Karczma na Discordzie Dołącz do grupy Gwint Polska
Strona główna » Adzikov, jedyny Polak grający w GwentSlam LC, zapraszam do rozmowy!
Newsy Turnieje

Adzikov, jedyny Polak grający w GwentSlam LC, zapraszam do rozmowy!

GwentSlam

GwentSlam to pierwszy licencjonowany turniej Gwinta, który był organizowany przez Lifecoacha. Pula nagród wynosiła 10 tys. euro.

W ramach tej rywalizacji w szranki stanęło ośmiu zawodników. Pośród nich znalazł się jeden Polak – Adzikov, który wszedł jako numer 1 ProLaddera.

I choć podczas tego turnieju szczęście nie uśmiechnęło się do naszego rodaka, to sam fakt kwalifikacji z pierwszego miejsca należy uznać za sukces. Zapraszam do rozmowy z Andrzejem „Adzikov” Balem.


Kim jest Adzikov?

Adzikov to inaczej Andrzej Bal, 26-latek z Krakowa, w którym mieszka od urodzenia. Obecnie kończy studia informatyczne i gra w Gwinta, ale jak sam zaznacza, należałoby zmienić kolejność w tym zdaniu!

Karczmarz – jak to się stało, że dostałeś się do GwentSlam? 

  • Adzikov – Na GwentSlam dostałem się z ProLaddera. Do 17 września, miejsce pierwsze ProLaddera dawało kwalifikacje do turnieju LC. Po dobrym starcie stwierdziłem, że warto powalczyć o awans i się udało.

Widzieliśmy, że wszystko odbywało się w domu LC, opisz jak tam było? Kto zrobił na tobie wrażenie? Czy ktoś zaliczył jakąś wpadkę?

R E K L A M A
  • Jeśli chodzi o wrażenia z pobytu, to mogę mówić tylko o pozytywach. Mieliśmy zapewnione wszystko, czego potrzebowaliśmy. Co do samego domu, to raczej mógłbym powiedzieć, że to pałac z trzema piętrami, basenem i windą :-). Wrażenie na pewno zrobiła na mnie Wifecoach, czyli żona Lifecoacha, która zajmowała się dosłownie wszystkim. Dla mnie jako osoby z zewnątrz było to niemałym zaskoczeniem, ponieważ to jednak LC jest twarzą tego przedsięwzięcia. Jednak prawda jest taka, że za wszystko co dzieje się poza kamerami, odpowiada jego żona i robi to bardzo dobrze! Czy ktoś zaliczył jakąś wpadkę? Jak już kogoś musiałbym wskazać, to zdecydowanie siebie. Wszyscy na miejscu byli już w piątek. Ja wybrałem busa, bo z Krakowa do Wiednia jest dosyć blisko. Przed podróżą (startowałem o 5 rano) nie mogłem zasnąć, a spanie w podróży nigdy mi nie wychodzi. Gdy zaczął się piątkowy wieczór, gdzie zaczęła się impreza, organizm coraz bardziej dawał znać, że czas spać. Nocleg miałem zapewniony z kilkoma osobami w innym prywatnym domu. Dlatego poszedłem na chwilę odpocząć. Zanim się zorientowałem to z 21:00 zrobiła się 4 nad ranem i okazało się, że wszyscy już się rozjechali. Pozostało mi spanie na kanapie u LC w domu.

Czy była przyjacielska atmosfera, czy raczej każdy był spięty i myślał o zwycięstwie?

  • Nikt nie wydawał się spięty, a już na pewno nie turniejem. Powiedziałbym, że to było spotkanie graczy Gwinta, gdzie GwentSlam stanowił tylko tło. Atmosfera była świetna, z każdym można było na luzie porozmawiać. Gry przy piwie, przygody w basenie i sushi, którego nie lubię :-). O zwycięstwie pewnie myślał każdy, ale chyba nikt nie traktował zwycięstwa jako celu samego w sobie.

Jakie masz doświadczenie w karciankach? 

  • Jeśli chodzi o karcianki, to najwięcej doświadczeń mam z Hearthstone, nad którym siedziałem od początków bety, choć nie mam wielkich osiągnięć na tym polu. Czasami udawało mi się dostać na jakieś turnieje, czy być wysoko na ladderze, ale nigdy nie potrafiłem tego traktować na poważnie. Pomimo, że wyniki jak na swój poziom miałem całkiem niezłe. Sporo też grałem w Might & Magic: Duel of Champions, ale to była nie była długa przygoda. Co więcej, każda próba powrotu do tej gry utwierdzała mnie w przekonaniu, że nie ma to sensu. Ostatecznie miałem rację, bo około rok temu wyłączono serwery. Może trochę nie na temat, ale moją główną grą od kilku lat był World of Warcraft. Pozdrawiam całe Error Code. Pewnie też dlatego nigdy nie zaangażowałem się na 100% w HS.

