz do naszej grupy na FB!
Strona główna » Dlaczego niektórzy gracze tak tęsknią za Gwintem z czasów bety? Historia Gwinta przed Homecoming
Publicystyka

Dlaczego niektórzy gracze tak tęsknią za Gwintem z czasów bety? Historia Gwinta przed Homecoming

Nostalgia…

Nowy Gwint jest już na rynku od dobrych kilku miesięcy. Startu oszałamiającego nie miał, w dniu premiery wiele jego elementów było niedopracowanych bądź wadliwych. Krótko mówiąc, nie zrobił dobrego pierwszego wrażenia, więc wielu graczy spisało go na straty. To właśnie wtedy narodziło się w naszym community memiczny i zupełnie oderwany od rzeczywistości apel o treści „przywróćcie starego Gwinta z CBT/OBT, hurr durr!!!11”, który do teraz widuję na co dzień przeglądając social media.

Obecnie Gwint wydaje się być na odpowiednim torze. Pojawiły się łatki naprawiające błędy, ustabilizowano balans, przyspieszono rozgrywkę i zreorganizowano komunikację na linii deweloper – gracz. Gwint pomalutku odżywa. Nie przekonuje to jednak wszystkich i nadal, mimo wytężonej pracy CDPR nad poprawą kondycji wiedźmińskiej karcianki, widać i słychać nostalgiczne głosy zapłakanych graczy tęskniących za czasami bety. Dlaczego? Jak w czasach bety wyglądał Gwint? Jakie miał atuty i czym tak zaskarbił sobie serca graczy? Tym zajmiemy się w tym artykule, który adresuję głównie dla czytelników, którzy w betę Gwinta grali mało bądź w ogóle, ale też dla weteranów, dla których zadedykowałem obszerną końcówkę. Zapraszam!

Jeśli chcecie lepiej poznać odległe czasy bety, polecam wybrać się w podróż z Avallac’hem!


Zamknięta Beta

Gwint zaczynał od wersji alpha, ale to zbyt zamierzchłe czasy żeby się nimi zajmować, więc od razu przyjrzyjmy się Zamkniętej Becie, oznaczanej skrótem CBT (z ang. Closed Beta Test). Jak możecie zauważyć na poniższych screenach, gra wyglądała zupełnie inaczej niż dziś, nie tylko wizualnie, ale i w sferze rozgrywki.

Główne menu składało się z kilku stron, które mogliśmy przesuwać w lewo i w prawo. Tryby gry było rozdzielone na osobne przyciski, zaś kolekcja nie była połączona z ekranem budowania talii. Trzeba było się naklikać, co często pożerało cenny czas gracza.

Główne menu

Ekran budowy talii wyglądał bardzo oryginalnie. Dzięki niemu mogliśmy obejrzeć dokładnie rozkład sił naszych jednostek na liniach, dostosowując ich szyk w dowolny sposób. Niestety, tak jak napisałem wyżej, obfity ekran budowy talii wiązał się z brakiem połączenia go z kolekcją, co powodowało konieczność przeklikiwania zbędnych ekranów, aby dostać się do naszej kolekcji i stworzyć brakujące karty, choć uważam, że można byłoby to zrobić bez usuwania tej przejrzystej wersji deckbuildera.

R E K L A M A

W talii nie mogliśmy mieć mniej niż 25 kart i nie więcej niż 40. Limit kart srebrnych wynosił 6, a złotych 4 (bez duplikatów). W talii mogliśmy posiadać maksymalnie trzy sztuki egzemplarza tej samej karty brązowej.

Ekran tworzenia talii

System progresji we wczesnej CBT nieco różnił się od tego w późniejszej CBT i OBT – przynajmniej wizualnie. Dostawaliśmy złoto i skrawki (pyłu meteorytowego jeszcze wtedy nie było) za wygrane rundy, a gdy doszliśmy do pytajnika, mogliśmy otrzymać 100 złota (przy wypełnieniu pierwszej osi, za wypełnienie kolejnej nagrodą było 75 złota, za wypełnienie trzeciej 50 złota itd.) lub kartę epicką (lub legendarną, nie pamiętam dokładnie). System był powiązany ze zdobywaniem kolejnych poziomów, co rozdzielono później.

Ekran progresji gracza (wczesna CBT)

Po kilkunastu tygodniach, deweloperzy wprowadzili aktualizację, która zmieniła system progresji. Oddzielono dzienne nagrody od systemu levelowania, dzięki czemu można było uzyskać zupełnie nowe nagrody mimochodem, m.in. gwarantowane karty epickie i legendarne. System progresji dziennej został wyraźniej przedstawiony – gracze wiedzieli już, ile rund muszą jeszcze rozegrać, aby otrzymać złoto (100 za 6 rund, 75 za 12, 50 za 24 itd.)

Wraz z tamtą aktualizacją wprowadzono też rozgrywki rankingowe. System rankingowy był oparty na punktacji MMR. Gracz mógł tracić i zyskiwać MMR, ale nie mógł stracić rangi, którą już zdobył, ale oczywiście tracił punkty MMR (aż do minimalnego progu 2000 mmr). Rang było aż 15 (od drugiego sezonu 21), a za awanse gracz otrzymywał predefiniowane nagrody w postaci beczek, złota i skrawków. To nie wszystko, ponieważ na koniec każdego sezonu otrzymywaliśmy nagrody za sezon, odpowiadające naszej randze. Można było zdobyć beczki, złoto, skrawki, tytuły i ramki (w OBT także awatary).

Oba systemy przetrwały aż do 22 października 2018 roku.

Ekran progresji (CBT)

Stół wyglądał jak widać na załączonym niżej screenie. Klasyczna, karczemna plansza, ale przede wszystkim trzy rzędy! W tamtych czasach jednostki (praktycznie wszystkie, prócz kilku we frakcji Scoia’tael) miały przypisanie do rzędu. Nie mogły być zagrane w innym! Nadawało to klimatu rozgrywce, ale też bardzo uwiązywało ręce gracza.

Dowódcy tak jak dziś nie byli jednostkami (co wprowadziła dopiero OBT), ale mieli jednorazowe umiejętności. Ich zagranie nie było dodatkiem do zagrania karty – po aktywacji dowódcy kończyliśmy naszą turę.

Gra składała się z trzech rund. Na początku meczu dysponowaliśmy trzema mulliganami i na tym koniec. Przed rundą drugą dobieraliśmy dwie karty, a przed trzecią – tylko jedną. Nie było limitu kart w ręce.

Jeśli jesteśmy przy omawianiu gameplayu, należy wspomnieć o istotnym jego punkcie – o zdolnościach specjalnych frakcji. Każda frakcja miała inną:

  • Potwory: zatrzymanie losowej jednostki na kolejną rundę (później wielokrotnie zmieniana)
  • Królestwa Północy: złote karty wzmocnione o 2 przy zagraniu
  • Scoia’tael: wybór zaczynającego przed jedną z rund w meczu (darmowe CA)
  • Nilfgaard (dodany do gry kilka miesięcy później): wymiana jednej karty pomiędzy rundami
  • Skellige: ulepszenie o 1 wszystkich jednostek gdziekolwiek się znajdują (co rundę)
Wygląd stołu i rozgrywki

Design kart i ich umiejętności były w większości proste, ale oczywiście dla kart brązowych. Te złote nie dość, że były nietykalne (jednostki), to miały naprawdę wymyślne i silne zdolności, podobnie jak karty srebrne, które współgrały z brązowymi i innymi srebrnymi. Umiejętności kart opierały się głównie na Rozmieszczeniu (jakiś efekt przy zagraniu), ale były też karty działające co turę i pasywnie, gdy spełniliśmy warunki do aktywacji. Pod koniec CBT wprowadzono pozycjonowanie, co miało lekki wpływ na design umiejętności niektórych kart.

