Karczma na Discordzie Dołącz do naszej grupy na FB!
Strona główna » Aktualizacja dla Wojny Krwi i Gwinta planowana na grudzień!
Newsy

Aktualizacja dla Wojny Krwi i Gwinta planowana na grudzień!

Zapowiedź patcha

Paweł Burza na Twitterze postanowił poinformować graczy, że deweloperzy już rozpoczęli prace nad aktualizacjami dla Wojny Krwi i Gwinta. Łatki mają zostać wprowadzone w nieokreślonym dniu grudnia. Patche mają wyeliminować bugi, a także udoskonalić najwyższy poziom trudności Wojny Krwi, aby był on rzeczywistym wyzwaniem dla weteranów Gwinta.

Na razie nie wiadomo, czy wraz z grudniową aktualizacją do Gwinta zostaną wprowadzone zmiany w balansie.


Prośby Karczmarza

I jak znajdujecie najnowszy wpis w Karczmie? Co japę rozdziawia? Tak, do Ciebie mówię! Podjadłeś? Popiłeś? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? No! To bardzo dobrze, a teraz bądź tak miły i doceń starania starego Karczmarza dołączając do naszej wesołej kompanii! 

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja
  • Dimitry Bugay

    Grudzień ? Strasznie odległa data, ale pewnie wejdzie zaraz po zakończeniu sezonu mahakamskiego.

    • Mateusz Mlody

      Może wraz z premierą na konsole, która jest 4 grudnia

  • Maciej Lipiński

    Brace yourselves, Midwinter Update is coming 😀 .

    • Majroneri

      Dokładnie to samo pomyślałem 🙂 A potem „Homecoming 2: Dzień sądu” 😛

    • Granie Z Jajem

      hmm źle się kojarzy ;]
      Są dwie możliwości albo grudzień zawsze będzie nam się źle kojarzył odnośnie poprawek albo zetrą złe wrażenie poprzedniej poprawki 😀 😛

  • Wwojtinio

    Mem nadzieję że reset zrobią w gwincie 😛

  • Strzelec Bartek

    Dla tej łatki wstrzymam się z zakupem Wojny Krwi do grudnia.

  • Grillowana Kiełbasa

    Jak już zacząłem to dokończę wojnę krwi ale dobrze że wejdzie ta łatka bo rzeczywiście jest za łatwo.

  • Stary Wąż

    WK wygląda jak szkolna gra edukacyjna. Fabuła jest super ale ruszające się mordki w scenach dialogowych czy Meve zajmująca się zbieractwem i posuwająca po mapie jak robaczek to raczej nie. 20 lat wstecz pewnie byłby sukces ale dzisiaj? O balansie lepiej zmilczeć, ciekawe czy ktoś to testował? Kasy nie żałuję, w końcu grało się w gwinta 2 lata za darmochę.

    • Spyrek

      Ale to jest sukces XD. Jak pykam sobie gierki w gwincie to co 2 gracz ma ramki i avatary z wojny krwi, a IGN wystawiło gierce 9/10.

  • adam

    Zalogowałem sie tylko po to żeby szanownym redom napisać: wsadzcie sobie te gre w dupe
    wsadzcie sobie w dupe niemożliwość zdobycia w logiczny sposob ca, wsadzcie sobie w zad koniecznosc klikania pas zaraz po zagraniu karty mimo ze jakies zdolnosci mogyby zadzialac np dodac mi na poczatku kolejnej tury karte do reki, wsadzcie sobie w zad 2 wymiany kart na cala gre (a przeciwnik wielce pokrzywdzony tym ze zaczyna ma 4 i jeszcze artefakt za 5 pkt), wsadzcie sobie w tylek jednostki padajace jak muchy bo malo ktora ma wiecej nic 4-5 pkt zycia, wsadzcie sobie w tylek rowniez bezsensownosc grania pierwszych dwoch tur bo to i tak konczy sie tym ze 3 ture niezaleznie od tego co zrobisz gra sie po 10 kart – nie da sie w normalny sposob uzyskac ca, do podtarcia rowniez sa artefakty jako „aktywna” a nie pasywna zdolnosc…inwestycja w artefakty jest bez sensu
    Mieliscie sensowna gre, płaczki płakały namieszaliscie zostało gówno w kolorowym papierku

    • Mateusz Suchar

      Feedback w złym miejscu. Co to znaczy „logiczny sposób zdobycia CA”? Dlaczego tak boli klikanie pasa? Toż to szybki ruch myszką/przycisk na kontrolerze. Różni liderzy mają różne opcje mulliganów, nie zauważyłeś? Bezsensowność grania dwóch rund to błąd myślowy, albowiem sam przytoczyłeś przykład ginących jednostek, a właśnie wygranie rundy pierwszej a następnie wykrwawienie artefaktowej Eithne w drugiej o wiele zwiększa szanse na zwycięstwo. Co to znaczy normalny sposób uzyskania CA, ponownie. Możesz nie wiem, zasypać przeciwnika tempem albo pobawić się z Ciri. Dlaczego artefakty są do podtarcia i bez sensu? Jeden z obecnie kontrowersyjnych decków (właśnie Eithne) w dużej mierze opiera się na artefaktach.

      Twierdzisz, że płaczki płakały a sam… zachowujesz się podobnie, śmialbym rzec.