Ile czasu się przygotowywałeś do turnieju? 

  • Nie mogę powiedzieć, że jakoś specjalnie przygotowywałem się do turnieju. Od momentu wywalczenia spota, a wyjazdem były 4 dni, przez które też byłem nieco zabiegany. Dlatego całe przygotowywanie zajęło mi nie więcej, niż 15 godzin grania laddera.

Co się stało podczas pojedynku z Meelemanem? Dlaczego nie udało się go pokonać?

  • Przede wszystkim Meeleman to naprawdę dobry gracz. Lepszy niż się spodziewałem. Jednak czuję, że przegrałem głównie ze sobą. Wziąłem dosyć zwyczajny setup. Szpiedzy Calveita, zwykły Radowid, Spellscoia i Consume Dagon. Calveitem i Radowidem zagrałem prawie bezbłędnie. Jednak na pewno przekombinowałem z deckiem Dagona i rozegrałem bardzo słabe mecze. Szczególnie mecz przy 2:2, gdzie w pewnym momencie zacząłem grać, żeby nie przegrać, a nie żeby wygrać. Stres i brak doświadczenia to również czynniki, które się przyczyniły do tej przegranej.

Jak oceniasz obecną sytuację Gwinta, który pretenduje do bycia tytułem esportowym?

  • Bardzo podoba mi się droga, którą podąża CDPR. Porównuję to głównie do poczynań Blizzarda w HSie, bo do tego mi najbliżej i widzę, że dla Redów Gwint, to przede wszystkim gra competetive, a nie gra dla casuali. Co mi bardzo odpowiada, ponieważ dla mnie najważniejsze w grze jest zwycięstwo. Gwint jest bardzo miła odmianą od losowego HSa. Myślę, że polska karcianka nie przeskoczy pod względem popularności HS, ponieważ jest mniej przejrzysta i zdecydowanie trudniejsza do zrozumienia dla przeciętnego gracza. Natomiast jako gra esportowa, ma dużą szansę znaleźć swoją niszę.

Czy to dla ciebie przygoda, czy łączysz z Gwintem swoją przyszłość?

  • Do startu Proladdera traktowałem Gwinta dokładnie tak samo, jak kiedyś Hearthstone, czyli grę do pogrania bez większego zaangażowania. Jednak po tym jak okazało się, że bez problemu udaje mi się utrzymać wysokie miejsce, dzięki któremu wystąpiłem na GwentSlam, to uznałem, że Gwint może być dla mnie szansą, z której chcę skorzystać. Podsumowując. Tak, widzę dla siebie szansę związaną z Gwintem.

Ulubiona karta? 

  • Ciri Dash , zawsze staram się ją upychać, gdzie tylko się da. Niestety, jeszcze nigdy mi się nie udało stworzyć super decku z nią w roli głównej, ale pewnego dnia dam radę :-).

Prośby Karczmarza

Jeśli lubisz czytać artykuły i informacje na Gwint24.pl to proszę daj temu wyraz i polub nas na FB oraz daj subskrypcję portalu – ikonka dzwonka w prawym, dolnym rogu – lub akceptacja informacji o wysyłaniu powiadomień na przeglądarkę, gdy dodamy coś nowego!

R E K L A M A
zvr
Twoja reakcja
  • Jakub Przybylik

    Cieszę się, że pojawił się tutaj ten wywiad, bałem się, że jednak go nie będzie, bo od GS już chwila minęła. Adzikov to jedyny Polak, który nas tam reprezentował (mimo, że autorzy z GwentDB twierdzili, że to Rosjanin, Wiedza geograficzna kuleje w XXI wieku), dlatego tak ważne są jego relacje i wrażenia.
    Powodzenia w dalszej grze!

  • Janusz Stefko

    nick wschodnio brzmiący – też bym twierdził, że Azja 😉
    A tak przy okazji mam pytanie i może ktoś tu zna odpowiedź – udało mi się w końcu dobić do rangi 20, ale na pro ladder nie dostałem się w poprzednim sezonie. Czy range 4250 lub wyższą muszę mieć na koniec obecnego sezonu (to chyba jakoś niedługo?) by wejść na przyszły do pro ladder czy wystarczy, że ją mam w którymkolwiek momencie obecnego sezonu?

Discord Gwint24

Najnowsze talie

memy.gwint24.pl

Memy

Cześć!

Sign in

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamknij
z

Ładowanie...