Karczma na Discordzie Dołącz do naszej grupy na FB!
Strona główna » Encyklopedia Wiedzy Gwinta #5 – meta, meta call, techy, matchupy – o co chodzi?
Poradniki

Encyklopedia Wiedzy Gwinta #5 – meta, meta call, techy, matchupy – o co chodzi?

Encyklopedia Wiedzy Gwinta


Witajcie Moi Uczniowie! Seria Encyklopedii Wiedzy Gwinta się jeszcze nie zakończyła – mam Wam jeszcze mnóstwo rzeczy do przekazania. Dzisiaj wyjaśnię Wam pojęcia takich zagadnień jak meta, matchup czy tech. Zapraszam!

Jak pewnie już wiecie, w środę, do gry zostało dodanych 10 nowych kart + Arena. Kolejny odcinek EWG będzie z tego względu ekskluzywny, ponieważ zajmiemy się w nim właśnie Areną!

Poprzednie artykuły z serii EWG + Frakcji bez Tajemnic, a także słowniczek znajdziecie tutaj!


Spis treści:

  1. Meta i jej warstwy.
  2. Meta – hejt na popularne talie.
  3. Matchupy – strategia strategii nierówna.
  4. Meta call – telefon po metę?
  5. Tech – niespodzianka!

Meta i jej warstwy

Ludzie na forach i grupach internetowych związanych z Gwintem cały czas mają problem ze zrozumieniem, czym jest meta, czy co to matchup, przez co dziwią się, że przegrywają gry. Nieznajomość mety zawsze będzie świadczyć na Waszą niekorzyść – warto to sobie zapamiętać, bo wiedza o grze poza grą to jeden z ważniejszych elementów karcianek.

Do sedna – co to takiego ta meta? Doskonale opisał to Zakapior w swoim dawnym materiale (zachęcam się z nim zapoznać – rozjaśni Wam to temat przed lekturą moich nauk), ale od tego czasu trochę piasku w klepsydrze się już przesypało, więc nieco zaktualizuję to pojęcie w odniesieniu do Gwinta.

Jej definicja oczywiście nadal pozostaje taka sama. Zmieniły się, a raczej nieco „zgrubiały” jej górne warstwy. Co mam na myśli? Teraz zmiany w spotykanych taliach nie są już takie widoczne jak kiedyś. Różnice zostały zatarte, ponieważ coraz mniej osób z niższych progów laddera decyduje się na kontrowanie najpopularniejszych talii – ludzie wolą sami nimi grać, bez techów na mirrory/inne popularne talie czy bez specjalnego przygotowania i myślenia. Każdy po prostu chce jak najszybciej wbić najwyższą rangę (sezonu trwają 2 razy krócej niż kiedyś).

R E K L A M A

Zmiany zaczynają się w okolicach 18 rangi – tam większość ludzi stara się już koncentrować i przygotowywać sobie plan na dany matchup, techować się, potrafić odpowiednio spasować i co najważniejsze – liczyć punkty, przewidując i myśląc nad deckbuildingiem (top 1000).
Stąd w Gwincie oddzielenie reszty od topki stało się zdecydowanie wyraźniejsze i zatarły się pomniejsze progi kolejnych warstw.


Meta – hejt na popularne talie

Pewnie już niejednokrotnie spotkaliście się z nieprzychylnością wobec popularnych talii na reddicie, forach czy na facebooku i pewnie zadajecie sobie pytania typu „skąd się wzięło to zjawisko? Czemu ludzie tak nie lubią takiej czy innej talii?”. Odpowiedź jest prosta – wynika to z mnogości mirrorów na ladderze, co jest frustrujące dla obu graczy – jak mówi stare porzekadło, to właśnie one są najcięższym matchupem. Nasze powodzenie w nich będzie zależeć głównie od ręki startowej i rzutu monetą albo też – w mniejszym stopniu – od kart specjalnie na takie mecze przygotowanych.

Wynika to też oczywiście z frustracji/niemożności pokonania najsilniejszych decków tymi słabszymi np. naszym ulubionym Discardem Skellige, którym nie jesteście w stanie pokonać metowych Elfów.

Hejt na daną talię może wynikać też z jej zbyt mocnego power levelu – zbyt mocnych kart bądź kombinacji. Takie talie z reguły są po prostu nerfione lub całkowicie zmieniane po pewnym czasie.