Było multum unikalnych kart, takich jak szpiedzy (dobierali dodatkową kartę do ręki, dzięki czemu tworzyliśmy przewagę w kartach) czy karty pogodowe, które zagrane na rząd zmieniały siłę wszystkich jednostek na 1 (wyjątek stanowiły goldy i te z odpornością) po obu jego stronach.

Umiejętności były skupione na wzmacnianiu i zadawaniu obrażeń, ale nie tylko.

Nie będę tutaj omawiał gruntownie każdej karty czy strategii, a przybliżę krótko charakterystykę frakcji:

  • Potwory: karty mające synergię z Mgłą i Mrozem (jednostki z odpornością na pogodę), pożeranie, Dziki Gon (w połączeniu z pogodą), Rój (dublowanie małych jednostek)
  • Królestwa Północy: pozłacanie jednostek, kontrola (zadawanie obrażeń), ulepszanie Biednej Piechoty i dublowanie jej (zwiększanie siły bazowej dublującej się Piechoty i wskrzeszanie jej)
  • Scoia’tael: odchudzanie się do zera, tworzenie przewagi w kartach, pułapki, granie na jeden rząd i zwiększanie siły obszarowo, kontrola z kartami pogody, spam Neofitów, krasnoludy i granie pod zatrzymywanie jednostek między rundami
  • Nilfgaard: odkrywanie kart z rąk obu graczy, szpiedzy, kontrola stołu, odchudzanie się, manipulacja talią i cmentarzem przeciwnika i własnym, mill
  • Skellige: wskrzeszanie jednostek z cmentarza, ulepszanie jednostek, kontrola, ranienie sojuszników, ranienie wrogów i zwiększanie dzięki temu siły, odrzucanie kart z ręki i talii na cmentarz
Znalezione obrazy dla zapytania gwent closed beta collection page
Ekran kolekcji

Balans w CBT był bardzo słaby, co dobitnie udowodnił Ojciec Dwójki Dzieci swoimi rekordami, które doprowadzały serwery gry do kresów wytrzymałości. Było wiele abusów mechaniki przewagi kart, kombinacji z kartami wskrzeszającymi czy z odzłacaniem złotych kart do użycia ich ponownie. Nie sposób tego wszystkiego wymienić, bo zajęłoby to kilka stron.

Co by o czasach Zamkniętej Bety nie pisać, były one po prostu magiczne, bez względu na surowy stan gry. Jako karciankowy zapaleniec od razu wsiąknąłem w Gwinta, ponieważ był zupełnie inną, nową karcianką na rynku z niespotykanym konceptem na tworzenie przewagi kart i z naprawdę klimatycznymi archetypami i mechanikami frakcji.  Zawsze będę wspominał go z nostalgią i uśmiechem na ustach. Nie zmienia to jednak faktu, że tamten Gwint absolutnie nie miał prawa stać się pełnoprawnym produktem z powodów wyżej wymienionych.


Otwarta Beta

W maju 2017 roku wystartowała Otwarta Beta, oznaczana skrótem OBT. Gra nie zmieniła się zbytnio wizualnie, ale w sferze kart i mechanik przeszła całkowitą metamorfozę. Zbalansowano problematyczne karty, usunięto opresyjne mechaniki i przemodelowano tożsamości frakcji.

Lista elementów, które zmieniły się w OBT:

  • Usunięto umiejętności frakcyjne (niektóre wpleciono w niektóre karty, ale to nie wypaliło i wkrótce potem nie został po nich ślad)
  • Dodano dodatkowy mulligan w rundzie drugiej i trzeciej
  • Dodano tag Fatum, który usuwał jednostkę z gry, gdy spadła na cmentarz
  • Dowódcy stali się jednostkami, którzy są zagrywani na pole bitwy
  • Zmieniono mechanikę kart pogody – zadawały punkty obrażeń co turę w różnej konfiguracji, w zależności od umiejętności
  • Usunięto odporność na pogodę
  • Niedługo po premierze OBT usunięto nietykalność ze złotych kart
  • Usunięto przypisanie do rzędu z większości jednostek, po kilku patchach ze wszystkich
  • Usunięto mechanikę Roju, przeciągania szpiegów na swoją stronę, brązowe pułapki, spam Neofitów, ozłacania jednostek
  • Stopniowe ograniczanie mechanik pozwalających na tworzenie przewagi kart
  • Dodano nową walutę – pył meteorytowy do kart premium

Do gry dodano kilka nowych zdolności i mechanik, które znacząco zmieniły tożsamości frakcji. Tak prezentowały się strategie frakcyjne w OBT:

  • Potwory: pożeranie, spam tokenów (małych jednostek i Mglaków), Mróz i Dziki Gon, później jeszcze Światło Księżyca, Relikty i synergie z Bestiami
  • Królestwa Północy: maszyny, spam jednostek (oparcie na tagu Temeria), wzmacnianie jednostek, kontrola, później jeszcze przeklęci
  • Scoia’tael: synergie z wymianą kart, spam elfów, kontrola (pod Pożogę), granie pod karty specjalne (Spell’tael), krasnoludy
  • Nilfgaard: odkrywanie, szpiedzy, mill, później Alchemia
  • Skellige: odrzucanie, ulepszanie i wskrzeszanie dużych jednostek, granie pod Toporników i zadawanie obrażeń wrogom, przeklęci

OBT wprowadziła do Gwinta wielką rewolucję, która została poparta kolejnymi aktualizacjami. Gra stała się z jednej strony bardziej zbalansowana i elastyczna, ale z drugiej stopniowo traciła dawny klimat i taktyczną otoczkę. Gwint stał się monotonny, ciągle coś zmieniano w jego strukturze, a balansowanie kart nadal było dla twórców wielkim wyzwaniem z którym sobie nie do końca radzili (czego wynikiem był stale rosnący power creep i niezdrowe mety). Mimo wszystko, baza, jaką stworzyli Redzi była solidna, a gra nadal miała wiele atutów. Aż do czasu, kiedy…


Midwinter Update

…w grudniu 2017 roku wprowadzono patch o nazwie wymienionej w nagłówku. Do gry dodano ok. 100 nowych kart, ale co kluczowe w kwestii tej aktualizacji – całkowicie zmieniono wizualny wygląd gry. Gwint z mrocznej, karczemnej gierki przeistoczył się w cukierkowego potworka i to za plecami graczy. W dodatku aktualizacja ewidentnie była robiona w pośpiechu, ponieważ do gry nie dodano części kart premium, a bug bugiem bugi poganiał.

Midwinter Update odbijał się gwintowi czkawką przez cały 2018 rok. Gra pikowała w dół. Nie pomogło nawet wprowadzenie nowego trybu rozgrywki – Areny. Poza eventami esportowymi niewiele do Gwinta w tamtej postaci przyciągało, czego efektem było ogłoszenie Homecoming w kwietniu 2018 roku. Dalszą historię już znacie.


Gwint w czasie bety – podsumowanie

Gwint w becie lawirował niczym statek na morzu – raz dostawał podmuch wiatru i płynął szybko, a raz doświadczał sztormu, który znacznie go spowalniał. Jednak żaden statek nie jest w stanie dopłynąć do celu szybko i komfortowo – zakłócenia i komplikacje są naturalnym elementem każdego rejsu. Grunt to aby bezpieczne dotrzeć do portu. W przypadku Gwinta można byłoby się pokusić o drastyczniejsze stwierdzenie – był jak cała kompania handlowa statków, które zostały wrzucone w wir morski. Kilka z nich zatonęło, a kilka po ucieczce znowu wpadało na jakieś kłopoty i koniec końców wszystkie zatonęły, a z portu musiała wypłynąć zupełnie nowa kompania z banderą Kaer Morhen. Czy to było prawidłowe posunięcie? Czas pokaże. Czy niezdecydowanie deweloperów można jakoś usprawiedliwić? Brakiem doświadczenia. Czy Gwint byłby lepszą grą, gdyby nie częste rewolucje i Midwinter Update? Raczej tak.

