Karczma na Discordzie Dołącz do naszej grupy na FB!
Strona główna » Znowu zapomniana, ale mocniejsza niż kiedyś – Odkrywka Nilfgaardu od naszego czytelnika!
Morvran Voorhis Nilfgaard Talie

Znowu zapomniana, ale mocniejsza niż kiedyś – Odkrywka Nilfgaardu od naszego czytelnika!

Stara dobra odkrywka lekarstwem na metę?

Autor: Gordonez

Jaka jest obecna meta, każdy widzi, ale nadspodziewanie dobrze radzi sobie z nią nilfgaardzka odkrywka. W zasadzie nie ma matchupu, w którym stałaby na straconej pozycji. Spokojnie wbiłem nią 21. rangę. Zapraszam do opisu talii!

Opis talii przygotował nasz czytelnik Gordonez! Jeśli i Wy macie ochotę wspomóc Karczmę swoimi tekstami to zapraszam do nadsyłania ich w wiadomości prywatnej na naszym fanpejdżu lub na mojego maila – [email protected]!


„Wszystko jest już przygotowane!”


Oś talii

A w zasadzie dwie osie. Pierwszą (zadającą obrażenia) stanowią Mangonele i Ogniste Skorpiony, a drugą (generująca punkty) Daerlańscy Piechurzy oraz Imperialne Golemy. Zarówno jedną, jak i drugą oś wprawia w ruch lider Morvran Voorhis, Vattier de Rideaux oraz poczciwi Alchemicy.

Naszym celem jest po prostu kontrola stołu za pomocą Skorpionów i stały ostrzał z Mangoneli. Spowolniony przeciwnik nie będzie miał wielu opcji na wygranie 1 rundy, co stawia nas na „pole position” w R2, ponieważ my, jako gracze Odkrywki jesteśmy faworyzowani, gdy kontrolujemy grę. Dzięki Pożodze, Peterowi czy Bonhartowi zyskujemy dodatkowe narzędzia do niszczenia wojsk przeciwnika. Full control!


Karty

Dowódca

  • Morvran Voorhis – wjeżdżając na stół, potrafi odebrać rywalowi ochotę do gry. Zwykle nawet z tylko jedną Mangonelą potrafi wygenerować 28-29 punktów (nominalnie 7 punktów, trzy odkryte karty rywala przekładają się na trzy Golemy łącznie za 9 punktów i można jeszcze odkryć u siebie Piechura lub Skorpiona. Do tego dochodzi 8 punktów z Mangoneli).

Złote

  • Vattier de Rideux – sam ma 11 punktów, a może jeszcze odkryć cztery karty, co jest w stanie dać podobny efekt do Morvrana.
  • Leo Bonhart – może zdjąć niemal każdą kartę przeciwnika z Cantarellą na ręce.
  • Jaskier: Poeta – jeśli pozbyliśmy się już Golemów z talii, na pewno da nam coś przydatnego, dobry finiszer i wzmacnia jedno dowolne zagranie o 5.
  • Sirocco z Korath – Brzask nie jest popularną kartą, a w przypadku alchemicznego Nilfgaardu, gdzie jednostki rozkładane są na wszystkie rzędy, daje naprawdę dużą wartość. Idealna karta na R2.

Srebrne

  • Cantarella – szpiega trzeba mieć i basta.
  • Pożoga – nasze karty mają niską wartość nominalną, więc jest, kiedy użyć. Idealna na Ciri: Novę.
  • Vrygheff – wyciągnie Mangonelę lub Skorpiona, ale pierwsza maszyna będzie jego najlepszym celem.
  • Peter Saar Gwynlew – karta trochę sytuacyjna, ale warta posiadania. Zresetuje jednostę z Pożerki albo Drakkara, ewentualnie z nawiązką wyleczy naszą jednostkę. Gorsza Mandragora z ciałem, ale to ciało (w sensie punkty na jednostce) są dla nas ważniejsze niż dodatkowe okaleczenie/ulepszenie (oprócz matchupu z Imlerithem: Sabat).
  • Serrit – tak, dobrze przeczytaliście. Zadając 7 obrażeń, jest w stanie kogoś zdjąć (arcyważne w starciu z Osłabianiem Skellige i Henseltem), a jego druga cecha, czyli zamienienie wartości odkrytej karty rywala na 1 czasem daje czadu. Napompowany Tancerz Ostrzy, Seltkirk albo choćby Saskia solidnie oberwą.
  • Henry van Attre – do niego jestem najmniej przekonany, ale pozwala dwa razy odkryć Skorpiona. Poza tym wystarczy, żeby łącznie było odkrytych tylko pięć kart i wejdzie za 19 na przestrzeni gry.

Brązowe

  • Alchemik – odkrywkowa siła napędowa, odkrywa i uruchamia zdolności naszych kluczowych brązowych jednostek.
  • Mangonela – wywiera presję, głównie na otwarcie pod Morvrana.
  • Ognisty skorpion – wcześniej odkryty ostatecznie da 15 punktów, więcej od brązu grzechem byłoby wymagać.
  • Daerlańscy piechurzy – odchudzają talię i dają dodatkową siłę na stół, ale zwykle zawadzają, kiedy mamy mało kart i zaczyna się trzecia runda.
  • Cesarski golem – podobnie jak Piechurzy, odchudzają talię i zwiększają wartość zagranego lidera.

Rozgrywka

Mulligan

Nie chcemy golemów i tyle. Blacklist: 1. Cesarski Golem, 2. Dowolnie, 2. Dowolnie.