Niektórzy gracze jednak niezdrowo przesadzają z krytyką niektórych mocnych, ale zbalansowanych decków – oni zawsze będą coś krytykować, znajdą sobie tarczę do rzucania lotek nawet w najbardziej zbalansowanej mecie – nie ma co się sugerować ich lamentem. Tym właśnie ludziom najczęściej trzeba tłumaczyć, że większość gra tym, co jest najsilniejsze. To, że cierpi na tym kreatywność graczy to spory efekt uboczny, ale cóż, taki urok karcianek. Jeśli takiego gagatka napotkacie, to śmiało możecie mu podlinkować ten artykuł – może coś zrozumie 😉

I na koniec jeszcze jedna, dość istotna kwestia nt. Mety – ona cały czas ewoluuje, nie stoi w miejscu! Pojawiają się mocne talie, później kontry na te talie. Następnie kolejne silne talie są wypierane przez te kontrujące je, pojawiają się inne mocne talie, więc te kontrujące stare też zanikają, bo nie radzą sobie z nowymi – istne „panta rhei”!


Matchupy – strategia strategii nierówna

Matchup to w uproszczeniu zbiór wszystkich czynników warunkujących nasze szanse w meczu z inną talią. Do tych czynników należą takie zagadnienia, jak ilość removali/paleń w naszej talii i przeciwnika, to, czy któryś z graczy ma na ręce kartę nadzwyczaj skuteczną na talię przeciwnika, którą normalnie się w takiej talii gra (np. Koral na Pożeranie, Klucznik na Osłabianie) lub to, czy obaj gracze dobiorą swoje win condition. Karty specjalnie przygotowane na dany deck, których przeciwnik się może nie spodziewać naturalnie mogą zmienić słaby matchup naszej talii w faworyzujący ją do zwycięstwa.

Elementy rozgrywki takie jak coinflip i ręka startowa oczywiście też mogą wpłynąć na nasze szanse w meczu z inną talią.

Jeśli czegoś nie zrozumieliście, niech moją paplaninę rozjaśnią Wam poniższe przykłady:

Pożeranie vs Kontrolny Krwawy Baron

PożeranieKontrolny Krwawy Baron   
Silne strony w matchupie:
- Narzucanie dużego tempa w miarę szybkim tempie,
- Nieprawdopodobnie silne zakończenie, które nawet o 3 razy przebija dużego finishera przeciwnika - Barona,
- Dostęp do poległych jednostek za pomocą Oszluzga.
Silne strony w matchupie:
- Krwawy Baron będzie wzmacniał się za każde pożarcie się nawzajem przeciwnych jednostek,
- Posiadanie dużej kontroli na przeciwne Vrany; spowolnienie rośnięcia Nekkerów,
- Zagrożenia w postaci Mrozów mogą znacznie utrudnić dosypywanie Nekkerów.
Słabe strony w matchupie:
- Wzmacnianie przeciwnego Barona za darmo,
- Dużo kart kontrolnych u przeciwnika,
- Trzaskający Mróz utrudnia utrzymanie przy życiu Nekkerów.
Słabe strony w matchupie:
- Baron nie będzie w stanie nawiązać punktowo do comba kończącego Pożerki, czyli Kuchty: Rytuał i Feniksa,
- Przeciwnik ma sporą ilość opcji do ponownego przyzywania poległych jednostek, szczególnie Vranów.