Znalezione obrazy dla zapytania gwent homecoming

Nadal jednak nie odpowiedziałem na pytanie, czemu gracze tak dobrze wspominają betę, a najbardziej tę zamkniętą? Na to pytanie nie jestem w stanie udzielić obiektywnej odpowiedzi, ponieważ każdy lubił starego Gwinta za jakieś konkretne elementy, które dla innego były wadą. Dla przykładu mechanika CA. Dla mnie była jedną z tych mechanik, które Gwinta odróżniały od reszty konkurencji, dodawała więcej taktyki i planowania do gry w tamtej iteracji (bo w Homecoming zostało to wypełnione innymi mechanikami). Dla innych jednak było to bardzo negatywne doświadczenie, ponieważ frustrowali się z powodu przegranej przez niedobranie szpiega (należy przypomnieć, że w czasach CBT kart pod CA było na pęczki i szanse były mniej więcej wyrównane, dynamicznie zmieniało się to dopiero w OBT). Jak mówi stare kovirskie przysłowie – wszystkim nie dogodzisz.

W mojej subiektywnej opinii, czasy bety były w bardzo newralgicznym momencie – na rynku karcianek była bieda, bo Hearthstone nie miał konkurenta na rynku. Gwint posiadał renomę mini gry z Wiedźmina 3 i fantastyczne uniwersum do wykorzystania. Gracze znudzeni produktem Zamieci zachcieli spróbować czegoś nowego, a Gwint był nie tylko świeży, ale i po prostu fascynujący i wciągający. Moim zdaniem właśnie to uczucie nowości i fascynacji w czasach szarzyzny wryły się, niczym dłuto w kamień tysiącom graczy, którzy teraz są przeciwni nowej wiedźmińskiej karciance, która w niczym tej starej, „sentymentalnej” nie przypomina . Może to bardzo kontrowersyjne i być może nie na miejscu, ale trochę przypomina mi to sentyment części ludzi starej daty do czasów komunizmu w Polsce – zaślepieni sentymentem i wspomnieniami nie dostrzegają trudnych realiów tego okresu. Naprawdę warto po prostu spojrzeć na pewne rzeczy obiektywnie, dostrzegając także oczywiste wady, a nie tylko zalety.

Absolutnie nie próbuję tutaj nikomu uświadamiać czy zmieniać światopoglądu. Chcę tylko zwrócić uwagę na bezzasadność niektórych postulatów. Co było a nie jest, nie pisze się w rejestr, koniec, kropka. Te czasy już nie wrócą. Albo coś mi się podoba i z tego korzystam, albo coś mi się nie podoba i odpuszczam LUB próbuję to zmienić w sposób MOŻLIWY. Nie, przywrócenie gry do bety nie jest możliwe. Możliwe jest np. napisanie konstruktywnego komentarza na forum bądź social mediach, w którym wymienia się to, co się nie podoba i ewentualnie jak można to zmienić. Jeśli bazowe założenia/strategia rozwoju jakiegoś produktu Wam nie siada całkowicie, to lepiej wybrać opcję numer jeden, a jeśli tylko część – opcję numer dwa. Naprawdę, nauczmy się rozumować pewne fakty, zamiast klepać głupoty na prawo i lewo. A historia i wspomnienia niech pozostaną historią i wspomnieniami – świat idzie do przodu, a my wraz z nim.


Prośby Karczmarza

I jak znajdujecie najnowszy wpis w Karczmie? Co japę rozdziawia? Tak, do Ciebie mówię! Podjadłeś? Popiłeś? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? No! To bardzo dobrze, a teraz bądź tak miły i doceń starania starego Karczmarza dołączając do naszej wesołej kompanii! 

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja
  • wojtek1111

    Proszę, proszę, a ja podczas rozmów nie chciałem wierzyć, że CDPR dopuści się takiego sponsoringu.

    • Paweł Krysiak

      Ty tak na serio?

    • MaRIB^

      Ale trafileś =]

  • Paweł Krysiak

    Świetny artykuł!

  • Adam O.

    Tylko tu nie o sentyment chodzi, a o to, że od dłuższego czasu sami Redzi chyba nie mają pomysłu na Gwinta (lub bardzo długo nie mieli). Midwinter był bardzo dużą wpadką, ale był przez graczy wybaczony. Problem w tym, że Redzi nie uczyli się na błędach. Ogłoszenie Homecomingu było bardzo dobrze przyjęte, z nadzieją bo miał to być nie tylko powrót do korzeni, ale gra przemyślana, zbalansowana i dopracowana. Nie chodzi tu o to, że dostaliśmy coś czego się nie spodziewaliśmy, ale o to, że Homecoming w pierwszych dniach był bublem. Myślę, że Redzi obawiali się przesunięcia premiery i zaryzykowali wydając niedokończoną grę. Osobiście wolałbym info, „przekładamy o dwa miesiące by wszystko dopracować” niż dostać to co dostaliśmy. Może mieli odgórne naciski by wydać i Gwinta i Wojnę Krwi. Okazało się to jednak błędem. Pamiętam jak wspomniany w artykule Ojciec Dwójki Dzieci chyba z Kondziem bardzo szybko pokazali jak grę można popsuć zagrywając po obu stronach Cahira. Nadal nie mamy drzewek sezonowych (regularnie nam obiecywanych). Konsole dopiero teraz dostały wyświetlanie wszystkich kart premium. To wszystko powinniśmy dostać w dniu premiery i to graczy zabolało. Obiecano produkt dopracowany, przemyślany a wydano na prędce kolejną Betę. Gracze czekali na Homocoming około pół roku i od Gwinta nie odeszli, a nawet pojawiały się nowe talie. Ponarzekaliby w przypadku przełożenia premiery, ale myślę, że spora część by została. Brak wizji rozwoju widać po schemacie działań: pod koniec bety zrobiono eventy z beczkami zawierającymi srebrne a później nawet złote karty. Niby dla graczy dobrze, ale dla Redów ostatecznie źle bo wielu graczy wiedząc, że karty będą zniszczone za pełną wartość zwyczajnie podczas takich eventów nabiła sobie ogromną ilość skrawków. Karty zamiast zmielić na skrawki i pył zmielono tylko na skrawki więc spora część graczy ma teraz pełne kolekcje premium. Redzi widząc co się dzieje postanowili to zmienić. To pokazuje, że Redzi nie mieli dobrze opracowanych długofalowych planów rozwoju Gwinta a z jakichś powodów wydali niedokończoną grę, o której zapewniali, że będzie dobracowana. Homecoming to taki Midwinter 2.0 i to wkurzyło graczy.

    • Adam O.

      Dodam jeszcze tylko, że problemy z tworzeniem Homecomingu było widać. Mieliśmy obiecane, że co około dwa tygodnie będzie pojawiał się film pokazujący kolejne aspekty gry, a pewnie większość graczy z bety pamięta jak Paweł Burza świecił oczami, podczas jednego z turniejów, że „sorki, miał być film, ale okazało się, że nie mamy czego pokazać, że jest to za słabe do pokazania”. Późniejsze filmiki też za wiele nie pokazały. Pamiętam, że był filmik o nowym systemie rankingowym. Kilka miesięcy po premierze, dokładnie wczoraj na tym portalu pojawiły się wpisy, że gracze nie rozumieją zasad obecnych rankingów, nie wiedzą o co grają.

