Karczma na Discordzie Dołącz do naszej grupy na FB!
Strona główna » „Letho nas poprowadzi” – analizujemy siłę Alchemicznego Nilfgaardu w obecnej mecie!
Jan Calveit Newsy Nilfgaard Talie

„Letho nas poprowadzi” – analizujemy siłę Alchemicznego Nilfgaardu w obecnej mecie!

Nowa potęga!

Po nerfie Egzekutorów Brygady Impera nagle talia Szpiegów, która tak długo dominowała rozpłynęła się w powietrzu. Cesarstwo Nilfgaardu znalazło się w podbramkowej sytuacji. Okazało się to jednak złudnym wrażeniem, ponieważ na czoło wysunęła się Alchemia, która bardzo szybko stała się jedną z najsilniejszych talii w obecnym środowisku Gwinta. Jak to się stało, że talia, która przez długi czas była tylko swoistą ciekawostką, przerodziła się w potęgę? Zapraszam do lektury!


Memiczne początki

Alchemiczny Nilfgaard narodził się tak naprawdę za sprawą społeczności, która wykorzystała dodanie do gry Mahakamskiego Dwójniaka i zmienionego Nowicjusza z Vicovaro. Talia opierała się na spamie Dwójniaków (zupełnie jak teraz) + ostrzeliwanie przeciwnika Wronim Okiem, które było bardzo forsowane w tamtym okresie.

Archetyp ten nie miał jednak żadnych większych synergii – ot, taka talia do zabawy i fajne poletko dla stojącego od dawna na uboczu Vesemira: Mentora.

Vesemir: Mentor


Zimowe prezenty – wielkie wsparcie dla Alchemii

Po zimowym patchu, sytuacja Alchemii diametralnie się zmieniła – takie karty jak Wiedźmin Szkoły Żmii, Nadzorca Niewolników, Mazidło, Runa Dażbóg, Zatruty Miód czy Próba Traw dodały ogromnego boosta temu archetypowi.

Nagle, talia Alchemii stała się praktycznie wielofunkcyjnym kombajnem wykorzystującym wszelakie metody zwycięstwa – od kontroli stołu przez spam wzmocnieniami, aż do combo finishera z Mazidłami lub Próbą Traw. A to wszystko bez odpowiednich brązowych jednostek pasywnych!

Mazidło


Co stoi za sukcesem Alchemii?

Przede wszystkim elastyczny szkielet talii – ilość różnorakich buildów i kart, które gracze wykorzystują lub mogą wykorzystać w swoich wersjach Alchemii jest ogromna. (w sferze srebrnych i złotych kart oczywiście). W obrębie kart Alchemicznych mamy takie opcje jak D – Bomba (kontra na buffujące się jednostki), Czarną Krew (stworzenie/zniszczenie dużego Trupojada/Wampira), Sen Hanmarvyna (kopia jednostki rywala z jego cmentarza), Próba Traw (pewne 20 – kilka punktów) i inne, mniej popularne karty. Ostatnimi czasy króluje wersja Alchemii z de Wettem, Rainfarnem i Czarną Krwią, ale widujemy także te zbudowane wokół Letho z Gulety.

R E K L A M A

Czarna Krew

Drugą w kolejności wielką zaletą tej talii Cesarstwa jest wszechstronność – Alchemia ma karty kontrolne (Wiedźmini, Mandragora, Zatruty Miód), wzmacniające (Dwójniak), wskrzeszające (Mazidło, Cahir), odchudzające (Nowicjusz z Vicovaro), kopiujące talię przeciwnika (Nadzorca Niewolników), kombogenne/kontrolujące cmentarz (Assire van Anahid, lub Medyk z Vicovaro, jako ekstremalny tech), a wszystkim tym rządzi Jan Calveit, czyli jeden z najsilniejszych dowódców w całej historii tej gry. Jak więc mieliście okazję przeczytać, ten deck ma masakrycznie szeroką paletę kart do wyboru, którymi to mogą ograć niemal każdą inną strategię przeciwnika.

Nowicjusz z Vicovaro

Ostatnią wielką siłą decku Alchemii jest po prostu idealna równowaga i harmonia między kartami. Naprawdę ciężko znaleźć jakiekolwiek wady tej talii. Jednostki wzorowo ze sobą współgrają, talia ma karty na każdą fazę rozgrywki. Jej jedynym słabym punktem jest jakieś fatalne rozdanie lub martwy Cahir, gdy Calveit jest wyrzucany poza grę przez Mandragorę.


Czy Alchemia jest zbyt silna?