Osłabianie vs Metowy Brouver

OsłabianieMetowy Brouver   
Silne strony w matchupie:
- Możliwość odrobienia przewagi kart nieprzebijającym szpiegiem przy ciągłym działaniu Drakkarów, Dzika Morskiego i resetujących i ulepszających się Rębaczy,
- Wskrzeszeni Rębacze w ostatniej rundzie mogą przyćmić siłą elfie jednostki,
Silne strony w matchupie:
- Itlina w podwójny Piorun Alzura potrafi zabić Drakkara i Rębacza w early game, co hamuje działanie "maszynki", a dodatkowo Brouver ma dostęp do Pioruna z Idy Emean, removala z Iorwetha czy strzału z Tasaka,
- Na długą rundę Osłabianie praktycznie nie jest w stanie nawiązać walki z monstrualnymi buffami na całą planszę wypełnioną elfami od Saskii i Awangard Vrihedd,
- Schirru potrafi spalić wzmacniający się całą rundę Drakkar, co może przesądzić o losach rundy,
- Carryover w postaci Tancerza Ostrzy.
Słabe strony w matchupie:
- Dużo removali, które skutecznie mogą zahamować działanie maszyny do robienia pasywnych punktów,
- Na długą rundę Osłabianie naprawdę się sprawdza, ale w konfrontacji ze Swarmem Elfów wypada blado,
- Odpowiednio zagrany Schirru zmusza do niekorzystnego spasowania i oddania rundy,
- Carryover przeciwnika.
Słabe strony w matchupie:
- Udalryk ze Skjallem i Himem jest wyśmienitą odpowiedzią na combo Yaevinn + Barclay Els + Tasak,
- Na krótką ostatnią rundę oprócz Schirru nic nie jest w stanie pomóc tej talii w zwycięstwie.

Maszyny vs Spam Foltesta

MaszynySpam Foltesta   
Silne strony w matchupie:
- Balisty potrafią w łatwy sposób zniszczyć większość jednostek przeciwnika,
- Inne maszyny (Tarany) także potrafią zabijać wrogich Żołnierzy, co zmniejsza value wzmocnień obszarowych,
- Lekka Jazda Burej Chorągwi praktycznie zawsze będzie wezwana,
- Niektóre wersje Henselta z Maszynami grają Geralta: Igni, który potrafi spalić mnóstwo wrogich jednostek,
- Sposobność do dużej Pożogi lub Villena,
Silne strony w matchupie:
- Dość duże tempo w porównaniu do wolnego rozkręcania się Maszyn,

Słabe strony w matchupie:
- Dość wolny setup i podatność na usunięcie z pola bitwy Ronvida,
- Potencjalne problemy z nadążeniem z kontrolą boardu przy słabym rozdaniu,
Słabe strony w matchupie:
- Wrażliwość na likwidację małych jednostek przez Maszyny rywala, co zmniejsza wartość wzmocnień obszarowych,
- Lekka Jazda u przeciwnika potrafi dać mu garść niezbędnych punktów,
- Mnóstwo jednostek o tej samej sile prokuruje dużą Pożogę lub Villena,

 

PS. Starałem się jak mogłem z tymi tabelkami 😉


Meta call – telefon po metę?

Haha, nie! Meta call to określenie na kartę/talię, która w obecne środowisko idealnie się wpasowuje. Na przykład kartą meta call może być Mandragora – kontruje talie buffujące jednostki, większość carryover, czy usuwa cele pod wskrzeszenie/wielokrotne użycie. Radzi sobie na Pożeranie, inne talie Potworów, Spell’tael czy na Szpiegów. Jeśli tych strategii jest na ladderze wysyp, to częściej będziemy widywać techowaną Mandragorę – przecież aż prosi się o to, żeby wrzucić ją do talii! (co może w następstwie podnieść % popularności taliom wykorzystującym Vesemira) + Nilfgaard na Alchemii zyska na sile i będzie częściej grany.

Mandragora

Idealnym przykładem talii Meta call są Topornicy – jeśli w mecie są talie, które lubią drypassować przy przegranym coinie, to wchodzą oni i robią miazgę. Jeśli takowych na drabince rankingowej nie ma, to Topornicy pozostają dobrą, ale nie tak wpływową na metę strategią, choć w przeszłości bywało zgoła inaczej (i wszystko może się jeszcze zmienić – „panta rhei”, pamiętajcie).


Tech – niespodzianka!

Tech to specjalny rodzaj karty, który ma za zadanie skontrować najczęściej spotykane talie w naszym środowisku. Najczęściej widuje się je na turniejach. Mogą zaburzyć/zdestabilizować naszą talię w działaniu, ale odpłacają się podniesieniem naszych szans w słabych dla nas matchupach.

Tech i jego wartość w matchupach z różnymi taliami rośnie i maleje w zależności od niego – dajmy na to Cyprian Willey wzorowo wykurzy Nekkera z gry (Pożeranie) i może pokrzyżować plany rywalowi, ale w konfrontacji ze Swarmem Scoia’tael będzie bezużyteczny.