    • krysu

      Aktualna „niedopracowana” wersja gwinta jest lepsza niż jakakolwiek karcianka jaką grałem. Więc jak dla mnie mogą kontunować robienie niedopracowanych produktów 😉

      • Adam O.

        Czy dobrze rozumiem, że nie widzisz różnicy między zapowiedziami SAMYCH REDÓW jak Gwint będzie wyglądał po wyjściu z bety/premierze Homecoming czy też taka rozbieżność między tymi zapowiedziami a produktem na premierę Tobie nie przeszkadza?

        • krysu

          Nie pamiętam co zapowiadali, ale to nie zmienia tego co napisałem.

      • Tomasz Brzęczyszczykiewicz

        Rozumiem, ze bariera jezykowa powstrzymuje cie przed sprobowaniem innych karcianek? Bo wszystkich znaczace sie karcianki oprocz HS sa po angielsku.

        • krysu

          Takie argumenty stosuje się w szkole do innych dzieciaków? Dorośli znają angielski w większości.
          Nie czuję potrzeby sprawdzania wszystkich karcianek gdy w tej się świetnie bawię. Kojarzę hsa, mtga, artifact oraz z grubsza widziałem jak działa kilka innych.

          • Tomasz Brzęczyszczykiewicz

            Czyli mozna podsumowac to stwierdzeniem, ze nie grales w zadna inna karcianke oprocz Gwinta, ale to Gwint jest najlepszy ? W sumie skoro nie grales w zadna inna to masz racje 😉

          • krysu

            Jak czytać nie umiesz to zdecydowanie można tak podsumować.

          • Tomasz Brzęczyszczykiewicz

            Rozumiem, ze takie masz odczucia a o gustach sie nie dyskutuje. Ja sie jednak opieram na faktach typu GOG stats a tam Gwent zdecydowanie doluje. I zeby bylo jasne wcale mnie to nie cieszy.

          • krysu

            Okej nie widzę sensu tłumaczenia każdej osobie, ale już któryś raz opierasz się o gogstats więc może nie robisz tego specjalnie, tylko z nieświadomości. Otóż gogstats nie pokazuje ilości graczy tylko listę najlepiej sprzedających się gier. Jak nazwa wskazuje ta statystyka może nie działać (i na to wygląda w praktyce) dla gier darmowych. Nawet jakby działała na zasadzie pobrań, a nie sprzedaży, to wciąż nie pokazuje ci ile ze starych pobrań aktywnie gra w grę… Dla przykładu gwint ma ‚popularność’ na miejscu 2864, za to WERSJA GRAFICZNA gwinta 4k (czyli coś dla elit z kozackimi monitorami) ma popularność na miejscu 1957. Czyli MOD GRAFICZNY ma dużo większą popularność od SAMEJ GRY. Mam nadzieję, że dotarło dlaczego gogstats nie działa dla gwinta w ŻADEN sposób. Jeśli nie to zapraszam na https://www.reddit.com/r/gwent/comments/9t7ynq/gwent_homecoming_is_a_breath_of_fresh_air_that/ i przeczytać 2 komentarze użytkownika: marczinusd , który to tłumaczy.

          • Tomasz Brzęczyszczykiewicz

            Nic nie tlumaczy to jego przemyslenia sa a nie fakty. Fakty sa takie, ze wg obecnych statystyk popularnosc spada. Oczywiscie mozemy mowic, ze CDPR nawet nie potrafi ogarnac stats sprzedazy we wlasnym sklepie, ale zakladam, ze jednak daja rade. Jesli masz inne dane, mowiace ze jest wprost przeciwnie , tzn ze Gwint zyskuje , graczy to smialo podaj je.

          • krysu

            O kurna, jak trollujesz to musi być granica, żeby ludzie myśleli że piszesz na serio. Wyraźnie wytłumaczyłem dlaczego gogstats nie działa dla gwinta. Są 2 opcje jesteś tępy albo trollem. Z uprzejmości nazywam cię trollem.

          • Tomasz Brzęczyszczykiewicz

            Rzoumiem, ze wg ciebie gogstats nie dziala tylko w przypadku Gwinta bo jakis marcz cos tam tak napisal na Reddit? Tak sie pytam bo Gwinta trzeba zakupic, powtarzam zakupic , pomimo tego ze jest darmowy. Nawet osmielilem sie skopiowac ten post aby kazdy mogl zobaczyc na czym opierasz swoje przemyslenia. Bo gosc jest przekozacki, stwierdza, ze jakas gra nie moze byc bardziej popularna od Gwinta wiec staty sa do 4 liter. I to jego przemyslenie ze skoro wszystkei darmowe gry leca w dol z popularnoscia to znak ze to nie dziala…..

            „No offense, but you’re accusing OP of spinning the narrative, while
            linking to metrics that are completely irrelevant because they fit your narrative. If we’re to believe GOGStats, Gwent is now less popular than Daikatana (shudders).

            The landing page of GOGStats clearly states the following:

            The only data this site collects is bestseller and popularity rank of games sold on GOG.com.

            Popularity
            on GOGStats seems to be based on GOG’s current bestsellers list, while
            the bestseller chart is based on the all-time bestsellers rankings.

            The bestseller chart for any other free game
            follows the same exact trajectory that Gwent does, which to me suggests
            that „sales” of free games are not tracked at all, they’re simply
            ranked behind every single paid game available on GOG.

            The
            popularity chart is harder to make sense of so I’d rather not try to
            come up with theories, but I find it very hard to believe that out of
            roughly 3000 games (most of which are extremely niche retro titles) Gwent is literally amongst the least popular.

            Also keep in mind that GOG does not publish stats on a game’s active players at all, so unless CDPR gives us the numbers (they won’t) the only indicator we have is the ingame leaderboard. „

          • krysu

            To co napisałem wystarczy by stwierdzić, że nie działa dla gwinta oraz (analogcznie) innych darmowych gier. Ten link to dodatek dla topornych. Nie wiem jak w twoim przypadku jest skoro link również nie przekonuje. Sory ale jeśli nie trollujesz to współczuję, ale może trzeba takim jak ty pisać 2 razy: MOD GRAFICZNY 4K JEST POPULARNIEJSZY OD GRY NA KTÓREJ DZIAŁA. Jeśli to nie przekonuje cie że te statystyki nie mają sensu to można tylko współczuć. Tacy ludzie jak ty powinni grać w chińczyka, bo nawet HS wymaga trochę myślenia.

          • krysu

            Dodam jeszcze inaczej: ten mod nie działa bez gry, bo widzę że ultra toporny przypadek. Czyli nie ma szans by był popularniejszy, nawet nie powinien mieć 1/10 popularności biorąc pod uwagę aktualne monitory. A skoro w gogstats jest popularniejszy to znaczy, że gogstats nie pokazuje niczego dobrze dla gwinta (bo to że nie pokazuje ilości graczy to jest napisane na ich stronie startowej).

          • Tomasz Brzęczyszczykiewicz

            Czyli generalnie nie masz zadnych argumentow. Napisales ze nei dziala dla darmowych gier bo jakis cos tam napisal na reddit, ze dla darmowych gier zawsze pokazuje ok 3k ranking. OK, udowodnilm ci linkiem ze sa darmowe gry , ktore nie sa na dole rankingow gogstat, wiec jednak gogstats dziala dla darmowych gier. Co do pakietu 4K to wyobraz sobie, ze nie trzeba miec monitora 4k aby go pobrac. Ja tez go mam pomimo tego, ze mam monitor Full HD. Sciagalem dawno temu, sprawdzilem i koniec. Twoje argumenty sa coraz bardziej wesole 🙂

          • krysu

            Przeczytaj to co odpisałem do siebie i zastanów czy warto się dłużej błaźnić. Jeśli jesteś płatnym trollem to gratuluję udało ci się mnie wciągnąć w debilną dyskusję, ale może ktoś to przeczyta i uświadomię go że gogstats nic nie daje pod względem informacji, jedynie które płatne tytuły się dobrze sprzedają na gogu.

