Karczma na Discordzie Dołącz do grupy Gwint Polska
Strona główna » Meta w Gwincie jest jak cebula – ma warstwy i się od niej płacze!
Poradniki

Meta w Gwincie jest jak cebula – ma warstwy i się od niej płacze!

Co to jest meta?

Na początek może krótko powiem cóż to jest to meta. Meta, czy też metagaming z angielskiego oznacza jakakolwiek strategię lub metody wykorzystywane w grze, które przekraczają zestaw reguł gry, wykorzystując czynniki zewnętrzne, albo wykracza poza domniemane ograniczenia lub środowisko określone przez grę.

Przykładem metagamingu może być wykorzystanie faktu, że graliśmy parę gier temu z danym przeciwnikiem i z tego powodu wiem, że jego strategia opiera się na, na przykład, Kambim. Co oznacza, że posiadając tę wiedzę, nie wykorzystamy naszej Triss żeby sobie strzelić do czegoś innego, gdyż wiemy, że niebawem będzie do ustrzelenia kogut.

Wiedza ta, oraz wynikająca z niej przewaga, nie wynika z zasad gry, a z naszych obserwacji poczynionych poza grą i wykracza poza jej zasady, ale w tym samym czasie ich nie łamie.

Grając na przykład w pokera możemy wiedzieć (gdyż zadaliśmy sobie trud obejrzenia setki jego gier), że nasz przeciwnik ma tendencję do wzdychania i patrzenia w górę jak dostanie dobrą rękę. Ponownie, żadna z zasad samej gry nie sankcjonuje uzyskanej w ten sposób przewagi, a jednak uzyskując ją nie łamiemy żadnej zasady.

No dobrze, ale cóż to ma do rzeczy w środowisku, gdzie bardzo rzadko gra się z tymi samymi graczami, a do tego nie widzimy ich zachowań? Ano znaczy to tylko tyle, że metagaming w grach karcianych online jest ograniczony.

I to ograniczony niemal wyłącznie do znajomości popularnych i silnych aktualnie talii. I przygotowania się na nie. Do tego stopnia, że pojęcie meta w grach online zostało ograniczone do działania w oparciu o znajomość aktualnego środowiska gry.

R E K L A M A

Najkrócej więc mówiąc, meta oznacza aktualne środowisko talii, umiejętność rozpoznawania ich i wynikająca z tego przewaga.


Co wynika z mety?

Dobra znajomość meta pozwala nam przygotować się na najpopularniejsze aktualnie talie i zwiększyć swoje szanse na zwycięstwo nad nimi. Dla przykładu, gdy wiemy, że bardzo popularne są talie wzmacniające swoje jednostki możemy w talii mieć Bombę Dwimerytową, która jest bardzo na takie talie skuteczna.

Może okazać się bezużyteczna przeciwko taliom opartym na bazowej sile jednostek. Jednak wiedząc, że głównie spotkamy te dopakowane (znajomość meta) możemy podjąć wykalkulowane ryzyko uwzględnienia jej. Wprawdzie spadnie nam procent wygranych przeciwko taliom bez dopaku, ale wzrośnie przeciwko taliom z dopakiem. A że wiemy, że takich jest więcej, to rachunek jest prosty.


Cebula ma warstwy i meta ma warstwy

Właściwie to co teraz napiszę jest clue całego artykułu. Bardzo ważna jest nie tyle znajomość meta jako takiego, gdyż coś takiego nie istnieje. Liczy się znajomość meta na swoim aktualnym poziomie. Bardzo często ludzie sugerują się taliami czołowych graczy, kopiują je i próbują grać w miejscach, do których te talie kompletnie nie są dostosowane.

Ostatnio zaliczyłem wspinaczkę o ponad 1000 punktów rankingowych. I zauważyłem coś ciekawego. Otóż z każdymi, powiedzmy, trzystoma punktami, środowisko w jakim się znajdowałem zmieniało się.

Zmiany może nie były spektakularne, ale były. Przykład którego teraz użyję jest kompletnie zmyślony. Nie pamiętam dokładnie jak to wyglądało podczas wspinaczki, zapewne już się zmieniło, a nie chciałbym wprowadzać nikogo w błąd.

Na początku grałem niemal wyłącznie przeciwko Królestwom Północy. Inne talie zdarzały się, ale około połowy gier było przeciwko KP. Trzysta punktów dalej dominacja KP zaczęła zanikać, oddając miejsce potworom. Nadal było sporo KP, ale potwory zaczynały być coraz bardziej dominujące, aż do momentu, kiedy było ich tyle, co poprzednio KP. Pozostałe decki nadal występowały, ale było ich już sporo mniej. Dalej były Wiewiórki, później pojawił się Nilfgaard. KP niemal już nie spotykałem.

W tym momencie przypominam, że powyższe nie jest odwzorowaniem prawdziwym meta, a jedynie przykładem jak może wyglądać. Nie sugerujcie się tym przy budowaniu talii.

Wynika z tego bardzo ważna rzecz. Meta ma warstwy. Dlatego też nie kopiujcie bezmyślnie talii wrzuconych przez czołowych graczy z góry tabeli, bo może być tak, że im nigdy nie przychodzi grać przeciwko pogodynkom.

Ich talie nie są więc na nie za dobrze przygotowane. Za to tam gdzie jesteście może się okazać, że pogodynki to co drugi mecz. Oczywiście warto zasugerować się szkieletem talii jakie proponują czołowi gracze. Najlepiej jednak jest ten szkielet obudować kontrami odpowiadającymi miejscu w tabeli gdzie się znajdujecie.

Kolejna sprawa to fakt, że meta stale się zmienia. CDPR prowadzi balans gry w dobrym kierunku i można mieć nadzieję, że totalna dominacja jednego decku w meta już się nie powtórzy. Może się okazać, że na te najsilniejsze talie z czołówki ktoś wykoncypuje super kontrę, która ma z nimi 80% wygranych gier.

Wtedy meta całkowicie się przebudowuje i talie te albo znikają, albo zmieniają się bardzo mocno w celu odpowiedzi na napotykane zagrożenia.  Jednak znowu, wcale nie muszą to być zagrożenia jakim przyjdzie Wam stawiać czoło.

Talie czołowych graczy są ważnym, o ile nie najważniejszym czynnikiem kształtującym meta. Dlatego bardzo ważne jest żeby je znać. Aktualnie najpopularniejszą stronką z taliami jest GwentDB i bardzo polecam być przynajmniej mniej więcej na bieżąco z tym co tam się pojawia.

Na pewno ktoś będzie chciał zabłysnąć skopiowaną stamtąd talią. Na pewno przyjdzie Wam się z nimi zmierzyć, więc warto przynajmniej je znać.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu wygranych.

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja

Cześć!

Sign in

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamknij
z

Ładowanie...