Standardowo, kiedy jakiś archetyp wchodzi do ścisłej czołówki, to zaczynają się odzywać gracze niezadowoleni tym faktem i twierdzący, że owy deck jest za silny. W przypadku Alchemii jest podobnie, aczkolwiek większość narzekań jest kierowana w złą stronę, albo raczej na złe karty.

Na przykład taki Wiedźmin Szkoły Żmii – ma 5 siły i zadaje 1 punkt obrażeń za każdą kartę Alchemii w naszej talii początkowej – niektórzy krzyczą „zbalansujcie go, bo jest za silny” itp. Moim zdaniem Wiedźmin Szkoły Żmii jest zbalansowaną kartą ze względu na wymóg specjalnego deckbuildingu, aby ten zadawał konkretne obrażenia. To, że karty Alchemii same w sobie są silne to już inna sprawa.

Wiedźmin szkoły Żmii

Jeśli byłbym w obozie krytyki, to zamiast wskazywać na Wiedźmina, skierowałbym wzrok na Nadzorcę Niewolników, który jest po prostu kartą zbyt kombogenną i elastyczną. Tak długo, jak ta karta będzie istnieć w Gwincie, będzie stanowić ogromne zagrożenie dla ogólnego balansu gry. Już teraz można robić z nim efektowne chainy po kilkanaście punktów. Na szczęście Nadzorca raczej dostanie reworka lub na stałe zostanie zbanowany na gry rankingowe w związku z zapewnieniem, którym dostaliśmy po wczorajszej sesji AMA.

Nadzorca niewolników

Podsumowując ten nagłówek – może Alchemia potrzebuje nieco nerfów punktowych, a już na pewno usunięcia Nadzorcy, ale na pewno nie należy wstawiać ogranicznika dla Wiedźminów, co do maksymalnych obrażeń. (bo kto gra więcej niż 9/10 Alchemii w talii? Chyba tylko w jakiejś mecie z Villenem w 90% decków, kiedy trzeba mieć te 13, aby go zlikwidować)


Podsumowanie – wykorzystali szansę!

Alchemia z buta wyważyła drzwi z napisem „Tier1” i rozgościła się w sali naprzeciw świty Brouvera jak u siebie w Nilfgaardzie (na zewnątrz jest oczywiście Henselt ze swoimi Maszynami). Talia ta ma silną pozycję w mecie. Nawet po usunięciu z gry Nadzorcy Niewolników, lekkiemu osłabieniu punktowemu czy reworku Czarnej Krwi ich położenie nie powinno się zmienić.

Jednak cytując kwestię Xarthisiusa „Zobaczmy, co przyniesie przyszłość” – do Gwinta prawdopodobnie nadejdzie wielkie trzęsienie ziemi, które znów wywróci grę do góry nogami – to jednak temat na inny artykuł. Trzymajcie się i przypominam, że już jutro startuje GWENT Open #4 – dwóch Polaków w stawce, nie przegapcie! (wszystkie informacje znajdziecie w ostatnim Karczemnym Tygodniku)


Prośby Karczmarza

I jak znajdujecie najnowszy wpis w Karczmie? Co japę rozdziawia? Tak, do Ciebie mówię! Podjadłeś? Popiłeś? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? No! To bardzo dobrze, a teraz bądź tak miły i doceń starania starego Karczmarza dołączając do naszej wesołej kompanii! 

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja
  • Koval

    Kolejna talia idzie do śmieci.. i tak w kółko,wszystko tylko nerfić…

  • Jakub Gogola

    Moim zdaniem talia faktycznie jest potężna. Próbowałem ją techować lecz w obecnej mecie wydaje się to arcytrudnym zadaniem. Jedynie kradzież wiedźminów z cmentarza lub osłabienie Calveita daje pewne możliwości kontroli. Co do nadzory to moim zdaniem powinna u niego zagościć jeszcze większa losowość (taki agitator zagrywa losową jednostkę).

    • Robert Majer

      Nie losową jednostkę, tylko losowego krasnoluda z talii. Budując talię z jednym rodzajem krasnala, nie masz żadnej losowości. Więcej krasnali talii, też nie stanowi większego problemu, żeby kontrolować co ci agitator wyciągnie. Słabe porównanie do agitatora. Nadzorca już został lekko znerfiony, bo teraz wśród 3 jednostek, które pokaże do zagrania, mogą być powtórzenia.

      • Jakub Gogola

        Faktycznie porównanie może nie do końca trafione ale i tak już nieistotne gdyż łowca i inni znikną z rankedów w najbliższym czasie.

Cześć!

Sign in

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamknij
z

Ładowanie...