          • Tomasz Brzęczyszczykiewicz

            Jak na razie to sam sie zblazniles a z tym platnym trollem to sobie odpusc. Nie jestes na forum politycznym 😛 Nie masz zadnych dowodow, ze gog stats nei dziala oprocz postu jakiegos goscia, ktory opisal swoje wlasne przemyslenia…..

          • krysu

            Poddaję się, już nie odpisuję 😀 ale dalej cieszę się że wytłumaczyłem gogstats innym, bo wiele osób pewnie daje się nabrać na te teksty, że widać że liczba graczy jest mała/maleje. Na ten moment nie ma jak stwierdzić ile osób gra, więc każde doświadczenie jest subiektywne. Moja opinia z tego co widzę, że graczy przybywa ciągle, szczególnie po mulligan update.

          • krysu

            Poza tym napisałeś, że sprawdziłeś mod 4K mimo, że masz full HD, przecież sam siebie obrażasz. Tam wyraźnie napisane że nie ma po co ściągać jeśli nie masz 4K monitora w opisie na gogu xD

          • Tomasz Brzęczyszczykiewicz

            Mozesz nei rozumiec pewnych kwestii, ale powiem ci ze niektorzy maja tv 4K i moge wyprowadzic sygnal 4k ze swoich kart grafinznych. To moze cie przerastac ale wiedz, niektorzy wiedza cos wiecej niz to co napisano na Reddit 😉 Nie bede ci pisal jak to zrobic, bo taki orzel intelektu jak ty napewno wie to 😉

  • Mark Zark

    Wróciłem do gwinta po pond rocznej przerwie i podobają mi się zmiany. Gwint jest na dobrej drodze, jest trudniejszy, lepszy balans. Jedną super dobrą talia już się tak nie leci do przodu. Ludzie ogólnie nie lubią zmian bo się przyzwyczajają i wola to co już znają. Mam nadzieję że Redzi wprowadzą jakieś rozgrywki klanowe, fajnie będzie tworzyć klany ze znajomymi, walczyć wspólnie na mapie i rozbudowywać siedzibę. Trzeba też trochę gwinta reklamować, jeżeli Netflix zrobi dobry serial o wiedźminie to będzie to też odpowiedni czas na reklamę, już nie mówiąc że powinni pomyśleć o lokowaniu produktu jeżeli tego nie zrobili, za odpowiednią kwotę w serialu może się przecież pojawić scena z grającymi w gwinta bohaterami 😉

    • Tomasz Brzęczyszczykiewicz

      Podsumowujac reklame Gwinta dodam, ze na moim Xbox pod aplikacja Gwent nadal sa screeny z Open Bety obok nowych z HC. Tyle na temat profesjonalizmu Redow. Co do klanow i grania grup graczy w mini turniejach to probowali to zrobic sami gracze. Kondzio gral z innymi i powiedzial ze juz nie bedzie po tym jak 4 czy 5 razy pod rzad przegral coin flipa. Filmik z jego relacji jest na YT chyba od grudnia.

  • kosynier7

    W kwestii tego porównania co padło w odniesieniu do naszej siermiężnej przeszłości, „to nie jest tęsknota za komuną, to jest tęsknota za młodością” :). A Redzi najnormalniej nie wzięli poprawki na sentyment graczy do gry, którą sami zrobili po to aby społeczność ją pokochała. No i tak się stało, a potem ni z gruszki ni z pietruszki nam to zabrano. Bez powodu. HC zaskoczył wszystkich. Nie było konsultacji przed, a sam projekt trudno nazwać kompromisem między tym co sobie wymyślili dwaj zdymisjonowani panowie (w nagrodę ?), a tym na co czekało community. To nie ważne teraz czy bolał Mill czy Nobilitacja KP. Sentymentem i pasją nie rządzą takie duperele. Jeśli komuś jest wszystko jedno w co gra aby tylko grać, no to co tu tłumaczyć. Jak ktoś się urodzi ślepy, to bez obrazy, ale nie da się takiemu komuś wytłumaczyć jak wyglądają kolory. Co innego kiedy ktoś straci wzrok, kiedy ma tych lat już trochę, wtedy jest szansa. Dlatego wielu tutaj nie jest w stanie zrozumieć nas, tych co z rozrzewnieniem wspominają Starego Dobrego Gwinta. I może niech tak zostanie, bo przecież nie po to napisał się ten artykuł aby ludzie skoczyli tu sobie znowu do gardeł. To jest, mam taką nadzieję, że to nie jest kij w mrowisko.

    • Samael

      1. ,,A Redzi najnormalniej nie wzięli poprawki na sentyment graczy do gry, którą sami zrobili po to aby społeczność ją pokochała.” I to jest problem z sentymentalnymi ludźmi, nie potrafią polubić nowych rzeczy, nie zależnie jakie są i co poprawiają, najlepiej niech zawsze będzie to samo i nic się nie rozwija! Tak się składa że wielu zatwardziałych weteranów Gwinta dało szansę nowej wersji i teraz przyznają że dobrze się bawią. Dlaczego sympatia do starszej wersji ma wykreślać sympatię do nowszej?
      2. ,,a potem ni z gruszki ni z pietruszki nam to zabrano. Bez powodu.” Jak o bez powodu? Pomijając fakt że to był beta, redzi się uczyli i wyciągali wnioski, to wielokrotnie ostrzegali że mogą wprowadzić drastyczne zmiany w razie czego. Wkurzające mechaniki bez perspektyw, rng, banalne talie grane w kółko. A teraz: solidne podstawy do przyszłego rozwoju, system prowizji, ciekawe mechaniki, drzewko rozwoju, rng jest minimalne, mulligan patch sprawił że szansa że nie dobierzesz potrzebnej karty są małe, a na rankingach ciągle napotykam coś nowego i ciekawego.
      3. ,,Jak ktoś się urodzi ślepy, to bez obrazy, ale nie da się takiemu komuś wytłumaczyć jak wyglądają kolory.” Genialne podejście! Moja racja jest najmojsza, a kto się nie zgadza ten najwidoczniej jest ślepy! Kto tu jest wpatrzony w przeszłość że nie widzi nic poza tym?
      4. ,,to bez obrazy” Uwielbiam gdy ktoś to mówi a potem wyjeżdża z czymś totalnie obraźliwym i oczekuje że nikt się nie przyczepi. Bierz odpowiedzialność za to co mówisz, mów co chcesz i nie kryj się za ,,łagodzącymi” zwrotami.
      5. ,,Co innego kiedy ktoś straci wzrok, kiedy ma tych lat już trochę, wtedy jest szansa.” Ale o czym ty mówisz? Że młodsi nie potrafią dostrzec twojego subiektywnego sentymentu do starszej wersji gry? W nowego gwinta grają starsi i młodsi, jeśli czerpią z tego przyjemność to znaczy że są ślepi i nie wiedzą że ,,kiedyś to było”? Nie, najzwyczajniej mają otwarte umysły i nie ważne czy lubili Gwinta z bety czy nie, bo teraz lubią jego nowszą wersję.