      Pozdrawiam cieplutko i liczę na owocną dyskusję.

      • adam

        Klikanie pasa nie jako czynność tylko niekompatybilność z jednostkami – vide przykład – jako 4 karte od końca rzucam Ciri dobierającą kartę na początku rundy po 4 rundach – celowo obliczone na dobranie karty do pustej ręki – ale po rzuceniu ostatniej karty muszę manualnie kliknąć pas – i tu największy kretynizm – Ciri dobiera kartę do ręki spasowanemu graczowi – i nie mogę juz jej zagrać. Jaki to ma sens – rzucam ostatnią – coin przechodzi na przeciwnika – i dopiero jak zaczynam runde z pustą ręką to wymusza pas – tak jak było wcześniej – po cholere było to ruszać jak działało dobrze? przytaczanie przykładu jednej jedynej talii jako sensownosci zmian (tej całej Eithne) nieszczególnie do mnie trafia. z tym że artefakty są bez sensu to może przesadziłem – chociaz widziałem juz przykłady rozgrywek po których sihill bedzie tak samo pogardzany przez graczy jak stary sabat – karta zarzynająca gre jesli nie trafi sie removal do artefaktu

        • Piotrek Grucha King

          czytając to co piszesz to widzę, że chciałbyś grać w HC jak w starego Gwinta a to jest inna gra. w becie CA robiło się zbytnio nie wysilając – tutaj trzeba pokombinować, liczy się nie tylko to co chesz zagrać ale kiedy. marudzisz, że zbudowałeś dużą przewagę będąc 1 graczem a rywal odrobił to kilkoma kartami – sorry ale to tylko dowodzi, że nie umiesz grać w nowego Gwinta pozwalajac na taki obrót spraw (pasując w złym momencie). HC komuś się może nie podobać (kwestia gustu, mi akurat o wiele bardziej się podoba niż beta) ale mieszanie gry z błotem bo się w nią nie potrafi grać wygląda jak frustracja nastolatka

          • adam

            kazdy argument dotyczący wad tej super nowej gry zbijany od poczatku jest niesmiertelnym „bo nie umiesz grac”…spoko ekscytujcie sie dalej tym że leszy gałeziami macha na polu bitwy jak zarżneli gre…

          • Piotrek Grucha King

            No ale w tym przypadku cprzypadku co opisales ewidetnie wudac ze zle zagrales s masz pretemsje do gry. Wtf?

  • Bakayoko

    No dobra, trochę czasu już minęło i emocje związane z premierą nowego Gwinta opadły. Pozwolę sobie zatem na komentarz „normalnego klienta/gracza” – czyli kogoś, kto nie musi być wyrozumiały „bo polskie studio / bo należy wspierać / bo sruty pierduty”. Wizualnie gra prezentuje się poprawnie. I to wszystko. Im dalej w las, tym jestem coraz bardziej zawiedziony. O ile kwestie balansu można (i wręcz należy) jeszcze „tuszować” późniejszymi patchami, to jednak NIEDORÓBKI wizualne / dźwiękowe / w mechanikach gry – w NIBY GOTOWYM produkcie?! No bez jaj… Przykłady? Proszę bardzo. Wizualne: gdzie są wersje premium krów przyzywanych przez Maćko? Dźwiękowe: powitania niektórych dowódców przed walką. Mechaniki gry: automatyczne pasowanie po zagraniu ostatniej karty vs. nie naciśnięcie przycisku pas – tylko pozwolenie na automatyczne zakończenie ruchu – dzięki temu możemy spowodować, że karta z timerem jeszcze zadziała „turę po końcu rozgrywki”. Dodam do tego ślamazarne tempo rozgrywki. Oj, zawiodłem się bardzo. Ten Gwint to maksymalnie wersja open beta – poważne studio (CDPR) nie powinno tego wydawać jako „tadaaam! premiera!” – wstyd trochę… A już nie wspominam o kuriozalnym rozdzieleniu implementacji produktu w zależności od platformy (konsole: 4 grudzień). Cała ta sytuacja przypomina mi takiego stereotypowego Inżyniera Janusza, który Nam od dwóch lat składa rower w garażu (według własnego projektu), po czym hucznie prezentuje finalną wersję, która jednak „nie do końca” jeździ. No właśnie, to jak to można „nie do końca” jeździć na rowerze? Albo coś działa, albo nie, prawda?
    Zresztą, rynek boleśnie zweryfikuje Gwinta. Wymiernym wyznacznikiem popularności gier staje się ich oglądalność, np. na takim twitch.tv. I jak tu wygląda sytuacja? Zaczął się 3 tydzień życia gry po premierze. Początkowy hype już opadł. Efekt? 1,5 tyś widzów… MtG:A średnio ma powyżej 6 tyś. A o HS już nie wspominam, nie chcę kopać leżącego… Wniosek: Gwint (niestety dla siebie) miał już swoje 5 minut i… je zaprzepaścił. Choćby teraz Redzi na głowach stawali, fakt jest taki, że ta gra już się nie wybije. Witajcie zatem w Gwincie: Niszowej Wiedźmińskie Grze Karcianej. Szkoda 🙁

Cześć!

Sign in

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamknij
z

Ładowanie...