Jak wyżej napisałem, w kolejnej publikacji zajmiemy się nowym trybem rozgrywki! Do następnego!


Prośby Karczmarza

I jak znajdujecie najnowszy wpis w Karczmie? Co japę rozdziawia? Tak, do Ciebie mówię! Podjadłeś? Popiłeś? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? No! To bardzo dobrze, a teraz bądź tak miły i doceń starania starego Karczmarza dołączając do naszej wesołej kompanii! 

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja
  • Pokrzywdzony efektem ubocznym

    Panie redaktorze. To że jesteś w czymś lepszy od kogoś, nie upoważnia cię do obrażania tych gorszych. Chyba że twierdzisz że upoważnia to znikam bo przecież nikt mi nie karze tego czytać. Chociaż do momentu opublikowania tego artykułu czytanie było i przyjemne i pożyteczne

    • Mateusz Byliński

      Wskaż konkretnie w którym zdaniu tego artykułu obraziłem Ciebie lub kogokolwiek innego.

      • Emrim

        Chyba chodzi o ten akapit:
        „Niektórzy gracze jednak niezdrowo przesadzają z krytyką niektórych
        mocnych, ale zbalansowanych decków – oni zawsze będą coś krytykować,
        znajdą sobie tarczę do rzucania lotek nawet w najbardziej zbalansowanej
        mecie – nie ma co się sugerować ich lamentem. Tym właśnie ludziom
        najczęściej trzeba tłumaczyć, że większość gra tym co jest najsilniejsze.
        To, że cierpi na tym kreatywność graczy to spory efekt uboczny, ale
        cóż, taki urok karcianek. Jeśli takiego gagatka napotkacie, to śmiało
        możecie mu podlinkować ten artykuł – może coś zrozumie.” Ja osobiście nie mam nic do tego.

        • Mateusz Byliński

          To nie jest obraza tylko stwierdzenie faktu. Problem nadal będzie istniał do końca istnienia samego Gwinta.

      • Robert Majer

        Wydaje mi się, że chodzi o rozdział osób, które osiągają i nie osiągają 18 rangę w sezonie. De facto nazwałeś tych pierwszych półgłówkami. Ale czy to jest powód do obrazy… Ja ostatnio rzutem na taśmę wbiłem 20 rangę. Gdybyś napisał, że Ci poniżej 21 nie używają obu półkuli mózgu, to bym się wcale nie obraził. Wiem, że popełniłam błędy w grze i tyle.

        • Mateusz Byliński

          Nikogo nie nazwałem ani dosłownie ani w przenośni półgłówkiem. Ludziom z niższych rang po prostu nie chce się myśleć, wszystko robią w pośpiechu, aby jak najszybciej wbić do czołówki, co większości z nich nie wychodzi właśnie przez pośpiech. Dlatrgo napisałem że nie używają całego swojego mózgu do myślenia. Ale dobrze, nie chcę kontrowersji więc usunę ten fragment 😉

          • Arek-Jarek

            A co to ma być za cenzura?! Nie bądź pipa i nie dawaj dyktować sobie co masz pisać a czego nie wolno bo jakiś józek sie czuje urażony. Jeśli ktoś napieprza w gwinta codziennie i nie potrafi przeskoczyć 18 rangi to jest półgłówkiem i tyle, inna sprawa jesli ktos tego nie wbija z braku czasu.

          • Pokrzywdzony efektem ubocznym

            Kolego dokładnie 🙂 Nie czepiam się o jakieś tam porównanie graczy na niższym poziomie do półgłówków a o fakt że osiągnięcie danego poziomu jest zależne jest od większej ilości czynników jak chociażby wspomniany przez ciebie czas. Pomijając że największe „cudowne ” zagrania widzi się na wyższych rangach. Nie wiem , być może wynikają z rutyny no ale są. Co do artykułu, proszę nic nie zmieniać , indywidualna opinia dotycząca jednego zdania nie może mieć wpływu na ogół czytelników. Pozdrawiam i życzę miłej soboty. 🙂

          • Robert Majer

            No to osiągnąłem odwrotny efekt do zamierzonego.

  • Stary Wąż

    Bardzo fajny artykuł. I bardzo przemyślany. Niema się co obrażać.

Cześć!

Sign in

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamknij
z

Ładowanie...