      • kosynier7

        1. HC nie poprawiło Gwinta. To inna gra. Jedyny wspólny mianownik to grafika kart. Ja dałem szanse Hc i niestety, ale mnie nie zachwycił. Na oficjalnym forum na palcach jednej ręki da się teraz policzyć tych co pisali tam dwa lata temu. Reszta odeszła z gry na dobre. Z moich znajomych co zostali to nikt nie jest zachwycony Hc, także gramy co najwyżej od wielkiego dzwonu. Nie ma zresztą po co, fun prawie że zerowy, wszyscy mają kolekcje premium, te drzewka to jakaś lipa co najwyżej jest. Jakby Hc mi się podobało, to bym grał więcej. A te dane o zachwyconych weteranach to skąd?
        2. Napiszę to co mnie odrzuca od hc najbardziej (bo lista moja długa), aby nie było że nie wiem dlaczego grać mi się nie chce:
        – prawie każda z takich 10 przykładowych partii wygląda tak samo, pierwsza runda wyrzucanie fillerów, druga pas-pas i trzecia z 10 kartami albo coś koło tego jakby dwie poprzednie to była gra wstępna, mulligan 3 x 3 karty to paranoja, card advantage to była strategia!
        – zostaję zmuszony podobnie jak powyżej do grania 25 kartami przez prowizje, a dlaczego się pytam? bo devsi nie potrafią inaczej zbalansować kart? no to ich zmienić
        – 2 rzędy to knebel Gwinta, mniej możliwości pozycjonowania karty, mniejsze statystyki, mniej kombinacji…
        – no ranking, wygrywam dostaję 1mmr, a jak przegrywam to 25 mmr, może jak ktoś nie miał nigdy do czynienia ze współzawodnictwem sportowym to mu przegrywanie leży, mnie zdecydowanie nie, nie mam zamiaru w ten sposób cokolwiek wbijać, w Gwincie każda gra była ważna i nigdy zię nie odpuszczało
        3. Napisałem, że bez obrazy, bo moim zamiarem nie było obrażanie nikogo. A co se kolega z tego zrobił to już kolegi sprawa. Tu najczęściej na gwint24.pl to mało się dzieje w komentarzach, dopiero jak ktoś coś napisze na temat starego Gwinta to się zlatujecie stadami. Teksty tu już od pasjonatów hc widziałem różne. Polecam lekturę archiwalnych artykułów.
        4. Kolega nie rozumie co napisałem. Nic o generation gap. Niektórzy ludzie nie potrafią zrozumieć innych bo się z tym urodzą.
        5. Kolega zapomniał skomentować odejście osób odpowiedzialnych za hc, pszypadek :)?

        • Samael

          1. Właśnie z oficjalnego forum. Najzagorzalsi weterani, którzy do ostatniej kropli krwi bronili starego gwinta, teraz widzę że grają i dobrze się bawią. Jeden z nich nawet napisał że ,,Bije się w pierś” za to co mówił. Tak, sporo poodchodziło, ja natomiast ostatnio zauważyłem że pojawiło się sporo nowych i wielu popowracało.
          2.
          -Jeśli się nie potrafi grać to rzeczywiście, tak może wyglądać partia. Widać że nie grasz w rankingu, nie masz o nim pojęcia. Jeśli grasz talią która lubi krótkie rundy, to druga runda jest po to by przeciwnika wycisnąć. Lubisz długie rundy? To wtedy pasujesz drugą turę po wygranej pierwszej, to oczywiste.
          Ten własnie podpunkt pokazuje że nie nic nie wiesz o obecnej mecie i grze. Przecież teraz w rankingu aż roi się od potworów które uwielbiają wyciskać oponenta w drugiej turze. I jeśli tenże nie potrafi utrzymać tempa to przegrywa 2:0… no rzeczywiście, druga runda bez znaczenia. Gram drugą rundę i w efekcie wczoraj wygrałem wszystkie partie.

          O tak, przewaga w kartach! Byłeś jedną kartą w tył i mogłeś śmiało powiedzieć że przegrałeś! Jeśli zaczynałeś i miałeś wolny deck to było po grze. Rzeczywiście, wspaniałe czasy. I card advantage nadal jest, tylko teraz nie jest to aspekt decydujący o całej grze.
          -Przypomnij mi, jakież to strategiczne znaczenie miały trzy rzędy? Bo ja pamiętam że grało się wokół igni i to wszystko. Bezmyślne wyrzucanie kart. A, jeszcze trzeba było uważać na pogodynki, ale tymi taliami nikt nie grał. Natomiast teraz są karty które działają tylko w wyznaczonym rzędzie, są karty z zasięgiem i jeśli którąś z takich kart przesuniesz to możesz pokrzyżować plany oponentowi. Prawda jest taka że teraz rzędy mają większe znaczenie niż miały kiedykolwiek. A jak dojdą nowe karty to zakres możliwości jeszcze się powiększy.

          Naprawdę, nie musisz mi wypisywać swoich powodów, czytałem takie wielokrotnie i wielokrotnie na takie odpisywałem.
          3.
          – Jeśli twoim zamiarem nie jest obrażanie nikogo to nie pisze się obraźliwych rzeczy. Pisanie ,,bez obrazy” przed takimi słowami jest po prostu śmieszne i bezcelowe. I nie zrozum mnie źle, nie mam nic przeciwko temu! Sam często piszę obraźliwe rzeczy i rozumiem jeśli ktoś poczuje się tym urażony i w efekcie będzie chciał się bronić.
          – Zlatujemy się? Wiesz, myślę że ludzie którzy tu są po prostu interesują się gwintem i część z nich nawet go lubi! Niesamowite! A jeśli się coś lubi i jest to atakowane to naturalnym jest by to bronić.
          4. Zdajesz sobie sprawę że nie siedzę w twojej głowie? Wiem o tobie tylko tyle ile sam napiszesz. I może nie miałeś tego na myśli ale z twoich słów wynikało coś innego. ,,Co innego kiedy ktoś straci wzrok, kiedy ma tych lat już trochę, wtedy jest szansa.” odniesienie do wieku, jakoby starsi mieli szansę jeszcze ujrzeć prawdę objawioną. To nie ja źle zrozumiałem, to ty piszesz rzeczy pod którymi później się nie podpisujesz. Nie chcesz nieporozumień? To pisz precyzyjnie co masz na myśli, a wypowiedzi ad personam sobie na przyszłość daruj, nikt nie będzie cię traktował poważnie po czymś takim.
          5. Ach, wybacz, nie wiedziałem że muszę skomentować każde twoje zdanie i słowo, nawet jeśli nie przykuły one mojej uwagi! Uśmieszek :)!
          Czemu niby miałbym to skomentować? Nie znam kontekstu, nie znam przyczyn to się nie wypowiadam. Myślałem że gadamy o efekcie końcowym, a efekt tych wszystkich zawirowań w kadrze mam przed oczami, i to co widzę mi się podoba. Mi i wielu innym. Uśmieszek :).

          I mam pytanie, skoro absolutnie nic ci się nie podoba w nowym Gwincie, to po co jeszcze krążysz wokół tych tematów? Znaczy rozumiałbym gdyby jeszcze dało się coś zmienić, ale redzi już powiedzieli że kolejnych rewolucji nie będzie, także twoje zaangażowanie w temat mnie dziwi. Nie przeszkadza mi to, acz dziwi.

          • kosynier7

            A co to tak zabolało tym razem, fakty :)? Wyłonił mi się obraz Kolegi (wystarczy z dużej litery zacząć ten zwrot grzecznościowy, potem caps zupełnie niepotrzebny), jest Kolega typowym fanboyem. Nie tyle Gwinta, co bardziej producentów gry. Szkoda, że post wcześniej nie rzuciłem okiem na inne komentarze Kolegi i nie wyłapałem tego. Ja nie odpisuję fanboyom z zasady.