R E K L A M A

Na ręce chcemy mieć oczywiście złote karty i dużo kontroli. Co najmniej 2 Mangonele (jedną mamy z Vrygheffa), 1-2 Alchemików, 2 Skorpiony i jakichś Piechurów do przewinięcia się. Ponadto warto mieć Petera i Serrita do kontroli różnych jednostek przeciwnika.


Runda 1

Zaczynamy standardowo od Mangoneli. Jeśli zostanie zdjęta, to następną. Jeśli nam się skończą, to nie ma co rozpaczać. Odpalamy lidera i 20 punktów wskakuje po naszej stronie. Następnie

WYJĄTEK: Jeśli gramy z Wiewiórami i rzut monetą nie pójdzie po naszej myśli, to bezwzględnie zaczynamy od lidera. Te 20 punktów spowoduje, że kombinacja szpieg + Tasak nie będzie tak korzystna dla rywala i będzie musiał zagrać jeszcze jedną kartę.

Ogólnie rzecz biorąc zalecam w pierwszej rundzie walkę o zwycięstwo, aby mieć inicjatywę w R2 – poza wspomnianą już sytuacją ze Scoia’tael. Ta talia potrafi generować duże wartości, więc śmiało można cisnąć przeciwnika. Jeśli rywal nie chce odpuścić, nie ma co czekać z Sirocco. W zasadzie tylko w Scoia’tael spotyka się maga (Idę Emean), która zniweluje złote Zagrożenie, ale rywale bardzo często wykorzystują jej w Piorun Alzura do pozbycia się mangoneli.

Mała uwaga: Nie ma co być pazernym na punkty z Mangoneli. Jeśli jedna już jest na stole, a wystawienie kolejnej nie da nam przewagi punktowej, to lepiej rzucić Morvrana, a później ewentualnie następną pod kolejne odkrywanie.


Runda 2

Jeśli pierwszą mamy wygraną, to wykrwawiamy rywala i kontrolujemy stół Skorpionami i resztą removali. Sirocco wydatnie nam w tym pomoże. W przypadku porażki jesteśmy na łasce przeciwnika. Warto wtedy szybko zdobyć przewagę punktową.


Runda 3

Szczerze mówiąc to sytuacja, w której wygracie w dwóch rundach nie jest rzadkością. Trzecia to trochę loteria i warto mieć na nią Pożogę (prawie nigdy nie używam jej wcześniej) i Jaskra, aby zainicjować duże zagranie.


Plusy i Minusy

Plusy

  1. Prosty Mulligan.
  2. Duży potencjał punktowy.
  3. Efekt zaskoczenia, bo to o dziwo mało popularna talia.

Minusy

  1. Mały potencjał na krótką trzecią rundę.
  2. Chyba najtrudniej gra mi się przeciwko maszynom Henselta.

Powodzenia i zachęcam do eksperymentów – szczególnie w zakresie złotych i srebrnych kart 🙂

Gordonez


Prośby Karczmarza

I jak znajdujecie najnowszy wpis w Karczmie? Co japę rozdziawia? Tak, do Ciebie mówię! Podjadłeś? Popiłeś? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? No! To bardzo dobrze, a teraz bądź tak miły i doceń starania starego Karczmarza dołączając do naszej wesołej kompanii! 

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja
  • Puten

    Zamiast 1 alchemik lepiej dać ta kartę (siła 1) która zamienia siłę z wybraną odkrytą kartą wtedy ta kartą zabieramy siłę cantarelli i oddajemy przeciwnikowi szpiega za 1 przy tym dobierając kartę

    • halberger

      Dywizja Venendal.

    • Człowiek Iluzja

      Cantarelle albo jeszcze lepiej jak sobie napompuje mistrzynie miecza do np. 20 jak ostatnio mialem u przeciwnika….wtedy wjezdza dywizja i dziekuje zaorane 😉

    • adi

      Też gram odkrywkę i zgadzam się 1x dywizja Venedal to must have w tym decku. Za Petera zdecydowanie Cynthia, Henrego jakoś nie gram ale w sumie może to być mój błąd, muszę go przetestować. Za Leo Bonharta albo złotą pogodę – coś z tego można wymienić na Stefana Skellena, który z Jaskrem lub bez niego (R2) pomaga nam wyjąć mangonele za 12 😉

  • Krzysztof Falkowski

    Odkrywka zawsze żywa 🙂 nie gram już od chyba pół roku ale miło wspominam tą talię, nie wiele się zmieniła od tamtego czasu.

  • B1essu

    Szczerze jestem ciekaw jak doszedł tą talią do 21 rangi. Chyba tylko 15 czerwonymi coinami z rzędu… Wobec osłabienia i weteranów Skellige nic nie jest w stanie ta talia zrobić na niebieskim coinie. Przeciwnik poczeka aż się wystrzelasz z mocnych zagrań, a każda kolejna runda Skellige jest mocniejsza od tej talii. Wiewiórki niemiłosiernie powinny karać ten Deck swoim potencjałem punktowym i ilością removali na ma gone le. Chciałbym zobaczyć twój match up 5 gier z rzędu na niebieskim coinie wobec metowych wiewiórek.

  • Inusitado

    Polecam alternatywę do tej talii, zamiane Puszczyka na Yennefer: Wstrząs, Petera i Serrita na Runę i Ostatnie Życzenie, oraz jednego Skorpiona na Dywizję Venedal.
    Taka kombinacja dzisiaj na 17 gier dała mi 12 wygranych w okolicach 4k mmr. Osłabianie Skellige trafiło się co prawda tylko raz, ale udało się z nimi wygrać dzięki wygraniu coina.
    Z wiewiórkami da się wygrywać nawet na przegranym coinie jeśli nie zdejmą Sirocco lub pożoga ładnie wejdzie.

Cześć!

Sign in

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamknij
z

Ładowanie...