          • Samael

            1. Haha, w której swojej wypowiedzi choć raz posłużyłeś się czymś co przypomina fakty? XD Ja tu widzę zarzucanie innym że zamykają się na fakty i nie potrafią dostrzec prawdy, choć robisz właśnie to.
            Widzę dwie uwagi odnośnie Gwinta, które pokazały że nie znasz tej gry.
            Twój sentyment to starego Gwinta.
            Gdzie tu są fakty? I nie, opinia to nie fakty.
            2. ,,Kolegę” to sobie zostaw dla kogoś kogo znasz albo widziałeś na oczy, ja twoim kolegą nie jestem.
            3. Fanboy? Nie, najzwyczajniej lubię Gwinta i gdy ktoś go atakuje to go bronię, obalając głupie zarzuty bez pokrycia, tak jak te twoje uwagi u góry. To że zazwyczaj oponenci nie potrafią na to odpowiedzieć, albo nie wiedzą o czym mówią, to już nie moja wina. Jestem drugą stroną tej samej monety.
            4. Poza tym to wygodne, nazwać oponenta faboyem i wycofać się niezauważenie. Nie martw się, nie obraziłeś mnie, raczej to świadczy że oponent nie ma już co odpowiedzieć i kończy dyskusję, co jest dla mnie wygodne i satysfakcjonujące.
            5. W którym momencie powiedziałem że jestem ,,bezkrytycznie zafascynowany daną grą”? Ależ mam uwagi do Gwinta, i to wiele! Tylko ich zazwyczaj nie przytaczam, a przynajmniej nie tutaj.
            6. ,,Podobnie jest ze ślepotą, w żargonie to tylko znaczy że ktoś czegoś nie widzi co jest dość oczywiste dla innych.” To świadczy o fanboystwie? Jesteś świadomy tego że to samo zdanie mogę zastosować wobec ciebie? Nie widzisz tego co jest oczywiste dla mnie i mi podobnych, czy to znaczy że jesteś ślepy?
            7. I nawiązując jeszcze do ślepoty, nie odpowiedziałeś na moje odpowiedzi dotyczące twoich uwag odnośnie gry, przypadek? 😉
            8. Imponujące statystyki, czemu mi je przytaczasz? Bo na pewno już od jakiegoś czasu nie zaglądasz do gry i nie wiesz jak wygląda obecna meta i zagrania, inaczej przynajmniej trochę byś się orientował i nie gadał bzdur.
            9. Nie wiem kto to ten Ozil.
            10. ,,Może rzeczywiście czas zostawić hc i niech se to płynie gdzie chce beze mnie.” I powiedziałeś coś z sensem. Także bywaj!

  • Mike Vanilia

    Idealne rozwiazanie byłoby dodać tryb classic gdzie byłby stary Gwint.Byłoby to rewolucyjne rozwiązanie i rewelacyjne zarazem.
    Szkoda bo stary Gwint miał potencjał zostać najlepszą karcianką ……….

    • Seavro

      No to niezły był ten potencjał starego gwinta. Nikt w niego nie grał, a miał podbić świat… Ciekawe. Potencjał to on miał do jednego, do stania w miejscu przez kolejny rok.

      • Adam O.

        Skoro wtedy nikt nie grał w Gwinta to nie wiem jak nazwać obecną sytuację. Do końca bety trzeba było sporo pograć by na koniec każdego sezonu znaleźć się w top 1000. Teraz z beznadziejnym win ratio spokojnie jestem trzystaktóryś, a na każdą z kilkunastu dzisiejszych partii ZA KAŻDYM RAZEM musiałem czekać kilkadziesiąt sekund.

        • Seavro

          I tak wiesz swoje. Ja danych nie mam… TY zapewne też ich nie posiadasz. Po prostu widzę, jak wiele osób zaczyna wracać do gwinta. Nie mam problemów z wyszukiwaniem przeciwników. A że gdzieś wyżej może trwać to trochę dłużej, to nic dziwnego, bo tak działa ranking. Tu nie chodzi o to, by każdy dotarł do rangi 1-5 czy pro laddera, siłą rzeczy będzie tam mniej graczy, zawsze. Zresztą, mam lepsze rzeczy niż przerabiać 100 razy taką samą dyskusje. Nara.

  • Tomek Glu

    Dobrze, napisane, teraz jest o wiele lepiej. Artefakty są super teraz gdy je rozsądnie zbalansowali

  • Tomasz Brzęczyszczykiewicz

    „Dla przykładu mechanika CA. Dla mnie była jedną z tych mechanik, które

    Gwinta odróżniały od reszty konkurencji, dodawała więcej taktyki i

    planowania do gry w tamtej iteracji (bo w Homecoming zostało to

    wypełnione innymi mechanikami)”

    Jakiez to nowe mechaniki zostaly wprowadzone w Homecoming, bo chyba sie zagubilem? Nawet mechanika rozkaz to dawna mechanika opozniania zagran. Chodzi ci o mechanike zablokuj? Dodanie 2 rzedow zamiast 3 i max 9 jednostek/rzad?

    „Absolutnie nie próbuję tutaj nikomu uświadamiać czy zmieniać
    światopoglądu. Chcę tylko zwrócić uwagę na bezzasadność niektórych
    postulatów. Co było a nie jest, nie pisze się w rejestr, koniec, kropka.
    Te czasy już nie wrócą. Albo coś mi się podoba i z tego korzystam, albo
    coś mi się nie podoba i odpuszczam LUB próbuję to zmienić w sposób
    MOŻLIWY. Nie, przywrócenie gry do bety nie jest możliwe. Możliwe jest
    np. napisanie konstruktywnego komentarza na forum bądź social mediach, w
    którym wymienia się to, co się nie podoba i ewentualnie jak można to
    zmienić. Jeśli bazowe założenia/strategia rozwoju jakiegoś produktu Wam
    nie siada całkowicie, to lepiej wybrać opcję numer jeden, a jeśli tylko
    część – opcję numer dwa. Naprawdę, nauczmy się rozumować pewne fakty,
    zamiast klepać głupoty na prawo i lewo. A historia i wspomnienia niech
    pozostaną historią i wspomnieniami – świat idzie do przodu, a my wraz z
    nim.”

    Jedynym postulatem to jest to, zeby Redzi wzieli sie do roboty a nie odstawiali kaszanke. Rozumiem, ze akceptujesz kaszanke i nie masz zamiaru zmusic sprzedawcy do sprzedawania szynki. Duzo graczy odeszlo, szukajac tej szynki. Pozostali graja mowiac ,ze ” to czarne to lepsze niz szynka”. Liczby mowia, ze wiecej wolalo starego Gwinta, ale o gustach sie nie dyskutuje. Od tygodnia widac ofensywe CDPR w mediach spolecznosciowych. Ogladalem stream Burzy w zeszlym tyg na Twitchu. Nie bede komentowal mispleaya , gdy zle zagral na rzad, zdarza sie. Nie bede komentowal tego braku blysku w jego oczach, gdy opowiada o Gwincie. Jedyne co moge skomentowac to, ze juz chyba nie ma polskich streamerow, ktorzy by siedzili tylko w Gwincie. A bylo ich calkiem sporo jeszcze pol roku temu. To, ze ta gra jeszcze ma jakas baze to zasluga porazki Artifacta od Valve. Problem w tym, ze Valve co tydzien cos dlubie a Artefakcie, a CDPR mowi, ze cos robi.

    • Master Card

      Suchy wrócił i nawet streamuje

      • Master Card

        I na filmach ma wyświetlenia tyko trochę niższe niż przed HC

      • Tomasz Brzęczyszczykiewicz

        Suchy chyba tylko filmiki robil. O ile pamietam to Suchy to taka co najwyzej srednia liga w Gwinta. Oczywiscie nie ujmujac mu profesjonalizmu, ale nigdy nie doszedl do poziomu np Kondzia. Cos jak Lord of Gwent. Tez niby filmiki wstawia ale ogladalnosc jest kilkikrotnie nizsza niz wczesniej. Zreszta nawet filmiki Kondzia na YT maja nizsza ogladalnosc niz przed HC.

  • SaradaPlayer

    to uczucie gdy gracze którym podoba się homecoming powstrzymują hate na nowego gwinta a tu nagle pojawia się taki artykuł

  • Janusz Michalew

    Znowu kolejni którzy próbują udowadniać że starzy gracze odeszli bo chodziło o jakieś niesprecyzowane sentymenty. Nie, Odeszliśmy bo nowy gwintopodobny produkt jest nudny, nieciekawy, toporny, prosty żeby nie powiedzieć prostacki i mdły. Jak się grę kastruje z większości fajnych mechanik pozostawiając coś co przypomina wojnę to nie ma się co dziwić że gracze odchodzą.

    • Seavro

      Weźcie się dogadajcie między sobą. Bo jedni mówią, że za dużo dzieje się w ciągu jednej tury, a drudzy, że za mało. Wojna, to była w starym gwincie, gdy rzucałeś jedną kartą i tyle, nie miałeś rozkazu, nie miałeś dowódcy działającego w turze z kartą. Zagrałeś jedną kartę… Jak w wojnie. Prostackie i mdłe było rzucanie karty po karcie w starym gwincie właśnie.

      • Janusz Michalew

        Nie widziałem jeszcze nigdzie przeciwko hc argumentu starego gracza żeby mówił że się za dużo dzieje, zresztą nie chcę tu nikogo przekonywać, jeśli dobrze Ci się teraz gra to super, mnie tylko denerwuje wyszukiwanie na siłę argumentów dlaczego gracze odeszli, że sentymenty, że się przyzwyczaili do starego, że nie lubią zmian – wg mnie to bzdury. Mnie (i mam wrażenie że sporej części innych którzy odeszli) się po prostu nowy gwint nie podoba i tyle (a powodów dlaczego się nie podoba jest mnóstwo).

        • krysu

          Ten artykuł chyba nie jest o tobie, tylko o osobach które niby odeszły, ale zaklinowały się mentalnie na forach i spamują oddajcie starego gwinta czy inne bzdury. Na samej stronie gwint24 ich nie brakuje, tylko zazwyczaj piszą jakieś bzdury o tym jak to gwint umiera albo że kiedyś było więcej graczy, więc to dowód że kiedyś było lepiej (zapominając że każda gra ma swój pik po którym liczba graczy spada jeśli brakuje jakości w porównaniu do nowszych gier)

          • Tomasz Brzęczyszczykiewicz

            Gwint nie mial jeszcze zadnego peaku , to zupelnie inna gra od Open Bety Gwinta. Po prostu zostalo chlodno przyjety co bylo wiadomo, ze sie stanie odkad wybrani testerzy grali na PTR. Zgadzam sie natomiast , ze ma duzo mniejsza jakosc od nowych gier karcianek, zwlaszcza od takich co skonczyly sie na OB 😉 Mozna blokowac konta forumowiczow, tak jak CDPR zrobil poprzez „swoich” moderatorow na Reddit. CDPR moglby zamknac usta krytykom gdyby pojawiaja sie jakas jakosc a poki co trzeba czekac do konca marca na update, ktory nawet nie wiadomo ile nowych kart przyniesie. W sumie nic nie wiadomo, oprocz tego ze kilka grafik juz pokazano. No I ta jakosc drzewek sezonowych napewno mnie zwali z nog, wszak zapowiedziano, ze polroczne opoznienie jest spowodowane tym, ze nie oddadza polproduktu. To bedzie petarda te drzewka, juz nie moge sie doczekac.

          • krysu

            Ja bym się raczej cieszył że nie poblokowali takich jak ty wszędzie, jest duża różnica między krytyką a spamem płaczu. Osobiście uważam że na tej stronie forum ucierpiało, bo wiele osób które lubią pisać o gwincie się tu po prostu nie pojawia bo są dużo lepsze opcje: np reddit czy discord (edit: zapomniałbym of forum cdpr!), tutaj większość komentarzy to gównoburze. Jeśli o mnie chodzi to chyba nigdy mi bardzo nie przeszkadzały dlatego jeszcze tu piszę. Mam świadomość że to źle o mnie świadczy, że włączam się do takich dyskusji, bo olanie spamerów jest najlepszą opcją dla normalnego człowieka.

          • Tomasz Brzęczyszczykiewicz

            No sa fora do dyskusji oraz fora wzajemnej adoracji. Zawsze jest wybor 😉

      • MaRIB^

        Były łańcuszki, grana pogoda z kart i jednostek, wypadajace hednostki z jedek karty, multuk jednostek na stole, troche bylo roboty. Usuwanie pogody nie bylo martwe. Byla dynamika tam, walka o kartę szpiegiem. Było vo robić. W dobrym momencie spasowac i czekac czy bedzie przebicie.

    • MaRIB^

      Dokładnie, strasznie nudny. Dopiero po wyrzuceniu 4 kart powstaje jakas mechanika. Następnie straszna powtarzalność neutralnych kart w każdej talii. I każdy czeka na 3 turę, aby pokazać kto ma lepsze finishery. Przypomina mi to monotonną grę w Wojnę, wykładanie pojedyńczych kart i czekanie na wynik. Większość ludzi zmojej listy grających w OB przeszli do MtGa, bo tam mają różnorodność i dynamikę jaką prezentowała tamta wersja. Lista kiedyś zielona jest czerwona.

  • MaRIB^

    Akurat nowy builder jest lepszy od starego, nie wyobrażam sobie przeciagania jednego paska w jednego paska w nieskończoność. Terazmacube suwakiem i jestem na danei karcie.

    • Tomasz Brzęczyszczykiewicz

      Mniej wiecej w tym samym czasie co Gwint, wystartowal Eternal . Jest gra pod inny target , zdecydowanie. Ale co mi sie podoba to jest tworzony przez duzo mniejsze studio, ale za to implementujace postulaty graczy do gry. Eventy co kilka tyg, liga co miesiac. Gdy gracze narzekali na deck builder , wprowadzono mozliwosc kopiowania deckow z internetu. Po prostu kopiujesz liste kart z internetu I wklejasz do deck builder. Co wiecej masz jedno konto na wszytskie platformy: Xbox, pc, android,iOS. I w dodatku gra jest nadal w stadium bety. Dlaczego w Gwincie nie mozna bylo zrobic takich zmian jak jedno konto na wszystkie platformy, grania na urzadzenia mobilne itp itp? Mi deck builder w starym Gwincie nie przeszkadzal. Pewnie dlatego, ze nie musialem co miesiac tworzyc wszystkich deckow od nowa bo 10% kart zostalo zmienionych 😉

      • MaRIB^

        Grałem w ethernal, podobał mi się. Świetne tam są zrobione dane statystyczne różnych elementów w grze. Studio, które zrobiło eternal cards pracowało nad elder scrools legends. Połaczyli MtGA z HS.

  • deRenald

    Tu nie chodzi o komunę, ślepotę czy inne epitety. Ani zdolność czy niezdolność do pójścia do przodu. Stary Gwint powinien iść do przodu i powinien mieć naprawioną masę rzeczy, błędów i bugów. Ale nie powinien zmienić się w takie coś jak HC bo to zupełnie inna gra. Totalny brak uroku i przyciągania. O to chodzi w sentymencie do Gwinta. Miał to coś, intrygował i przykuwał do ekranu. Zamiast bycia naprawionym i ulepszonym został skasowany i dostaliśmy HC. Nową grę. I z tym trudno się pogodzić, pomijając już arogancję redów. I tak jak piszesz, „albo sie podoba i korzystam albo nie”.
    Nie podoba się, nie korzystam, odpuszczam.

Discord Gwint24

Cześć!

Sign in

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamknij
z

Ładowanie...